26 maja, 2024
10 kwietnia, 2023

„Powrót do życia Dylana był naszym wielkanocnym cudem”. Świadectwo rodziców

(fot. Facebook.com, Dylan Atkins, za Aleteia.org.)

Dzisiaj kilkuletni Dylan jest zdrowy, a rodzina nazywa go „wielkanocnym cudem”. Chłopiec chorował na nowotwór, był pod respiratorem. Kiedy lekarze próbowali go odłączyć, bo nie widzieli szans na jego życie, czynności życiowe dziecka wróciły. …była Niedziela Zmartwychwstania.

W 2016 roku dwuletni Dylan Askin zachorował na bardzo rzadki i zarazem agresywny nowotwór – histiocytozę z komórek Langerhansa. Cysty rakowe zaatakowały płuca chłopca, postępując, doprowadziły do niewydolności oddechowej.

Dylana podłączono do aparatury wentylującej płuca. Sytuacja jednak nie była łatwa, a organizm dziecka nie odpowiadał na żadną z wdrażanych terapii.

Lekarze nie dawali chłopcu żadnych szans. Płuca dziecka były zajęte przez nowotwór w 80 proc. Poza tym, pojawiło się bakteryjne zapalenie płuc, powodując kolejne powikłania, w tym wysoką gorączkę. 

Medycy zdecydowali więc o odłączeniu dziecka od aparatury. Rodzice, po chwilach buntu, zgodzili się na to. 

Rodzice i krewni przyjechali do szpitala pożegnać chłopca. Ochrzcili też Dylana. To był Wielki Piątek, 26 marca 2016 roku.

W niedzielę, w obecności bliskich Dylana rozpoczęto procedurę odłączania dziecka od aparatury podtrzymującej życie. 

Przy jego łóżku stali rodzice, trzymając synka za ręce. Pielęgniarka zaczęła powoli podawać leki uśmierzające ból. Lekarz spoglądał na monitor pokazujący pracę serca i poziom saturacji. Na jego twarzy pojawił się szok, gdy nagle zaczął odczytywać totalnie inne parametry – czytamy na aleteia.pl.

Okazało się, że Dylan zaczął się wybudzać, jego serce zaczęło normalnie pracować, a saturacja wróciła do normy zdrowego człowieka. Lekarze wstrzymali procedurę. 

Wszyscy byli w szoku, rodzice chłopca płakali. Stan dziecka poprawił się do tego stopnia, że już 16 maja dziecko zostało wypisane do domu. W kolejnych miesiącach Dylan przeszedł chemioterapię, a w 2018 roku brytyjscy lekarze stwierdzili, że chłopiec jest zupełnie zdrowy.

Nie jestem bardzo wierząca, ale jak inaczej spojrzeć na to, czego doświadczyliśmy, jak nie na wielkanocny cud? – mówi matka Dylana.

AG/aleteia.pl

 

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

Polityka prywatności i plików cookies

© Centrum Życia i Rodziny 2023