22 lutego, 2024
12 stycznia, 2022

USA: Usunięcie guza nowotworowego u nienarodzonego dziecka w 27. tygodniu życia zakończyło się sukcesem

(fot. Twitter.com/Cleverlandscliniq.org/Darrell Cass)

Lekarze z kliniki w Cleveland w Stanach Zjednoczonych przeprowadzili bardzo ryzykowną operację usunięcia nowotworu u prawie 27-tygodniowego dziecka. Interwencja była konieczna, aby chłopiec mógł przeżyć. Mały Rylan przyszedł na świat 10 tygodni później.  

Potworniak wewnątrzosierdziowy to jeden z rzadkich nowotworów, który występuje u niemowląt, ale może pojawić się także u dziecka jeszcze w okresie prenatalnym.

Lekarze zdiagnozowali go również u małego Rylana w 25. tygodniu życia.

Niektóre rodzaje nowotworów dzieci mogą być monitorowane w okresie życia płodowego i usunięte tuż po narodzinach. Jednak w tym przypadku guz wielkości 3 cm znajdował się przy lewej komorze serca.

W tym przypadku fizyczna masa guza, ale i wysięk płynu do zamkniętego osierdzia, upośledzał czynność serca – powiedział dr Darrell Cass, chirurg, który koordynował pracę zespołu, a w 2018 roku uruchomił program chirurgii płodu w klinice w Cleveland.

Guz uciskał serce powodując szereg komplikacji m.in. wysięk osierdziowy, obrzęki ciała dziecka, niedomknięcie zastawki trójdzielnej i inne zaburzenia układu sercowo-płucnego.

W takich przypadkach można zastosować procedurę polegająca na częściowym wydobyciu płodu z otwartej macicy w celu resekcji guza, pozostając na maciczno-łożyskowej wymianie gazowej, a następnie oddzieleniu i porodzie – czytamy na stronie kliniki.

Chłopiec był jednak zbyt mały, aby samodzielnie przeżyć. Dlatego zdecydowano się na operację. Bez niej 27-tygodniowemu dziecku grodziła śmierć, według oceny specjalistów w czasie od 3 do 14 dni.

Lekarze poprzez niektóre zabiegi mogli jedynie przedłużyć życie dziecka o klika dni, jednak operacja, choć ryzykowna, bo dziecko mogło jej nie przeżyć, to wydawała się jedyną szansą na życie. Dlatego rodzice Rylana zgodzili się na operację i ryzyko, by dać synowi szansę na życie.

W literaturze medycznej udokumentowano tylko jeden przypadek (z 2013 roku) wydłużenia życia po przeprowadzeniu śródsercowej resekcji potworniaka płodu. Ponadto, stan dziecka nie był aż tak poważny – czytamy.

Interdyscyplinarny zespół chirurgii płodowej przeprowadził instruktaż zabiegu. Operację prowadził 3,5 godziny, przy znieczuleniu zarówno dziecka, które odczuwa ból, jak i matki.

Wycięciem masy guzowej zajmował się dr Hani Najm, który kilkakrotnie z powodzeniem wycinał potworniaki śródosierdziowe u noworodków, nigdy jednak nie przeprowadzał operacji u nienarodzonego jeszcze dziecka. Wielu jego kolegów specjalistów odradzało mu przeprowadzenie tej operacji, wskazując na pewną śmierć dziecka, jednak lekarz podjął się ratowania życia chłopca.

Potrzebujesz wiedzy, pracy zespołowej i odwagi. Nie ma nic złego w obliczonym ryzyku. W ten sposób rozwijamy medycynę – powiedział.

Dr Hani Najm zwraca uwagę, że tego typu operacje wymagają ogromnej precyzji i delikatności. 

Tkanka płodowa jest niedojrzała i bardzo delikatna, więc każdy ruch musi być dopracowany w zwolnionym tempie – zaznaczył.

Operacja u 30 letniej matki, obciążonej również cukrzycą, trwała 3,5 godziny. Udało się wyciąć w całości masę nowotworową. Chłopiec przyszedł na świat 10 tygodni później. Dziś czuje się dobrze i rozwija prawidłowo.

AG/Facebook.com/Students for Life, Twitter.com, consultqd.clevelandclinic.org

 

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

Polityka prywatności i plików cookies

© Centrum Życia i Rodziny 2023