23 lutego, 2024
8 lutego, 2023

USA: Prezydent Biden twardo walczy o aborcję. „Jeśli Kongres uchwali krajowy zakaz aborcji, zawetuję go”

(Joe Biden, Orędzie o stanie Unii, 7.02.2023/zrzut ekranu z YouTube)

Prezydent Joe Biden podczas wczorajszego orędzia o stanie Unii wezwał Kongres do zalegalizowania aborcji dla wszystkich Amerykanów. Prezydent skrytykował także stany wprowadzające ograniczenia lub zakazy aborcji w poszczególnych stanach i zapowiedział, że jeśli Kongres przegłosuje ustawę zakazującą aborcji na szczeblu krajowym, on wniesie wobec niej weto.

W swoim pierwszym od czasu uchylenia wyroku Roe kontra Wade w czerwcu ubiegłego roku orędziu o stanie Unii prezydent Biden poświęca tematowi aborcji sporo miejsca, traktując tę kwestię priorytetowo i bezkompromisowo. Prezydent podkreśla, że robi wszystko, aby ochronić dostęp do usług tzw. zdrowia reprodukcyjnego.

Kongres musi przywrócić prawo, które Sąd Najwyższy odebrał w zeszłym roku i skodyfikować Roe przeciwko Wade, aby chronić konstytucyjne prawo każdej kobiety do wyboru – powiedział Biden. – Wiceprezydent i ja robimy wszystko, co w naszej mocy, aby chronić dostęp do opieki zdrowotnej w zakresie zdrowia reprodukcyjnego i chronić prywatność pacjentów.

Następnie prezydent zapowiedział także, że jeśli Kongres zdecyduje się kiedykolwiek uchwalić prawo zakazujące aborcji na szczeblu krajowym, zostanie ono zawetowane.

Nie popełnijcie błędu: jeśli Kongres uchwali krajowy zakaz aborcji, zawetuję godeklaruje Biden.

Jednocześnie Joe Biden kolejny raz skrytykował stany, które po uchyleniu wyroku Roe przeciwko Wade zdecydowały się uchwalić ustawy w mniejszym lub większym stopniu chroniące życie dzieci nienarodzonych. Na wprowadzenie takiego prawa zdecydowało się dotąd kilkanaście stanów, ale prace trwają jeszcze w kilku innych.

W czasie orędzia na widowni pojawili się także liczni goście, zaproszeni przez członków Kongresu. Wielu z nich przyszło, aby wesprzeć batalię o przywrócenie dostępu do aborcji.

Swoimi doświadczeniami podzieliła się m.in. Amanda Zurawski, zaproszona przez Pierwszą Damę Jill Biden. Kobieta, która na co dzień mieszka w Austin w Teksasie, opowiedziała, że kiedy w 18 tygodniu ciąży odeszły jej wody, musiała jeszcze kilka dni oczekiwać na aborcję, bo przez stanowe prawo zakazujące aborcji lekarze nie mogli od razu usunąć ciąży. U kobiety rozwinęła się wówczas zagrażająca życiu sepsa. Historia ta jest bliźniaczo podobna do innych przypadków, znanych choćby z Polski czy Malty. W przypadku odejścia wód płodowych nie ma jednak bezpośredniego zagrożenia życia, a niekiedy udaje się donosić ciążę do bezpiecznego momentu i urodzić dziecko. Należy jednak monitorować stan kobiety, bo w przypadku rozwinięcia się stanu zapalnego konieczne jest zakończenie ciąży, aby ratować życie matki.

Wypowiedź Amandy Zurawski, podobnie jak innych osób zaproszonych przez przedstawicieli Demokratów, jest elementem politycznej propagandy, nakierowanej na przekonanie społeczeństwa, że ograniczenie dostępności aborcji zagraża zdrowiu i życiu kobiet.

Te twierdzenia zdecydowanie dementuje jednak jedna z liderek ruchu pro-life Marjorie Dannenfelser:

Postawmy sprawę jasno: każde prawo pro-life w kraju zezwala na niezbędną i terminową pomoc medyczną, aby uratować życie ciężarnej kobiety w nagłych przypadkach.

Od czasu uchylenia wyroku Roe kontra Wade prezydent Joe Biden walczy o zwiększenie dostępności do aborcji i utrzymanie „wolności reprodukcyjnej”. Prezydent działa zarówno w kierunku przywrócenia liberalnych ustaw aborcyjnych w poszczególnych stanach, jak i zapewnienia dostępu do aborcji farmakologicznej i antykoncepcji.

AAG/lifenews.com/19thnews.org

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

Polityka prywatności i plików cookies

© Centrum Życia i Rodziny 2023