16 sierpnia 2022
19 lipca 2022

Stewardesa zwolniona z pracy za poglądy pro-life wygrywa sprawę o 5,1 miliona dolarów

(fot. unsplash.com/omar-prestwich, zdjęcie ilustracyjne, stewardessa, samolot)

„Żaden amerykański pracownik nie powinien obawiać się otrzymania wypowiedzenia, zastraszania czy innych represji tylko za to, że wypowiada się przeciwko wydawaniu własnych pieniędzy, rzekomo w jego imieniu, na promocję programu, który uważa za odrażający” – podkreślił prawnik.

Charlene Carter, stewardesa, która jest chrześcijanką i ma poglądy pro-life, wygrała w zeszłym tygodniu proces o 5,1 mln dolarów przeciwko liniom Southwest Airlines i związkowi zawodowemu Transportation Workers Union of America (TWU). Została ona zwolniona z pracy pięć lat temu za sprzeciw wobec poparcia lokalnego związku zawodowego dla aborcji.

Ława przysięgłych w Sądzie Okręgowym USA dla Północnego Dystryktu Teksasu wydała werdykt 14 lipca na korzyść Carter.

Wyrok zapadł po tym, jak stewardessa uzyskała reprezentację prawną od National Right to Work (NRTW), twierdząc, że linia lotnicza i lokalny związek zawodowy naruszyły jej prawa zwalniając ją po tym, jak sprzeciwiła się wykorzystaniu składek pracowniczych na datki na proaborcyjny Marsz Kobiet w Waszyngtonie.

Ten długo oczekiwany wyrok potwierdza podstawowe prawo pani Carter do sprzeciwu wobec przyczyn i idei, które urzędnicy związkowi TWU – którzy twierdzą, że „reprezentują” stewardessy Southwest – wspierają, zmuszając pracowników do finansowania ich działalności – powiedział przewodniczący NRTW Mark Mix w komunikacie prasowym udostępnionym LifeSiteNews.

W komunikacie dodano, że po dołączeniu do lokalnego oddziału TWU w 1996 r. jako pracownik linii Southwest, Carter zrezygnowała z członkostwa w związku zawodowym w 2013 r., gdy dowiedziała się, że jej składki były wykorzystywane do finansowania grup i ideologii, które były sprzeczne z jej przekonaniami religijnymi.

Pomimo wycofania się z członkostwa, jednak podobno nadal miała być zobowiązana do płacenia składek na rzecz związku „jako warunek jej zatrudnienia”.

W 2017 roku Carter dowiedziała się, że przewodniczący związku zawodowego przeznaczył składki pracowników na udział w „Marszu Kobiet na Waszyngton”, który był częściowo sponsorowany przez giganta przemysłu aborcyjnego Planned Parenthood.

Po tym, jak wyraziła swój sprzeciw wobec politycznego stanowiska związku za pośrednictwem mediów społecznościowych, pracodawca miał wezwać stewardessę na obowiązkowe spotkanie, aby omówić „posty na Facebooku, które widzieli”, w tym wpisy dotyczące ochrony życia.

Według informacji prasowej, władze Southwest Airlines odpowiedziały mówiąc kobiecie, że prezes związku był „nękany” przez jej posty w mediach społecznościowych. Tydzień później linia lotnicza wypowiedziała Carter umowę o pracę.

Jeszcze w tym samym roku pokrzywdzona stewardessa złozyła pozew przeciwko związkowi zawodowemu oraz linii lotniczej. Dopiero w zeszłym tygodniu, czyli 5 lat później, doczekała się sprawiedliwości. 

Żaden amerykański pracownik nie powinien obawiać się rozwiązania umowy, zastraszania lub innych represji tylko za to, że wypowiada się przeciwko wydawaniu własnych pieniędzy, rzekomo w ich imieniu, na promocję programu, który uważają za odrażający – wskazał Mark Mix z National Right to Work.

Sama Carter dodała po ogłoszeniu wyroku na jej korzyść, że:

Dzisiejszy dzień jest zwycięstwem dla wolności słowa i przekonań religijnych.

Podkreśliła swoją wdzięczność zarówno za decyzję, jak i okazane jej wsparcie przez ostatnie pięć lat. 

AM/LifeSiteNews.com

Sąd orzekł, że projektantka stron internetowych nie może odmówić usługi parze homoseksualnej

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2021