19 lipca, 2024
6 marca, 2023

„Smartfon. Wyzwanie naszych czasów”. Jak stawiać zdrowe granice nowym technologiom?

(Fot Pixabay, zdjęcie ilustracyjne)

Badania dotyczące wpływu używania smartfonów powinny niepokoić. Międzynarodowe sympozjum pod hasłem „Smartfon. Wyzwanie naszych czasów”, które odbyło się  w Bydgoszczy odpowiada na ważne pytania o świat wirtualny.

Naukowcy porównują wpływ nowych technologii do trucizny, którą codziennie sami sobie dawkujemy a która nie pozostaje bez wpływu na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne. Objawia się m.in. w wadach postawy, nadwadze, depresji, stanach lękowych, powoduje nasilenie się naszego rozproszenia, ale również osłabia zdolność koncentracji i uczenia się.

Smartfon ma ogromny wpływ na inteligencję. Ludzie przeciętnie uczą się 9, 11 czy 13 lat. W momencie, gdy na biurku leży smartfon, to wyniki ucznia siedzącego przy tym biurku, który uczył się 13 lat, są na poziomie ucznia uczącego się 11 lat. Jego wiedza cofa się o dwa lata – wyjaśnił Manfred Spitzer,  niemieckim psychiatra i neurobiolog.

Współcześnie nie sposób wyobrazić sobie życie bez nowych technologii, dlatego tym bardziej trzeba nauczyć się wyznaczać zdrowe granice ich użytkowania. Jak podkreślił ks. bp Krzysztof Włodarczyk, pasterz diecezji bydgoskiej, wirtualny świat, w którym żyje młody człowiek, nie powinien być czymś nieznanym. A sympozjum to dobra okazja, aby poznać ten świat i nauczyć się mądrze z niego korzystać.

Jestem tu po to, żeby nie uciekać od tego świata, tylko wejść do niego, zobaczyć i poznać schematy myślenia młodego człowieka. Zobaczyć, jak oni funkcjonują w tym świecie i jak pomóc, żeby umieli z tego korzystać, by w konsekwencji nie wyizolować się ze świata realnego. Tutaj szukamy narzędzi i środków, które mogą być pomocne do tego, żeby umieć z nich korzystać, a nie całkowicie zanurzyć się w tym świecie – zaznaczył bp Włodarczyk.

Pomoc dzieciom w kształtowaniu zdrowych nawyków w korzystaniu ze smartfonu to ważne zadanie rodziców. Jak stwierdziła Małgorzata Więczkowska, która od wielu lat zajmuje się zagrożeniami płynącymi ze świata wirtualnego:

Nie byłoby uzależnionych dzieci, czyli „smartfonowych dzieci”, gdyby nie było „smatrfonowych rodziców”. Dzieci przede wszystkim uczą się przez obserwację, przez naśladownictwo i to my, dorośli, udostępniamy ten „fantastyczny” sprzęt, którego oczywiście nikomu nie każę wyrzucać przez okno, tylko jak najbardziej korzystać i traktować jako narzędzie pracy, nauki, a nie jako tylko – co wykazują badania – w 80 proc. narzędzie rozrywki – wskazywała ekspert.

Z kolei psycholog Bogna Białecka mówiła o roli dopaminy, która motywuje nas do wykonywania istotnych życiowych czynności. Jednak nadmierne i nienaturalne aktywowanie tego ośrodka prowadzi do uzależnień. Trzeba temu zapobiegać.

Dbaj, aby dostarczać mózgowi naturalną dopaminę, zasłużoną w niewielkich dawkach. Unikaj częstego sztucznego dopaminowego potopu. Czy to oznacza, że w ogóle nie należy grać w gry? Nie. To jest rozrywka, tylko jest to rozrywka wysoce dopaminowa, dająca bardzo dużo dopaminy, co oznacza, że rada, która pojawiała się najczęściej pod tytułem „ścisłe ograniczenia czasowe” to jest podstawa – tłumaczyła psycholog.

Ograniczenia w korzystaniu ze smartfonów to ważny i pilny apel. A także ważna inicjatywa dla ratowania młodych przed zgubnym wpływem świata wirtualnego. Polskie prawo pozwala na korzystanie ze smartfonów w szkole. Pozostawia jednak regulację warunków ich użytkowania statutom szkolnym. I niektóre placówki dobrze sobie z tym radzą.

Można wnieść telefon, ale mamy absolutny zakaz stosowania go na jakichkolwiek zajęciach dydaktycznych, również na przerwach. Tłumaczymy i prosimy, dlaczego tak ma to wyglądać, i młodzież to rozumie. Chciałabym pochwalić rodziców naszej szkoły, którzy stoją murem i mówią, że przynajmniej tutaj, w szkole, niech ten telefon odłożą, bo i tak go stosują, i zaglądają do niego zbyt często – mówiła Ewelina Marczak ze Szkoły Podstawowej w Królikowie w gm. Szubin.

Świat nowych technologii rozwija się w zawrotnym tempie. Nie mamy wpływu na jego zatrzymanie, ale możemy pracować nad kierunkiem tego rozwoju. Czy to my będziemy nim sterować, czy pozwolimy, aby on zawładnął nami.

Centrum Życia i Rodziny apeluje do MEiN o ograniczenie korzystania ze smartfonów w szkołach. Inicjatywa zyskała już poparcie prawie 13 tys. osób. Zachęcamy do przyłączenia się do kampanii.

MZ/radiomaryja.pl

Ponad 10 tys. podpisów pod apelem do ministra edukacji i nauki. Chodzi o zakaz używania smartfonów w szkołach  

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

Polityka prywatności i plików cookies

© Centrum Życia i Rodziny 2023