5 lipca 2022
19 czerwca 2022

USA: Ruch obrońców życia angażuje coraz więcej młodych osób. „Jesteśmy pokoleniem pro-life”. Jesteśmy pokoleniem „post Roe”

(fot. Facebook.com/Students for Life of America/wolontariusze)

Odważnie dają świadectwo piękna życia i troski o życie dzieci nienarodzonych, którym zagraża śmierć w aborcji. Wielu z nich ma w swojej rodzinie trudne doświadczenia odebrania życia nienarodzonemu dziecku. Ruch obrony życia zaczyna być silniejszy w wielu krajach świata.

Są pokoleniem, które obserwuje skutki legalizacji aborcji w Stanach Zjednoczonych, dramaty kobiety, które uwierzyły, że zabicie dziecka w aborcji nie niesie ze sobą żadnych konsekwencji.

Młodzi obrońcy życia nazywają siebie pokoleniem „post Roe”. Mimo trudności, organizują się na uczelniach i w parafiach, by promować troskę o życie i przypominać, że małe serca dzieci nienarodzonych biją już w pierwszych tygodniach życia. 

Nazywają nas antyaborcjonistami, jakby to była obraza… ale tytuł będę nosić głośno i dumnie. Tak, jestem przeciwna zabijaniu małych ludzi w łonie matki. Będę nosić ten transparent przy Kapitolu, będę nosić go w moim rodzinnym stanie Indiana, będę pokazywać go w mediach społecznościowych, będę nosić go na kampusie mojego liberalnego college’u i będę nosić go przed Planned Parenthood. Nie wstydzę się, że jestem antyaborcyjna, bo to znaczy, że jestem za miłością, za kobietą, za nauką i za życiem – mówi Kaitlyn Alexander.

Młodzi ludzie są przekonani, że nadejdzie czas, w którym życie każdego człowieka będzie otoczone szacunkiem od jego poczęcia aż do naturalnej śmierci.

AG/Facebook.com/Students for life of America

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2021