11 sierpnia 2022
24 maja 2021

„Przekonali mojego syna, że jest transseksualistą”. Dramatyczne świadectwo feministki

(fot. pixabay)

 „Boję się ataków i demonizacji, jednak muszę powiedzieć całą prawdę o naszych przejściach” – mówi matka chłopca, który postanowił zmienić płeć. Osobisty dramat sprawił, że aktywna feministka dostrzegła mechanizmy ideologii gender, która niszczy człowieka i niszczy rodziny.

Mieszkają na przedmieściach Maryland. Do pewnego czasu żyli jak wiele amerykańskich rodzin. Kobieta razem z mężem i córką towarzyszyła synowi w meczach piłki nożnej, którą trenował i bardzo lubił. Walczyli z globalnym ociepleniem oraz o wszelkie prawa gejów i lesbijek. Jednak trudne osobiste doświadczenie z synem, zmieniło ich spojrzenie na ideologię gender, która próbuje zawładnąć najmłodszym pokoleniem.

 Podczas gdy znaczna część świata świętuje eksplozję płci, wzdrygamy się z powodu niebezpieczeństw, na jakie narażone są te małe dzieci. To, o czym marzyliśmy przez tyle lat, zostało nam ukradzione przez kulturę, której nikt z nas nie rozumie, łącznie z naszym synem. Jest pod wpływem tych, którzy nie dbają o to, co najlepsze dla niego, którzy prawie go nie znają. Okradają go z jego najszczęśliwszych i najbardziej beztroskich lat – mówi matka, podkreślając dramat zaprzeczania rzeczywistości.

Kobieta zwraca przy tym uwagę na kontekst edukacyjno-medialny, który wykorzystuje „modę na LGBT”, by wypełnić wszelkie niewygody młodzieży.

Obsesja bycia dziewczynką

Przez pewien okres czasu syn kobiety – wysportowany i zwykle towarzyski – wracał ze szkoły z płaczem, prosił jednak rodziców, by nie interweniowali w szkole. Rodzice, niestety, posłuchali syna i nie zareagowali: nie podjęli prób zmiany szkoły czy przeciwstawienia się zastraszaniu dziecka. Po pewnym czasie ich syn natknął się na grupę dziewcząt, z którymi się zaprzyjaźnił. Niektóre z nich deklarowały się jako „osoby niebinarne” i o „płynnej płci”, zaczęły też przekonywać chłopca, że jest dziewczynką.

Jak wspomina kobieta, w pewnym momencie jej syn diametralnie zmienił swoje zachowanie, przyjął dziwne gesty, sposób mówienia, poruszania się i obsesyjnie twierdzi, że jest dziewczynką. Wymazywał z pamięci wspomnienia wspólnych wakacji, meczów piłki nożnej, choć to właśnie wówczas rodzice widzieli go najszczęśliwszym. 

Ofiary transseksualnego szaleństwa

Stopniowo chłopiec zaczął odsuwać się od rodziny, od wspólnych wyjazdów i cały czas spędzał z nowymi przyjaciółmi lub zamknięty w pokoju, grając w gry komputerowe. Młodsza siostra, zupełnie zdezorientowana, nie chciała już przebywać z bratem, choć wcześniej bardzo lubili wspólne zabawy, opisuje matka dzieci.

Decydującym momentem, który uświadomił kobiecie dramat całej rodzinnej sytuacji, były słowa jej syna, który stwierdził, że po szkole średniej planuje odsunąć się jak najdalej od rodziny.

Jego grupa przyjaciół powiedziała mu, że to dla niego najlepsze. Powiedzieli mu, że jeśli jest z dala od swojej rodziny, może się zmienić i pozbyć rodziny, która „nigdy go nie zaakceptuje”–  mówi.

Matka chłopca zwraca uwagę na cały dramat, jaki jest skutkiem wykorzystywania trudności i problemów, jakich doświadczają nieletni w pewnym okresie swojego życia, do generowania kolejnej przemocy na dzieciach i rodzinach. Jak mówi, wraz z mężem kochają swojego syna i jako rodzice chcą dla niego jak najlepiej. Nie oznacza to jednak „wspierania go w ucieczce od rzeczywistości, ale raczej „pomagania mu w rozwiązywaniu problemów”.

Źródło: religionenlibertad.com

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2021