22 czerwca, 2024
14 lutego, 2023

USA: „To, co dzieje się z dziećmi, jest przerażające”. Była pracownica kliniki gender opowiada, jakie skutki przynosi ideologia trans

(fot.: pixabay.com/ zdjęcie ilustracyjne)

Była pracownica The Washington University Transgender Center w St. Louis Children’s Hospital oskarża ośrodek o liczne nadużycia i nieetyczne działania w stosunku do młodych pacjentów. Jamie Reed twierdzi, że placówki zajmujące się terapiami „zmiany płci” kłamią co do bezpieczeństwa stosowanych procedur i ich wpływu na dalsze życie. W sprawie toczy się postępowanie prokuratorskie.

Jamie Reed jest osobą określającą się jako kobieta queer i pozostaje w związku z transpłciowym mężczyzną, z którym wychowuje też dzieci. Również światopoglądowo i politycznie pozostaje daleko od wartości konserwatywnych. Trudno więc posądzić ją o stronniczość w tej kwestii.

W szpitalu St. Louis Children’s Hospital pracowała przez cztery lata aż do listopada 2022 roku, a tym, co skłoniło ją ostatecznie do odejścia były liczne nieprawidłowości w pracy placówki.

Odeszłam z kliniki w listopadzie zeszłego roku, ponieważ nie mogłam już uczestniczyć w tym, co się tam działo. Zanim zrezygnowałam, zyskałam pewność, że sposób, w jaki amerykański system medyczny traktuje tych pacjentów, jest przeciwieństwem obietnicy, którą składamy, aby „nie szkodzić”. Zamiast tego trwale szkodzimy wrażliwym pacjentom, którzy znajdują się pod naszą opiekąstwierdza Jamie Reed w długim oświadczeniu opublikowanym przez portal The Free Press.

Jamie Reed była zatrudniona na stanowisku case managera, była więc odpowiedzialna za monitorowanie całego procesu leczenia pacjentów, a także udzielanie im wsparcia na każdym jego etapie. W zakres jej obowiązków wchodziło między innymi przyjmowanie pacjentów do placówki. Mogła więc obserwować niepokojące zmiany, jakie z biegiem lat zaszły w tej grupie.

Początkowo populacja pacjentów dość dobrze odzwierciedlała to, co kiedyś było „typowym” przypadkiem dziecka z dysforią płciową: chłopiec, często całkiem młody, który chciał być dziewczynką. Mniej więcej do 2015 roku ta niewielka liczba chłopców stanowiła populację dzieci z przypadkami dysforii płciowej. Następnie w całym zachodnim świecie nastąpił dramatyczny wzrost nowej populacji: nastoletnich dziewcząt, z których wiele nie miało wcześniej żadnych problemów z płcią,  ale nagle oświadczały, że są transpłciowe i żądały natychmiastowego leczenia testosteronemopowiada kobieta.

Z czasem nie tylko znacząco zwiększyła się liczba zgłaszających się do ośrodka dziewcząt, ale także dało się zauważyć niepokojące przypadki powiązań między nimi:

Czasami przychodziły grupki dziewcząt z tego samego liceum.

Wiele dziewcząt przyjmowanych do St. Louis Children’s Hospital cierpiało na poważne schorzenia, z których najczęstszymi były depresja, stany lękowe, ADHD, zaburzenia odżywiania czy otyłość. U wielu w przeszłości zdiagnozowano także autyzm czy objawy ze spektrum autyzmu. Warto dodać, że jest to typowa korelacja, na którą zwrócono już uwagę w Wielkiej Brytanii: zgodnie z raportem z tamtejszych badań około jedna trzecia pacjentów deklarujących dysforię płciową znajdowała się w spektrum autyzmu.

Równie niepokojące było jednak to, że wiele dziewcząt zgłaszających się do kliniki, w której pracowała Jamie Reed, twierdziło, że cierpią na schorzenia, których w rzeczywistości nie miały.

Mieliśmy pacjentów, którzy mówili, że mają zespół Tourette’a (ale tak nie było); że mają tiki (choć ich nie mieli); że mają wiele osobowości (ale nie mieli) – wspomina Jamie Reed.

Te fałszywe autodiagnozy były często uznawane przez psychiatrów za efekt wpływu społecznego. Co ciekawe, nigdy w ten sam sposób nie traktowano samej dysforii płciowej, nawet jeśli te zaburzenia deklarowała grupa dziewcząt z tej samej szkoły, które w oczywisty sposób mogły mieć wpływ na siebie nawzajem.

(…) Kiedy powiedziałam, że grupy zgłaszających się do nas dziewcząt wyglądają tak, jakby ich problemy z płcią mogły być przejawem wpływu społecznego, lekarze stwierdzili, że tożsamość płciowa jest wrodzona zauważa Jamie Reed.

