11 sierpnia 2022
7 sierpnia 2021

Lekarze radzili usunąć jednego bliźniaka, by ratować drugiego. Waleczna mama nie zgodziła się

(fot. twitter.com/JuliaEColeman, cropped)

Kiedy lekarze zapytali Julię Coleman, czy rozważyłaby zabicie jednego ze swoich synów bliźniaków, aby dać drugiemu lepszą szansę na życie, natychmiast odmówiła.

Oczywiście, lekarze nie powiedzieli „zabić”, ale Coleman i jej mąż, Jacob, uznają aborcję za to, czym jest – zabiciem niewinnego dziecka.

Jestem tak wdzięczna i będę o tym pamiętać, kiedy będę wstawać o 2 i 4 rano – podkreśliła dumna mama.

W wywiadzie dla The Catholic Spirit, młoda mama z Minnesoty opowiedziała o trudnych początkach życia jej synów – bliźniaków, Jamesa i Charlesa, którzy urodzili się jako wcześniaki w maju.

Straszna propozycja

Coleman, lat 29, z Chanhassen, jest najmłodszą parlamentarzystką w Senacie Minnesoty; jest także republikanką pro-life i gorliwą katoliczką.

Będąc w ciąży z synami, Coleman powiedziała, że lekarze zalecili jej selektywną aborcję, co oznacza, że jeden z jej synów zostałby usunięty, a drugi oszczędzony. Nie jest to rzadka sugestia dla kobiet w ciąży z więcej niż jednym dzieckiem.

W pewnym momencie lekarze powiedzieli nam, że moglibyśmy zwiększyć szanse Jamesa na przeżycie, gdybyśmy zabili Charlesa. Oboje z Jacobem uparcie powtarzaliśmy: „To nie wchodzi w grę”. Nigdy nie mieliśmy zamiaru wybierać między naszymi dziećmi. Jesteśmy niewiarygodnie pro-life. To właśnie wtedy opierasz się na swojej wierze i ufasz, że Bóg ma większy plan – powiedziała kobeita w rozmowie z The Catholic Spirit.

Colemanowie czekali i modlili się, a w maju Julia urodziła bliźnięta przez cesarskie cięcie w 33 tygodniu ciąży. Na początku James i Charles walczyli o przetrwanie. Julia powiedziała, że nie wiedzieli, czy bliźniaki będą żyły dłużej niż kilka godzin po urodzeniu.

Szczęśliwy finał

Bliźniaki spędziły 27 dni na oddziale intensywnej terapii noworodków w Szpitalu Dziecięcym w Minneapolis, zanim były w wystarczająco dobrej kondycji, aby wrócić do domu.

W chwilach prawdziwej walki, mój mąż i ja zwracamy się do nowenny do Dzieciątka Jezus z Pragi. Pomogła nam ona skupić się na pokładaniu naszej wiary w Bogu i poddaniu się, mówiąc: „Ufam Tobie”, a następnie wyłączeniu zmartwień. Modlitwa jest istotną częścią macierzyństwa – podkreśliła Julia.

Państwo Colemanowie prowadzą bardzo pracowite życie. Obecnie są rodzicami trzech chłopców, wszyscy w wieku poniżej 2 lat, w tym starszego brata bliźniaków, Adama. Jacob pracuje jako strażak, a Julia spędza połowę roku pracując w stanowym Senacie.

Myślę o świecie, który chcę, aby odziedziczyły moje dzieci, i chcę walczyć o to, jak mama niedźwiedzica, którą jestem. To oznacza gotowość do przeciwstawienia się normom kulturowym i opowiedzenia się za wartościami, które chcę, aby [moje dzieci] odziedziczyły – zaznaczyła Coleman.

AM/LifeNews.com

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2021