17 maja 2022
28 kwietnia 2022

Felietonistka o zaproszeniu rapera do Watykanu: „Taka próba zdobycia nastolatków (…) jest prawdziwym bluźnierstwem”

(fot. pixabay.com, zdjęcie ilustracyjne)

Jaki jest cel Kościoła? Czy w taki sposób chce przyciągnąć do siebie młodych ludzi? – pytało wielu komentatorów, którzy z oburzeniem przyjęli występ piosenkarza-skandalisty na placu św. Piotra w Watykanie. „Kościół zawsze promował sztukę, by podnosić ducha, natomiast w ten sposób popiera wulgarność” – powiedział bp Antonio Suetta.

Konferencja Episkopatu Włoch (CEI) spotkała się z krytyką po tym, jak zaprosiła na koncert dla młodzieży w Watykanie, zorganizowany w Oktawie Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, piosenkarza, którego postawa i utwory promują treści sprzeczne z wiara katolicką i przede wszystkim treści wulgarne. 

Próba zdobycia względów nastolatków, w większości pochłoniętych przez kulturę cyniczną, transgresywną, antyludzką, a nawet brutalną (pomyślmy o działaniach gangów dziecięcych), nie jest tylko przypodobaniem się ruchom LGBTQ, ale jest prawdziwym bluźnierstwem – oceniła zaproszenie piosenkarza Cristina Siccardi w felietonie na CorrispondenzaRomana.it.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Mahmood (@mahmood)

Na wydarzenie, które poprzedzało modlitwę z papieżem Franciszkiem, przybyło 60 biskupów z całego świata wraz z młodzieżą ze swoich diecezji. Na koncercie świątecznym na placu św. Piotra zgromadziło się 57 tys. osób.

Ks. Michele Falabretti, szef Krajowego Biura Duszpasterstwa Młodzieży CEI, odnosząc się do zaproszenia 19-letniego Riccardo Fabbriconi, który występuje pod pseudonimem „Blanco”, powiedział, że to miał być „prezent” dla dziewcząt i chłopców.

Duchowny stwierdził, że „nie można mówić o dialogu z młodzieżą, przekonywaniu jej argumentami bez wejścia w świat młodego człowieka”. Jak mówił, nie można niszczyć ich świata i oceniać go jako „brudnego i nieodpowiedniego”.

A więc Kościół, aby przyciągnąć uwagę młodzieży – uzależnionej od portali społecznościowych, seksu, [która] ma rozbite rodziny – potrzebuje świadectwa, które odciąga tę młodzież na lata świetlne od Boga? Czy taki jest cel Kościoła? – pytała Cristina Siccardi.

Felietonistka w mocnych słowach przypomniała, że „Blanco” (wraz z Mahmoodem, innym piosenkarzem) jest tegorocznym zwycięzcą „bluźnierczego i antychrześcijańskiego” festiwalu w San Remo. Zaprezentowany przez niego utwór „Dreszcze” zrównuje homoseksualizm z heteroseksualizmem.

Sicardi przywołała też komentarz bpa Antonio Suetty, ordynariusza diecezji Ventimiglia-SanRemo, który, jak się wydaje, jako jedyny z hierarchów włoskiego Kościoła głośno wyraził swoją krytykę wobec tego zaproszenia. 

Przyjąłem tę wiadomość z wielkim i negatywnym zaskoczeniem (…), nie sądzę, aby ta postać była odpowiednim wzorem dla katolickiej inicjatywy skierowanej do młodzieży (…). Kościół zawsze promował sztukę, aby podnosić ducha, natomiast w ten sposób popiera wulgarność – podkreślił bp Antonio Suetta.

 

AG/CorrispondenzaRomana.it, lanuovabq.it, PCh24.pl

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2021