17 czerwca, 2024
15 września, 2023

UK: 6-miesięczna Indi walczy o życie i kontynuację leczenia. Co na to Sąd Najwyższy?

(Fot. Facebook/Claire Olivia Vienna Staniforth)

Rodzice dziewczynki z ciężką chorobą genetyczną błagają sędziego, by dał jej szansę na przeżycie i kontynuację leczenia. Dziś w Wielkiej Brytanii zapadnie w tej sprawie wyrok Sądu Najwyższego.

To kolejni rodzice, którzy walczą o życie dziecka z brytyjskim systemem prawnym.  Tym razem chodzi o 6-miesięczną Indi Gregory. Brytyjski system chce odmówić leczenia dziewczynki. Zrozpaczeni rodzice błagają o pomoc i szansę na przyszłość dla swojej córeczki.

Indi Gregory cierpi na chorobę mitochondrialną, rzadką chorobę genetyczną, na którą obecnie nie ma lekarstwa. Dziewczynka od urodzenia przebywa szpitalu Queen’s Medical Center w Nottingham, podłączona do respiratora. 

Jak podaje Daily Mail, lekarze z Queen’s Medical Centre w Nottingham twierdzą, że mała Indii nie ma szans na normalne funkcjonowanie. „Lepiej byłoby pozwolić sześciomiesięcznej dziewczynce umrzeć, niż poddać ją leczeniu ratującemu życie” – czytamy.

W ciągu swojego krótkiego życia dziewczynka przeszła kilka operacji oraz zabiegów, m.in: jelit oraz mózgu, sepsę, napady padaczki. Były jednak i lepsze momenty, gdy była na normalnym oddziale, samodzielnie oddychała i radośnie gaworzyła. Rodzice przygotowywali się do podjęcia nad nią opieki w domu.

W 2017 r. świat żył sytuacją Charliego Garda, chorującego na tę samą chorobę. Ostatecznie decyzją Sądu Najwyższego chłopca odłączono od respiratora. Gdy zatem rodzice dziewczynki (Claire Staniforth oraz Dean Gregory) dowiedzieli się, że lekarze z  Nottingham również złożyli wniosek do Sądu Najwyższego, byli załamani.

Jestem absolutnie zdruzgotana, że mogą nawet myśleć o zakończeniu życia mojej pięknej córki. Utrata dziecka to najgorszy koszmar każdego rodzica, a co dopiero odebranie mu życia. Indi jest prawdziwą wojowniczką i zasługuje na życie […]. W piątek rano pozostanę u boku Indi, modląc się, aby sędzia pomógł uratować życie naszej małej dziewczynki – opowiada Claire Staniforth.

Ojciec dziewczynki podkreśla:

pomimo swojej niepełnosprawności Indi reaguje na nasz dotyk, jest szczęśliwym dzieckiem. Czy to, że jest niepełnosprawna, oznacza, że nie może szczęśliwie żyć?

Rodzice założyli wcześniej zbiórkę na stronie GoFundMe. Opisują tam  historię Indie i starają się zebrać fundusze na jej leczenie: www.gofundme.com/f/the-right-to-stay-alive-and-fight-the-courts.

Connie Yates, mama Charliego Garda, opowiada, że choć minęło 6 lat od śmierci dziecka, nadal cierpi z powodu tamtych tragicznych doświadczeń. 

Mam PTSD (zespół stresu pourazowego) po sprawie sądowej Charliego i nie mogę nawet myśleć o tym, że ktokolwiek inny musi przejść przez traumę tego wszystkiego – dodaje.

Zaznacza również, że rodzice Indii zostali bardzo niesprawiedliwie potraktowani.

Od momentu dowiedzenia się o złożeniu wniosku do dnia sprawy sądowej mieli zaledwie dwa dni. Uważam, że jest to bardzo nieludzkie potraktowanie. Rodzice Indii nie mieli praktycznie czasu na reprezentację prawną, uzyskanie drugiej opinii, zapoznanie się z dokumentacją medyczną czy przedstawienie własnych dowodów – mówi Yates.  

Dziś sąd zadecyduje, czy Indie zostanie odłączona od aparatury podtrzymującej życie, czy nie. 

Modlę się o to, żebyśmy dostali dobre wieści i że sędzia podejmie właściwą decyzję dla mojej odważnej, silnej wojowniczki – mówi mama małej Indie.

Włączmy się i my w tę wspólnotę modlitewnej pamięci. Wspierajmy Indie i jej rodziców, którzy przechodzą dramatyczne chwile!

MZ/opoka.org.pl

„Prawo Charliego”. To może być koniec uśmiercania dzieci wbrew woli rodziców w UK

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

Polityka prywatności i plików cookies

© Centrum Życia i Rodziny 2023