6 grudnia 2022
18 sierpnia 2022

Jennifer jest ocaleńcem z aborcji. Dziś daje świadectwo i walczy o życie każdego dziecka zagrożonego śmiercią w aborcji

(fot. pixabay.com/zdjęcie ilustracyjne/matka i noworodek)

„Mam cel i misję, by pomagać ratować życie, bez względu na to, jak małe lub niechciane jest” – powiedziała Jennifer Milbourn. Kobieta przeżyła aborcję. Jest szczęśliwa, że żyje i mogła dać życie swoim dzieciom. W Stanach Zjednoczonych i na świecie żyje wiele osób, które przeżyły nieudaną próbę aborcji.

Dziś Jennifer daje świadectwo wartości życia każdego człowieka, bez względu na to, na jakim etapie rozwoju on jest. Kobieta wierzy, że Bóg ocalił ją przed śmiercią w aborcji, dlatego też walczy o życie nienarodzonych, które nie mogą się obronić.

Jennifer sama doświadczyła próby pozbawienia życia w aborcji. Jako dziecko i nastolatka zmagała się z wewnętrznym poczuciem odrzucenia, traumą, jaka towarzyszy dzieciom, które przeżyły aborcję.

Przez 21 lat myślałam, że to dziwna rzecz, która mi się przydarzyła, przez co czułam się zupełnie samotna i niechciana – wspomniała. 

W 1978 roku jej matka poddała się aborcji. Była to już dość zaawansowana ciąża. Aborcjonista próbował przeprowadzić aborcję próżniową, ale ze względu na wielkość główki dziecka aborcja nie powiodła się. W latach 70-tych nie stosowano jeszcze metody, w której miażdży się główkę dziecka.

Biologiczna matka Jennifer, która nadużywała alkoholu, ponownie zaczęła intensywnie spożywać alkohol, aby doprowadzić do poronienia. I to nie przyniosło oczekiwanego przez kobietę skutku. Dziewczynka urodziła się, ale zmagała się z Alkoholowym Zespołem Płodowym (FAS).

Przemysł aborcyjny chce pochować prawdę, w tym prawdę, że dzieci mogą i przeżywają aborcję. Gdyby świat wiedział, jak często dzieci potrafią ją przetrwać, przemysł aborcyjny musiałby przyznać, że regularnie zabija zdrowe, zdolne do życia nienarodzone istoty ludzkie – czytamy na Live Action.

Jennifer Milbourn została zaadoptowana przez siostrę swojej matki. Kiedy miała 19 lat poznała historię swoich narodzin i nieudanej próby aborcji. Nie mogą uwierzyć w to co się stało, dowiedziała się też, że jest więcej osób, które mają podobne dramatyczne doświadczenia. To dało jej siłę i wyznaczyło misję życia: walkę o życie każdego nienarodzonego dziecka.

Kobieta jest szczęśliwa, że żyje, ma męża i mogła dać życie swoim dzieciom, synom i córce. Od pewnego czasu działa na rzecz obrony dzieci nienarodzonych i zagrożonych aborcją. 

Mam cel i misję, by pomagać ratować życie, bez względu na to, jak małe lub niechciane jest – powiedziała.

Jennifer wybaczyła swojej biologicznej matce. Jak zauważyła, była ona ofiarą przemysłu aborcyjnego.

AG/liveaction.org

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2022