Diagnozy stawiane w klinice były zdaniem kobiety zbyt pospieszne, a zalecenia terapii hormonalnej bardzo pochopne. Aby rozpocząć transformację, pacjenci potrzebowali co prawda potwierdzenia diagnozy od terapeuty, jednak placówka sama polecała odpowiednich do tego specjalistów, a nawet stworzyła specjalny szablon dokumentu wyrażenia zgody na terapię hormonalną.

Choć w szpitalu informowano pacjentów o tym, jak wygląda terapia i jakie są jej możliwe skutki uboczne, Jamie Reed szybko zauważyła, że młodzi pacjenci nie potrafią do końca zrozumieć, na co tak naprawdę się zgadzają i w pełni zrozumieć możliwych efektów tranzycji.

Nastolatki po prostu nie są w stanie w pełni zrozumieć, co to znaczy podjąć decyzję o niepłodności, będąc jeszcze nieletnim. Wiele spotkań z pacjentami uświadomiło mi, jak mało ci młodzi ludzie rozumieją głęboki wpływ zmiany płci na ich ciała i umysłymówi pani Reed.

Klinika bagatelizowała jednak możliwe negatywne konsekwencje terapii i podkreślała potrzebę jej prowadzenia, powołując się na nieznajdujące potwierdzenia w badaniach tezy, że nieleczona dysforia płciowa prowadzi do samookaleczeń czy samobójstw.

Do ośrodka licznie kierowane były także nastolatki ze zdiagnozowanymi poważnymi chorobami psychicznymi, takimi jak choroba afektywna dwubiegunowa, zespół stresu pourazowego i schizofrenia. Mimo poważnych zaburzeń, traumy, którą przeszły te dzieci czy dysfunkcji w ich rodzinach, również w tych przypadkach lekarze zalecali terapię zmiany płci jako rozwiązanie.

Nie wszyscy pacjenci St. Louis Children’s Hospital byli jednak zadowoleni ze swojej decyzji o zmianie płci. Dla wielu z nich okazało się to niesatysfakcjonujące i nie rozwiązało ich problemów. Często już po zabiegach chirurgicznych, np. mastektomii, zgłaszali się ponownie do kliniki z zażaleniami. Jamie Reed opowiada o jednym z najbardziej tragicznych przypadków osoby, która chciała dokonać detranzycji – młodej kobiecie, która deklarowała się jako transpłciowy mężczyzna, usunięto obie piersi.

Trzy miesiące później zadzwoniła do gabinetu chirurga, aby powiedzieć, że wraca do swojego nazwiska rodowego i że jej zaimki to „ona” i „jej”. Z rozdzierającym serce żalem powiedziała pielęgniarce: „Chcę z powrotem moje piersi”. Ostatnio słyszałam, że była w ciąży. Oczywiście nigdy nie będzie mogła karmić piersią swojego dzieckawspomina kobieta.

Gdy Jamie Reed zaczęła mówić o swoich zastrzeżeniach co do pracy kliniki, jej przełożeni ostrzegli ją, że taka postawa może doprowadzić do utraty pracy. Zaczęła otrzymywać negatywne oceny swojej pracy, a wkrótce zapowiedziano jej także, że musi przestać kwestionować „osiągnięcia nauki i medycyny” i podważać autorytet przełożonych. Niedługo później kobieta odeszła z pracy w placówce i choć początkowo nie zamierzała zgłaszać zauważonych tam nieprawidłowości, później jednak stwierdziła, że jest to jej moralny obowiązek.

To, co dzieje się z dziesiątkami dzieci, jest o wiele ważniejsze niż moja wygoda. A to, co się z nimi dzieje, jest moralnie i medycznie przerażające – deklaruje kobieta.

Swoje uwagi co do pracy St. Louis Children’s Hospital Jamie Reed przedstawiła prokuratorowi generalnemu stanu Missouri.

Biorąc pod uwagę niedomówienia i brak rygorystycznych standardów, które charakteryzują procedury zmiany płci u młodzieży w całym kraju, uważam, że aby zapewnić bezpieczeństwo amerykańskim dzieciom, potrzebujemy moratorium na hormonalne i chirurgiczne leczenie młodych ludzi z dysforią płciowątwierdzi Jamie Reed.

Kilka dni temu prokurator generalny Andrw Bailey ogłosił, że rozpoczyna dochodzenie w Washington University Transgender Center w oparciu o zarzuty Jamie Reed.

Chcemy, aby Missouri było najbezpieczniejszym stanem w kraju dla dzieci powiedział Andrew Bailey. Otrzymaliśmy niepokojące zarzuty, że osoby z Transgender Center w St. Louis Children’s Hospital krzywdzą setki dzieci każdego roku, w tym stosując na nich eksperymentalne leki. 

AAG/thefp.com/lifesitenews.com/apnews.com

„Detransitioner” – dziewczyna, która poddała się zmianie płci, teraz określa to jako największy błąd w swoim życiu

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

Polityka prywatności i plików cookies

© Centrum Życia i Rodziny 2023