26 lutego, 2024
10 lutego, 2023

USA: Tabletki „dzień po” jak cukierki. Na uniwersytetach rozwija się sieć dystrybucji antykoncepcji awaryjnej

(japan-5021733__480)

Na uniwersytetach w Stanach zjednoczonych coraz częściej instalowane są automaty, w których można kupić tabletkę „dzień po”. Ale w reakcji na uchylenie wyroku Roe kontra Wade i wprowadzanie ustaw ograniczających dostęp do aborcji w niektórych stanach organizacje uniwersyteckie rozwijają także inne przedsięwzięcie – sieć potajemnej dystrybucji typu peer-to-peer. Zarówno praktyczna strona działania tych środków, jak i przesłanie płynące z ich dostępności, nie są jednak bezpieczne dla młodych osób.

Automaty, w których można kupić przekąski, jak batoniki czy chipsy, albo kawę czy herbatę, to już norma w takich miejscach jak budynki uczelni. Ale w USA obok nich pojawiają się maszyny z antykoncepcją awaryjną.

Można dostać Doritos i Plan B w tym samym czasie – komentuje entuzjastycznie jedna ze studentek Uniwersytetu George’a Waszyngtona Aiza Saeed.

Tabletka z urządzenia jest stosunkowo tania, na tej uczelni kosztuje 25 dolarów (to mniej niż w pobliskiej aptece), ale np. na Boston University jej cena to tylko 7,25 dolarów. Dostępność jest w tym wypadku kluczową kwestią, chodzi przecież o to, żeby tabletki „dzień po” mogła łatwo uzyskać każda potrzebująca ich młoda kobieta.

Czasami w pobliskiej aptece kończą się zapasy. W przypadku braku dostępności antykoncepcji awaryjnej sytuacja może zrobić się nerwowa. Mając na uwadze to oraz niższą cenę środków z automatu, to jest to naprawdę duża ulga – opowiada pomysłodawczyni akcji i przewodnicząca samorządu studentów na Uniwersytecie Waszyngtona Neharika Rao.

Druga ważna kwestia to prywatność. Nikt nie musi przecież wiedzieć, że dana studentka kupuje tabletkę, której użyje w wiadomym celu. Dlatego te automaty nie są stawiane w hallu głównym czy najbardziej uczęszczanych korytarzach, ale w ustronnym miejscu, np. w piwnicach.

Najczęściej ich pojawienie się wynika z inicjatywy samych studentów, którzy domagają się takich udogodnień. Również na Uniwersytecie George’a Waszyngtona samorząd studencki przed postawieniem automatu przeprowadził ankietę wśród 1500 studentów. Odpowiedzi były w przeważającej większości pozytywne, a uwagi na temat pomysłu dotyczyły głównie zapewnienia dyskrecji i prywatności dla studentów chcących kupić tabletki.

Pierwszy tego rodzaju automat stanął na uczelni w Pensylwanii już w 2012 roku. Od tamtego czasu podobne maszyny pojawiły się na ponad 30 uniwersytetach w całych Stanach Zjednoczonych. Sprzedawane w nich środki są zazwyczaj znacznie tańsze niż ich odpowiedniki w aptekach, a dodatkową zaletą jest to, że w przeciwieństwie do aptek, automaty są czynne przez całą dobę i siedem dni w tygodniu.

Sytuacja zmieniła się jednak, kiedy w czerwcu 2022 roku uchylono obowiązujący w Stanach przez blisko pół wieku wyrok Roe przeciwko Wade, który legalizował aborcję na poziomie federalnym. Wkrótce po jego unieważnieniu w wielu stanach zaczęły wchodzić w życie ustawy ograniczające dostęp do aborcji lub zupełnie ją delegalizujące.

Ale jednocześnie – w tygodniu, w którym ogłoszono decyzję Sądu Najwyższego – odnotowano gwałtowny wzrost sprzedaży tabletek „dzień po”. Jedna z firm poinformowała, że popyt na ich środki antykoncepcji awaryjnej potroił się.

Do wybuchu tej paniki przyczyniły się zapewne sugestie niektórych prawników, że być może po uchyleniu Roe kontra Wade, warto rozpatrzeć również inne podobne sprawy, np. te legalizujące antykoncepcję. To spowodowało, że amerykanie masowo zaczęli kupować takie środki „na zapas”: niektórzy z obawy, że może ich zabraknąć dla ich dorastających córek (sic!), inni po to, aby „odzyskać poczucie kontroli nad własną reprodukcją”.

Na uniwersytetach takie działania przybrały natomiast zorganizowaną formę.

Zaniepokojeni, że także automaty sprzedające antykoncepcję awaryjną mogą wkrótce stać się celem ataku i zostać usunięte, studenci postawili na dystrybucję w formie „peer-to-peer”, czyli pomiędzy sobą.

Już kilka lat temu, w roku 2017, zaczęto organizować pierwsze struktury tego rodzaju. Zasada działania jest prosta: studenci wolontariusze pozyskują tabletki z hurtowni, często po niższych cenach lub za darmo, bo koszty pokrywają organizacje pozarządowe, a następnie w razie zapotrzebowania udostępniają je innym studentkom, które zgłaszają takie zapotrzebowanie.

 

Ostatnio te działania przeszły niemal do konspiracji, a tabletki „dzień po” są przekazywane w nieprzezroczystych woreczkach strunowych.

Wszystko to zaczyna coraz bardziej przypominać samonapędzającą się histerię. I odnosi skutek: emocje młodych ludzi, zmanipulowanych proaborcyjną propagandą i głęboko wpojoną mentalnością antykoncepcyjną są tak wywindowane, że choćby potencjalny brak dostępu do środków antykoncepcyjnych urasta niemal do zagrożenia życia.

Kiedy zapadła decyzja w sprawie Dobbsa [Dobbs vs. Jacson Woman’s health Organisation – decyzja SN stwierdzająca, że Konstytucja USA nie przyznaje prawa do aborcji], wszyscy zebraliśmy się i płakaliśmy — mówi Andi Beaudouin, studentka Uniwersytetu Loyoli w Chicago. – To było podczas ostatniego tygodnia zajęć; to było straszne.

Uniwersytet Loyoli to uczelnia jezuicka. Mimo to bez przeszkód działają tam organizacje walczące w obronie tzw. praw reprodukcyjnych.

Podstawową wartością jezuitów jest Cura Personalis, troska o całą osobę, która musi obejmować poszanowanie wolności reprodukcyjnej – przekonuje Beaudouin.

Kierowana przez młodą kobietę organizacja EZ EC [Easy Emergency Contraception – łatwa antykoncepcja awaryjna] zajmuje się właśnie dystrybucją darmowej antykoncepcji awaryjnej wśród studentów. Działa w ramach stowarzyszenia Students for Reproductive Justice [Studenci za Sprawiedliwością Reprodukcyjną].

Przypomnijmy, że tzw. tabletki „dzień po” mogą mieć działanie wczesnoporonne, uniemożliwiając zagnieżdżenie się embrionu w endometrium macicy.

 

AAG/washingtonpost.com/monitorlocalnews.com

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

Polityka prywatności i plików cookies

© Centrum Życia i Rodziny 2023