12 kwietnia, 2024
15 lutego, 2023

„Służba życiu jest moim powołaniem”. Dziś mija 20. rocznica śmierci prof. Włodzimierza Fijałkowskiego

(fot. youtube.com, studio tvn niedziela, spotkanie z prof. W.Fijałkowksim, screenshot)

„Płynę pod prąd, bo tylko tak mogę budować cywilizację życia. Nigdy nie zboczę z trasy, nie zgubię celu. Służba życiu jest moim powołaniem” – mówił prof. Włodzimierz Fijałkowski. Dziś mija 20. rocznica śmierci utalentowanego i wybitnego ginekologa-położnika, twórcy szkoły rodzenia a przede wszystkim niezłomnego obrońcy życia i orędownika dzieci poczętych.

Niezwykle ważny był dla niego człowiek, niezależnie od etapu życia. Z pasją wykonywał misję lekarza położnika. Swoją aktywność zawodową prof. Fijałkowski podarował służbie rodzinom, matkom noszącym pod sercem dziecko i przede wszystkim tym małym istotom, które już żyły – dzieciom poczętym, jak mówił, uwrażliwiając wszystkich na język, którym się posługujemy. 

Był niewątpliwie ich obrońcom w czasach, w których komunistyczne władze wprowadziły w Polsce w 1956 roku możliwość zabijania ich „na życzenie”. Dr Fijałkowski niezmiennie przekonywał, że nie można zabijać dzieci i w karcie pacjentek żądających aborcji wpisywał słowa: „odmawiam jako człowiek”. Choć był głęboko wierzący, uważał, że kwestia ochrony życia jest sprawą uniwersalną.

Ja nie znam takiej sytuacji, w której bym chodził i rwał sobie włosy z głowy: czy matkę ratować, czy dziecko. Wszyscy to ciągle powtarzają, ale to nie ma odbicia w rzeczywistości. To są po prostu fałszywe wyobrażenia – powiedział w 1976 roku w rozmowie z Tygodnikiem Powszechnym.

Za tą nieugiętą postawę lekarz płacił wysoką cenę zawodową, zrezygnował z pracy w przychodni, późnej w 1974 roku został zwolniony z Akademii Medycznej. Za te niechlubne działania uczelnia przeprosiła dr Fijałkowskiego dopiero w 1981 roku.

Prof. Fijałkowski przypomniał, że w głębi serca każda matka pragnie pomocy i może zmienić zdanie o odebraniu życia dziecku, jeśli tylko otrzyma wsparcie od kogoś bliskiego lub chociażby od lekarza. 

Prof. Włodzimierz Fijałkowski w latach 50. zorganizował doświadczalny kurs profilaktyki porodowej, stworzył i kształtował polski model szkoły rodzenia, do którego włączał również ojców dzieci, zajmował się naukowym wdrażaniem metod naturalnej regulacji poczęć, promował naturalne porody i karmienie piersią i – jako pierwszy lekarz w Polsce – porody rodzinne, gdzie ojcowie są obecni przy narodzinach ich dzieci.

Dziecko nie zawsze bywa oczekiwane. Zawsze jednak zgłasza swą obecność i oczekuje na odpowiedź rodziców. Trzeba mu mówić prawdę. Dorosłego udaje się czasem oszukać, dziecka nigdy. Jeśli w chwili odczucia pierwszych sygnałów poczętego dziecka trudno im było powiedzieć prosto: “Cieszymy się, że jesteś”, niech usłyszy następujące słowa: “Jesteś dla nas darem”. Jemu to wystarczy. Ono wie, że daru się nie odrzuca, nawet gdy jego przyjęcie wyciska łzy. Jest to minimum konieczne dla zapewnienia poczucia bezpieczeństwa. Zapewnienie tegoż bezpieczeństwa jest miłością czynu, miłością konkretną. Na wielkie uczucie przyjdzie czas (…) – napisał w książce „Moja droga do Prawdy”.

Życie w służbie życiu

Urodził się 4 czerwca 1917 roku w Bobrownikach nad Wisłą. Studia medyczne rozpoczął w 1935 roku w Szkole Podchorążych Sanitarnych na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Warszawskiego. Po napaści Niemiec na Polskę i wybuchu II wojny światowej kontynuował kształcenie tajnym nauczaniu w stolicy, później w Edynburgu, na Polskim Wydziale Lekarskim.

Jako lekarz oddziałów administracyjnych Sztabu Głównego brał udział w wojnie obronnej 1939 roku, działał także w Ruchu Oporu, za co był więziony w kilku obozach koncentracyjnych.

[w obozie] zrodziło się w moim sercu pragnienie, że jeżeli ocaleję, to resztę swojego życia poświęcę służbie tej najwyższej wartości. I będę przekonywał świat i ludzi, że życie jest piękne, że nie można igrać z życiem ludzkim i człowiekiem – mówił.

Po wojnie dr Fijałkowski nadal pracował jako lekarz ginekolog-położnik, wdrażając w komunistycznej Polsce pionierskie rozwiązania. Rozwój zawodowy niewątpliwie utrudniały mu władze komunistyczne m.in. za nieugiętą postawę obrony dzieci poczętych. Komuniści uniemożliwiali dr Fijałkowskiemu m.in. otwarcie przewodu habilitacyjnego. Ostatecznie się to udało, ale lekarza zwolniono z Akademii Medycznej.

Prof. Włodzimierz Fijałkowski napisał 26 książek naukowych i popularnonaukowych, jest autorem 150 publikacji. Uczestniczył w pracach 7 towarzystw naukowych zarówno krajowych, jak i międzynarodowych. Przez wiele lat blisko współpracował z wieloma organizacjami pozarządowymi i prorodzinnymi, m.in. z Polską Federacją Ruchów Obrony Życia. Od 1994 roku był członkiem Papieskiej Akademii Życia „Pro Vita”.

Za zasługi w rozwoju ginekologii i położnictwa, za pracę  naukową, za ochronę życia, za działalność, w której troską otaczał rodzinę i dzieci poczęte został odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, odznaką żołnierzy Armii Krajowej, papieskim odznaczeniem „Pro Ecclesia et Pontifice”. Otrzymał także Krzyż Komandorski Orderu Świętego Grzegorza Wielkiego, najwyższe odznaczenie watykańskie, jakie może otrzymać osoba świecka, która nie jest zwierzchnikiem państwa.

Prof. dr hab. n. med. Włodzimierz Fijałkowski zmarł 15 lutego, po krótkiej chorobie. Miał 85 lat.

AG/niedziela.pl, gosc.pl, facebook.com

„Ginęli z wycieńczenia lub od kul esesmanów”. 78 lat temu z Auschwitz wyruszyły ewakuacyjne „marsze śmierci”

 

 

 

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

Polityka prywatności i plików cookies

© Centrum Życia i Rodziny 2023