5 lipca 2022
21 czerwca 2022

Ukraina zdecydowaną większością głosów przyjęła tzw. Konwencję stambulską

(fot. pixabay.com, zdjęcie ilustracyjne, lgbt)

Parlament kraju głosami 259 do zaledwie 8 przyjął Konwencję o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Treść tzw. Konwencji stambulskiej wywołuje protesty wielu środowisk, ponieważ pod płaszczykiem ochrony kobiet wprowadza ona pojęcia ideologii gender

O ratyfikacji przez ukraińskich parlamentarzystów tego dokumentu poinformował Kyiv Independent.

Ukraiński parlament głosuje 259 do 8 za ratyfikacją Konwencji stambulskiej. (…) Jej ratyfikacji na Ukrainie sprzeciwiały się wcześniej środowiska religijne i konserwatywne ze względu na użyte w dokumencie określenie „gender”. Jej ratyfikacja jest postrzegana przez niektóre państwa członkowskie jako warunek wstępny uzyskania przez Ukrainę statusu kandydatury do UE – informowały ukraińskie media.

Niektóre fragmenty dokumentu budzą duży niepokój wielu środowisk, nie tylko religijnych. Opinie prawne, jak np. Ordo Iuris, wskazują, że Konwencja stambulska w błędny sposób określa przyczyny przemocy domowej, upatrując jej źródeł w naturalnych rolach płciowych. Nie szuka się natomiast rzeczywistych przyczyn przemocy wobec kobiet i dzieci.

Pomija za to rzeczywiste powody tego zjawiska, takie jak rozpad rodziny, uzależnienia, pornografia czy seksualizacja wizerunku kobiet w mediach i kulturze masowej. Według badań Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej kraje, które wdrożyły genderowy model zwalczania przemocy (np. Wielka Brytania, Szwecja czy Dania), notują jej najwyższy wskaźnik napisali prawnicy Ordo Iuris.

Przypomnijmy, że Polska ratyfikowała konwencję w 2015 roku. Protesty wobec jej zapisów skłoniły polski rząd do deklaracji o podjęciu analiz prawnych tekstu dokumentu, czy nie jest on sprzeczny z Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Nadal jeszcze polski rząd nie podjął decyzji dotyczącej jej wypowiedzenia. 

Wielu ekspertów zapewnia, że polskie prawo zapewnia kobietom ochronę przed przemocą, koniecznie jednak jest jego egzekwowanie. 

Także niektórzy politycy widzą zagrożenie w określonych zapisach konwencji.

Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości, w jednej z wypowiedzi ocenił też, że dokument to: „ideologiczny koń trojański, który jest neomarksistowskim manifestem, sprzecznym z podstawowymi wartościami naszej kultury prawnej”.

AG/tysol.pl

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2021