10 sierpnia 2022
15 grudnia 2021

Dzieci urodzone nawet kilkanaście lat po śmierci ojców? Szokujące historie z Izraela

(fot. unsplash.com/tim-mossholder, zdjęcie ilustracyjne)

Dziecko życzeniem z łoża śmierci? Wnuk, który leczy żałobę po stracie syna? Czy nowe życie może być produktem, a posiadanie dziecka czyimś prawem, które rząd ma obowiązek zapewnić?

W filmie pt. „Na jego podobieństwo” (In His Image), reżyser Tami Ravid izraelskiego pochodzenia, pokazuje historie trzech pogrążonych w żałobie rodziców, którzy doczekali się wnuków długo po śmierci synów. 

W Izraelu pośmiertne pobieranie spermy jest legalne, chociaż prawo jako uprawnioną do niej osobę wskazuje tylko wdowę. Jednak w przypadku rodziców zmarłych żołnierzy, którzy cieszą się dużym poważaniem społecznym, lekarze nie odmawiają. 

Obecnie państwo ma duży problem, bo skoro przychylono się do prośby kilkudziesięciorga ludzi, to nie można nagle kolejnym pogrążonym w żałobie powiedzieć „nie”, wprowadzając prawo zakazujące tego rodzaju praktyki. A rodziców chcących z niej skorzystać może być coraz więcej – wyjaśniła Ravid.

Ze względu na brak oficjalnych statystyk, nie wiadomo, na jak dużą skalę jest to zjawisko. 

Prawniczka prowadząca sprawy tych rodzin twierdzi, że takich przypadków w sumie było około stu. Szczerze mówiąc, trudno mi uwierzyć w tak dużą liczbę. Myślę, że wszystkich rodzin starających się, by ich zmarły przedwcześnie syn doczekał się pośmiertnie potomstwa, jest może 40, a urodzonych w wyniku tych starań dzieci – może 20. Ale to nie faktyczne liczby, tylko moje szacunki – stwierdziła reżyser filmu.

Nasienie zmarłych mężczyzn jest deponowane w bankach spermy, gdzie zamrożone czeka, aż matka znajdzie kobietę, która zechce urodzić jej wnuka. 

Nie wspominając już o dziecku, które na początku życia zostaje pozbawione ojca, problemem jest też samo przeżywanie żałoby po zmarłym synu. Ravid zaznacza, że nawet jeżeli rodzina nie znajdzie kobiety chętnej do skorzystania z in vitro z nasieniem zmarłego, to zamrożona sperma „jest jedyną żywą cząstką zmarłego”.

Wyżej od prawa dziecka do wychowywania się w obecności ojca i matki, izraelskie prawo wydaje się stawiać prawo do posiadania wnuków, czy wypełnienie woli zmarłego o posiadaniu potomstwa zawartej w testamencie.

Gdy rodzice znajdą kobietę, która zgodzi się zostać zapłodniona nasieniem ich zmarłego syna i być matką dla ich wnuka, pozywają państwo w celu odzyskania możliwości użycia zamrożonego nasienia. W sądzie muszą udowodnić, że chęć posiadania dziecka jest nie tyle ich pragnieniem, ile wolą zmarłego syna. Powołują na świadków znajomych i przyjaciół, którzy opowiadają o tym, że zmarły wielokrotnie wspominał o tym, że chce mieć dziecko. Sąd jest czuły na takie deklaracje i jeśli uzna je za zasadne, przychyla się do woli zmarłego – powiedziała reżyser filmu „Na jego podobieństwo”.

Ravid wyjaśniła, że izraelskie sądy, kiedy nie są w stanie znaleźć artykułu prawnego rozstrzygającego sytuację w fundamentalnej kwestii, sięgają do tekstów religijnych. W tym przypadku w uzasadnieniach werdyktów na rzecz rodziców, którzy zgłaszali chęć użycia zamrożonego nasienia zmarłego syna, sędziowie powoływali się na Stary Testament, gdzie jest powiedziane, że „najwyższym celem każdego człowieka jest posiadanie potomstwa”.

W Izraelu działa też stowarzyszenie rodziców w żałobie, w ramach którego rodzice zamierzają walczyć o zmianę istniejącego prawa, by w przypadku, gdy żona zrezygnuje z użycia niesienia zmarłego męża, prawo do dysponowania nim przechodziło na rodziców.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Stefanie | Death Trends Expert (@___goodgrief___)

Bohaterowie filmu „Na jego podobieństwo”

Jedna z historii przedstawionych w filmie Ravid mówi o Ludmile, której syn służył w izraelskiej armii i zginął w ataku terrorystycznym w 2002 roku. Po kilkunastu latach kobieta poznała Irenę, która „chciała mieć dziecko i zgodziła się, by zapłodniono ją nasieniem zmarłego syna Ludmiły”. Tak na świat przyszła Weronika.

