25 kwietnia, 2024
15 marca, 2023

Roksana Węgiel chodzi z ekipą do Kościoła, ale… jest za aborcją. „Bóg dał nam wolną wolę”

(Zrzut ekranu z youtube.com)

Roksana Węgiel wystąpiła w nowym sezonie programu Kuby Wojewódzkiego, gdzie zapytana o aborcję, odpowiedziała, że jej zdaniem „nie powinno się nikomu niczego zabraniać”. Choć młoda wokalistka wielokrotnie już deklarowała, że jest katoliczką, a wiara jest dla niej bardzo ważna, okazuje się, że również ona uległa promowanej przez środowiska lewicowe proaborcyjnej narracji.

Zwyciężczyni Eurowizji Junior zyskała sławę kilka lat temu, będąc jeszcze dzieckiem. Dziś jest już jednak pełnoletnia i na oczach swoich fanów zmienia się w dorosłą kobietę. Co za tym idzie, coraz częściej jest także pytana o poważniejsze tematy.

Jeszcze do niedawna Roksana Węgiel deklarowała się otwarcie jako katoliczka i chętnie opowiadała o swojej wierze. Nie ukrywała, że regularnie chodzi do kościoła i uważa, że wszystko, co ma, zawdzięcza Bogu.

Jak czuję potrzebę, to idę do kościoła. To nie jest jakiś przymus, że co niedzielę chodzę, tylko po prostu chcę tam chodzić – powiedziała niedawno w wywiadzie dla portalu o2.pl.

Teraz jednak okazało się, że za tymi deklaracjami nie idą bynajmniej katolickie poglądy na tak poważne kwestie społeczne jak aborcja. Roksana Węgiel wydaje się w tym względzie ulegać raczej lewicowej narracji, zgodnie z którą najistotniejsze jest to, aby kobieta mogła sama decydować. Co więcej, i to nastolatka potrafi poprzeć argumentacją, która wydaje się wynikać z jej wiary.

Może to być kontrowersyjne (…), ale ja zawsze otwarcie mówiłam o swoich wartościach. Dla mnie to jest bardzo ważne, nigdy się z tym nie kryłam. Jestem katoliczką, ale uważam, że Bóg dał nam wolną wolę i jak zadano mi pytanie o aborcję, to uważam, że nie powinno się nikomu niczego zabraniać – stwierdziła w programie Kuby Wojewódzkiego.

Wokalistka prezentuje więc dość niestety typową dla rodzimych celebrytów postawę: Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek. Z jednej strony może przypodobać się bardziej konserwatywnej części publiczności, co w kraju takim jak Polska zapewne nadal jest opłacalne. Zwłaszcza dla tak młodej osoby, której fani to często dzieci – a ich rodzice zapewne chętniej kupią płyty piosenkarki, która wydaje się promować tradycyjne wartości. Z drugiej zaś strony nie warto pewnie narażać swojej kariery zbyt „fanatycznym” nastawieniem do wiary, a zwłaszcza kwestia aborcji może tu stanowić swego rodzaju papierek lakmusowy. Na otwarte potępienie aborcji decydują się tylko najbardziej zatwardziali katolicy w świecie gwiazd. Albo ci, którzy chcą już zakończyć swoją karierę…

Druga, równie przygnębiająca wersja wydarzeń jest taka, że Roksana Węgiel nie robi tego z wyrachowania, ale naprawdę tak myśli. I jest to niestety chyba wersja nawet bardziej prawdopodobna. Biorąc pod uwagę, jak niewielką siłę przebicia w mainstreamowych mediach mają poglądy pro-life, a jak nośne są hasła „Wybór, nie zakaz” czy „Moje ciało, moja sprawa”, nie ma się co dziwić, że takim światopoglądem udało się zmanipulować kolejną młodą dziewczynę. Jak wiele jej rówieśniczek, tak i Roksana może być przecież przekonana, że wiara w Boga czy nawet celebrowanie pewnych obrzędów to jedno, a przestrzeganie nauki Kościoła, to już całkiem co innego.

Warto jednak zaznaczyć, że argumentacja, którą przedstawiła w wywiadzie z Kubą Wojewódzkim Roksana, jest z gruntu błędna. To, że otrzymaliśmy od Boga wolną wolę, nie oznacza przecież, że możemy robić, co chcemy i uznawać wszystkie wybory innych ludzi bez osądzania ich, bo mają przecież prawo decydować. Zakres naszej decyzyjności wciąż jest ograniczony, bo oprócz wolności wyboru otrzymaliśmy od Boga także Dekalog. Wolność naszej woli nie oznacza przecież, że wszystkie możliwości są równie dobre ani też że żadnej decyzji nie można oceniać.

Wypowiedź Roksany Węgiel jest więc dobrym przypomnieniem o tym, że powinniśmy chyba bardziej przykładać się do prawidłowego wyjaśniania podstawowych pojęć chociażby w czasie katechezy. Może wówczas młodzi ludzie wiedzieliby, że do daru w postaci wolnej woli nie dołączono etykietki „róbta co chceta”, ale raczej „używaj mądrze”.

AAG/o2.pl

 

Roksana Węgiel nie wstydzi się wiary: Chodzę do kościoła z moją ekipą

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

Polityka prywatności i plików cookies

© Centrum Życia i Rodziny 2023