15 lipca, 2024
5 września, 2023

„Szkoła po nowemu” według Szymona Hołowni. Z kolorowymi paskami i bez represyjnych ocen z zachowania

Szymon Hołownia
(Szymon Hołownia)

Szymon Hołownia zapowiada szeroko zakrojone zmiany w edukacji. Podczas wizyty w Białymstoku lider Polski 2050 ogłosił, że zamierza m.in. zlikwidować instytucję kuratora oświaty, czerwone paski na świadectwach zastąpić kolorowymi, a także znieść oceny z zachowania, które są jego zdaniem narzędziem represji. „Dzisiaj polska szkoła domaga się i prosi o to, żeby wpuścić do niej powietrze” – podkreślił.

W czasie briefingu prasowego „Szkoła po nowemu – edukacja dla przyszłości” w Białymstoku Szymon Hołownia, lider ugrupowania Polska 2050 i współlider Trzeciej Drogi, przedstawił program reform, które chce przeprowadzić w polskich szkołach.

Nasze dzieci będą żyły w świecie, w którym sześćdziesiąt kilka procent z nich dzisiaj chodzących do szkół będzie pracowało w zawodach, których jeszcze nie ma. One zasługują na najlepszą edukację – zaznaczył Hołownia.

W pakiecie zapowiadanych zmian znalazła się m.in. likwidacja instytucji kuratora oświaty.

Nauczyciele nie potrzebują karbowych i stójkowych, którzy będą stali nad nimi i pilnowali, czy są prawomyślni. Zamienimy takie instytucje w centra doskonalenia i wsparcia nauczycieli, tak żeby nauczyciele chcący się uczyć, mieli gdzie poprosić o fachową pomoc – mówił.

Warto zaznaczyć, że centra doskonalenia zawodowego nauczycieli istnieją już teraz i nie są niczym nowym. Takie miejsca oferują szkołom i ich pracownikom szkolenia, doradztwo i wsparcie, czyli dokładnie to, czego najwyraźniej brakuje, zdaniem Szymona Hołowni. Kuratoria nie zajmują się natomiast „prawomyślnością” nauczycieli, ale dbają o prawidłowe wypełnianie funkcji dydaktycznych i wychowawczych przez szkoły, i o ile niektórzy nauczyciele pewnie ucieszyliby się z braku takiego nadzoru, to mniej zadowoleni mogliby w praktyce być rodzice uczniów.

Ale dalsze proponowane przez Hołownię zmiany są jeszcze ciekawsze.

Nie będzie już czerwonych pasków. Na świadectwach polskich uczniów będą paski różnokolorowe. Jeden kolor dla wyróżniających się młodych artystów, drugi dla wspaniałych sportowców. Inny dla superdziałaczy ekologicznych, którzy już w podstawówce, w liceum pokazują, że umieją troszczyć się o planetę – zapowiada lider Polski 2050.

To oczywiście ciekawy pomysł, choć właściwie nagrody za tego rodzaju pozaedukacyjne osiągnięcia są w szkołach przyznawane od dziesięcioleci. Ale widać książka czy dyplom to nie to samo, co świadectwo z kolorowym paskiem. A gdyby tak mnożyć kategorie, za które można otrzymać odznaczenie, to standardowa paleta kolorów mogłaby się wyczerpać. Pozostaje też pytanie, co z uczniami, którzy nie kwalifikowaliby się do żadnej kategorii pasków – czy obowiązkiem nauczyciela byłoby wymyślenie czegoś dla każdego? Bo jeśli nie, to ktoś w końcu i tak poczuje się pokrzywdzony. I czy w dobrym tonie będzie jeszcze zwykły pasek za dobre wyniki w nauce? Chyba nie, bo osiągnięcia stricte naukowe to tylko udział w wyścigu szczurów:

Te paski staną się prawdziwą nagrodą i wyróżnieniem za to, co dajesz od siebie, co chcesz dać więcej światu i swojej społeczności – wyjaśniał Hołownia. – A nie tylko i wyłącznie znamieniem, które ma pokazać, że w wyścigu szczurów – i mówię to ja, który czerwony pasek na świadectwie miałem praktycznie przez całą szkołę – jesteś gdzieś wyżej od innych w jakiejś klasyfikacji. To absurdalne.

W przypadku sukcesu wyborczego jego partii Hołownia chciałby także zniesienia ocen z zachowania.

Zniesiemy też oceny z zachowania. To narzędzie represji. Zastąpimy je samooceną, którą będzie uczeń przygotowywał w porozumieniu ze szkolnym pedagogiem, ze swoim wychowawcą – tłumaczył.

Kolejny wtórny pomysł serwowany jak nowinka. Samoocena ucznia już obecnie jest elementem oceny z zachowania. Oprócz tego jednak, na ocenę całościową składa się także opinia nauczyciela, a nawet rówieśników. To chyba niezły mechanizm, pozwalający na zachowanie pewnego realizmu i zdrowego rozsądku w podejściu do oceniania zachowania ucznia w ogóle.

Wśród innych, znanych już, postulatów Szymona Hołowni zalazło się też „odchudzenie” podstawy programowej i zapewnienie każdemu dziecku płynnej znajomości angielskiego po podstawówce.

Polityk podkreślił, że system edukacji w Polsce potrzebuje obecnie zmian i unowocześnienia, tak aby szkoły znów stały się atrakcyjne dla uczniów.

Dzisiaj polska szkoła domaga się i prosi o to, żeby wpuścić do niej powietrze, żeby ją uwolnić od tych, którzy indoktrynują, żeby godnie wyposażyć, wynagrodzić nauczycieli, żeby uczniom i uczennicom znowu chciało się chcieć tam chodzić, jako do miejsc, które rozwijają, a nie tną i przycinają ich ciekawość – zaznaczył Hołownia.

I choć nie sposób nie zgodzić się, że szkoły nie są prawdopodobnie ulubionymi miejscami dzieci i młodzieży (pytanie, czy kiedykolwiek były), to kolejne pomysły polityków na zmianę tego stanu rzeczy nie dają raczej nadziei na znaczącą poprawę. System edukacji rzeczywiście potrzebuje zmian, ale zniesienie „represyjnych” ocen z zachowania i kolorowe paski na świadectwach mogą dać efekt co najwyżej kosmetyczny albo może… wyborczy.

AAG/dorzeczy.pl/tvn24.pl

 

Tęczowa indoktrynacja w kanadyjskich szkołach. Rodzice zapowiadają protest

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

Polityka prywatności i plików cookies

© Centrum Życia i Rodziny 2023