25 kwietnia, 2024
28 lutego, 2023

„To uczucie nadal jest piękne i nie wygasa”. Krzysztof Tyniec o swoim małżeństwie, które trwa już ponad 50 lat!

(fot. screen shot,/ai.pictures wersja Polska/ Krzysztof Tyniec-zyciorys/Krzysztof Tyniec)

Jego rodzina nie była idealna, jednak on sam stał się przykładem męża wiernego przysiędze małżeńskiej. Jak poznali się Jagoda i Krzysztof Tyniec i co pomaga im tworzyć piękne i szczęśliwe małżeństwo przez ponad pół wieku?

Chociaż Krzysztof Tyniec o żonie opowiada niewiele, a w sieci nie ma wielu ich wspólnych zdjęć, to pytany o rodzinę, zawsze przyznaje, że jest szczęściarzem.

Żonę poznał jako 16-latek, kiedy śpiewał w kościele. Dzisiaj, 50 lat później, małżeństwo cieszy się dwiema córkami i kilkorgiem wnucząt. 

Dziś jesteśmy razem. A co najważniejsze, to uczucie nadal jest piękne i nie wygasa – przyznał aktor w 2012 roku. 

Jego rodzice rozwiedli się, gdy Krzysztof miał 1,5 roku. Wychowywany był przez matkę i ojczyma na obrzeżach Nowej Rudy koło Wrocławia.

Rodzice mieli różne wizje dotyczące przyszłości syna. Matka chciała, aby był górnikiem, a ojczym miał nadzieję, że Krzysztof przejmie prowadzoną przez niego restaurację. Jednak nawet kilka lat spędzonych w technikum elektroenergetycznym w Zgorzelcu nie zdołało ostudzić jego zapału do teatru. 

Jeszcze w technikum Krzysztof odkrył swoje powołanie i chodził na próby amatorskiego Teatru Ziemi Zgorzelskiej. Później przystąpił do egzaminów wstępnych do szkoły teatralnej. Z sukcesu miała cieszyć się tylko ukochana Jagoda.

Krzysztof poznał przyszłą żonę w kościele, gdzie grał z zespołem… rockowym. 

Patrzę, w drugiej ławce siedzi cudowna dziewczyna. Ja też, o dziwo, jej się spodobałem. Mieliśmy 16 lat – mówił aktor w rozmowie z „Super Expressem” w 2012 roku. 

Przyznał też, że w tamtym czasie podkochiwał się w innej dziewczynie, która nie zwracała na niego uwagi. 

Pisałem do niej wiersze, wyobrażałem sobie: „Ach, gdyby tak wpadała pod samochód, a ja bym ją reanimował. Albo gdyby zaczęła się topić w jeziorze…” – wspominał.

To jednak Jagoda została w jego sercu. Młodzi pobrali się, kiedy byli jeszcze na studiach. Małżonkowie wychowali dwie córki, mają kilkoro wnucząt. Jak podkreśla, zawsze mógł liczyć na wsparcie małżonki. 

(…) moja żona zawsze we mnie wierzyła. Za to ją kochałem, kocham i kochać będę – wspominał.

Ich miłość przetrwała i wzrastała, choć nie zawsze było łatwo, jak mówił. Na początku kariery brakowało ofert pracy, dlatego Tyniec i jego żona podejmowali różne prace, by móc utrzymać rodzinę. 

[Żona] jest dla mnie najważniejszą osobą w życiu. Mamy długi staż i ciągle jesteśmy dla siebie przyjaciółmi, kochankami i powiernikami. Często pytają mnie, jak trafić na swoją drugą połowę. Odpowiadam, że nie mam pojęcia, bo nie jestem ideałem. Trzeba po prostu mieć szczęście – mówił w wywiadzie dla Rewii.

Krzysztof Tyniec ma na swoim koncie dziesiątki ról teatralnych i filmowych, widzowie pokochali go jako konferansjera programów rozrywkowych. Aktor udziela też swojego głosu do dubbingów w filmach dla najmłodszych. 

AM, AG/viva.pl, plejada.pl, rewia.pl

Razem aż do śmierci i jeszcze dalej. Dziś wspomnienie błogosławionych Marii i Alojzego Beltrame Quattrocchi

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

Polityka prywatności i plików cookies

© Centrum Życia i Rodziny 2023