13 lipca, 2024
31 lipca, 2023

Anielka jest naszym cudem. Lekarze mówili, że pozostała nam już tylko adopcja

(fot. unsplash.com, Christian Bowen, C_0CMAE412s, zdjęcie ilustracyjne)

„Zostaliśmy odarci z nadziei, że kiedykolwiek zostaniemy rodzicami. Po ludzku nie dało się już zrobić nic więcej” – mówi Jakub. Lekarze zaproponowali mężczyźnie i jego żonie jedynie adopcję. Jednak po latach urodziła się Anielka. „Zawierzyliśmy całkowicie Panu Bogu. On ma ostanie słowo” – mówi ojciec dziecka. 

Już po ślubie, który odbył się w 2014 roku, Magdalena i Jakub chcieli powiększyć rodzinę. Miesiące mijały na oczekiwaniu na radosną wiadomość, ale nie nadchodziła, dlatego młodzi ludzie dość szybko zwrócili się do lekarza na kompleksowe badania.

Wyniki pierwszych badań okazały się nienajlepsze, ale myśleliśmy, że to pewnie kwestia wizyty u specjalisty i zażycia kilku leków. Medycyna przecież się rozwija – opowiada Jakub.

Jednak kolejne terapie farmakologiczne nie przynosiły rezultatu, nie było nawet żadnej poprawy odpowiednich parametrów, a czasem i stan zdrowia się pogarszał, relacjonuje Jakub. Młodzi małżonkowie szukali więc specjalistów w różnych miastach Polski.

Był to trudny moment, w którym mieliśmy ogromne poczucie wstydu. Nieuzasadnione. Dookoła, u naszych znajomych, w rodzinie pojawiały się dzieci, bardzo dużo – co oczywiście było dla nas wielką radością, ale i – nie ukrywamy – w naszym sercu była totalna rozpacz, taka cieknąca rana, której nic nie jest w stanie zatrzymać. Zaczęliśmy się izolować – wspomina trudny czas Magdalena.

Pewnego dnia spotkali znajomego księdza, który ucieszył się z wiadomości, że Magda i Jakub pobrali się. Zapytani o dzieci, odpowiedzieli zakłopotani, że nie mają dzieci i nie mogą ich mieć…

To mówcie o tym, proście o modlitwę, nie wstydźcie się tego, wiele osób może za was się modlić! – odpowiedział kapłan.

Jak mówi Magdalena, w jej serce głęboko zapadły słowa księdza, który zachęcał małżonków, by ofiarowali swoje cierpienia w konkretnej intencji np. za powołania kapłańskie.

To był moment, który otworzyły nasze serca i zaczęliśmy dzielić się tym naszym cierpieniem z najbliższymi, rodzicami, z przyjaciółmi. Otrzymaliśmy ogrom miłości, wsparcia i akceptacji i przede wszystkim modlitwy – wyznała Magda.

Rodzina, znajomi i przyjaciele, znając sytuację Magdy i Jakuba, rozpoczęli szturm modlitewny w intencji małżonków, proszono o modlitwę również zgromadzenia zakonne. Magda i Jakub usłyszeli też o o. Papczyńskim, który wyprosił ludziom u Boga wiele łask i cudów. Wybrali się więc na jego kanonizację i poznali życie i działalność o. Papczyńskiego. Jak mówią, czuli jego opiekę i czują dziś. 

Wiele osób modliło się w naszej intencji… czekaliśmy… Lekarze mówili nam, pomyślcie o adopcji – mówi Jakub.

Małżonkowie włączyli się również do Duszpasterstwa Osób Pragnących Potomstwa na warszawskich Stegnach, gdzie posługują Księża Marianie. Przyjechali również na rekolekcje do Góry Kalwarii, do sanktuarium, w którym spoczywa polski święty.

W tej wspólnocie Magda i Jakub spotkali wiele małżeństw, które mają podobną drogę i doświadczają tego samego cierpienia. Jak podkreśla Jakub, to był czas, kiedy uświadomił sobie, że Bóg nie jest winny ich cierpienia. Podczas kolejnych rekolekcji nie tylko zbliżyli się jeszcze bardziej do Boga, ale zaakceptowali swoje cierpienie związane z brakiem dziecka.

Wróciliśmy z tych rekolekcji wolni, jakbyśmy zrzucili kamień z siebie. Zawierzyliśmy całkowicie Panu Bogu – powiedział Jakub.

Cieszyli się swoją obecnością, swoim małżeństwem, w trudnym czasie obostrzeń związanych z Covid-19 przyjeżdżali do Góry Kalwarii, do sanktuarium. Ku ich zdumieniu okazało się, że Magdalena jest w ciąży. Niebawem na świat przyszła Aniela.

Pan Bóg ma swoje drogi. (…) Nam się wydaje, że On się spóźnia. On ma ostatnie słowo, słowo życia. Zachęcam, abyśmy w pełni Jemu zaufali i zawierzali się przez wstawiennictwo świętych – powiedział Jakub.

AG/papczynski.pl

 

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

Polityka prywatności i plików cookies

© Centrum Życia i Rodziny 2023