Inna przedstawiona rodzina miała syna ciężko chorego na raka. 

Zanim podjął chemioterapię, zaproponowano mu pobranie i zamrożenie nasienia, na wypadek gdyby toksyny trwale uszkodziły proces produkcji plemników. Niestety, leczenie nie powiodło się i mężczyzna zmarł w wieku 22 lat. Tu też sprawa znalazła finał w sądzie – poszli do niego rodzice tego mężczyzny wraz z kobietą, która zgodziła się zostać matką ich wnuka – opowiadała reżyser.

Jedni bohaterowie filmu walczą w sądzie o to, aby sąd „pozwolił im wykorzystać zamrożone plemniki do zapłodnienia innej kobiety”. Żona zmarłego nie chce bowiem zajść w ciążę ze zmarłym mężem, więc sąd odrzuca prośbę rodziców, „uznając, że syn zamierzał mieć dziecko z żoną, a nie z kimś innym”.

Podczas zbierania materiału do filmu spotkałam rodzinę, której syn zginął w wypadku samochodowym. Rodzice poprosili, by z ciała zmarłego pobrano nasienie, bo syn chciał mieć dzieci. Jego dziewczyna mieszkała wówczas w Nowym Jorku. Rodzice pojechali do niej, by zapytać, czy będzie chciała zostać matką ich wnuka. Odmówiła. Zadzwonili więc do szpitala i poprosili, by zniszczono nasienie.

Kilka lat później poznali kobietę, która od 12. roku życia poruszała się na wózku. Miała 32 lata i bardzo chciała mieć dziecko. Bez żadnej nadziei skontaktowali się ze szpitalem i okazało się, że nasienie nadal jest w zamrażarce – powiedziała Tami Ravid.

Personel medyczny jest raczej nieskory do niszczenia tego materiału, a w wyniku zachowania tego konkretnego nasienia, niepełnosprawna kobieta urodziła zmarłemu dwoje dzieci. 

Są bardzo szczęśliwi i pomagają w ich wychowaniu. Pokój syna jest teraz pokojem jego dzieci – stwierdziła reżyser. 

Jakie są motywacje?

Ravid wyjaśniła, że w Izraelu korzystanie przez samotne kobiety, które pragną potomstwa z banków spermy jest bardzo powszechne. Jednak polityka tych placówek zawiera klauzulę poufności i taka kobieta nigdy nie dowie się, kim jest biologiczny ojciec jej dziecka. 

Nie będziecie też mieć dziadków ani cioć, wujków i kuzynów od strony ojca. Dla samodzielnych mam posiadanie dziecka z kimś, kto co prawda nie żyje, ale za to wiadomo o nim wszystko i ma rodzinę gotową pomagać, jest lepsze, niż gdyby ojcem miał być anonimowy dawca nasienia – zaznaczyła.

Z kolei rodzice bardzo często mają też inne dzieci i wnuki, pragną jednak mieć potomka również po zmarłym. Reżyser filmu zauważa, że może to być pewien sposób radzenia sobie ze stratą i próba „zachowania cząstki” po dziecku, które odeszło.

Ale też jak sami mówią chcą przede wszystkim wypełnić wolę zmarłego syna, którą było posiadanie dziecka. W realizacji tego pragnienia chcą pomóc już po jego śmierci. Nie mówią o dziecku w sposób egoistyczny, że będzie ono sposobem na unieśmiertelnienie ich syna. Tak naprawdę oni nie mówią wiele o dziecku, bo w ich przypadku tego dziecka jeszcze nie ma. Skupiają się raczej na swojej tęsknocie i poczuciu straty, opowiadają, jaki syn był wyjątkowy, inteligentny i że jego dziecko na pewno też by takie było – powiedziała Ravid.

Jednak szybko zdają sobie sprawę, że wnuk nie sprawia, że rana po stracie dziecka znika. A dziecko, którego ojciec zmarł wiele lat przed jego narodzeniem, jest na zawsze pozbawione ojca i tej ważnej dla jego rozwoju więzi.

 

AM/weekend.gazeta.pl

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2021