9 grudnia 2022
6 września 2021

„Opowiem wam pokrótce, co przeżyłam w wieku 14 lat”. Poruszające świadectwo zgwałconej dziewczyny

(fot. unsplash.com/chaozzy-lin, zdjęcie ilustracyjne)

N. pochodzi z Meksyku i woli pozostać anonimowa. Jednak świadectwo, którym postanowiła się podzielić na portalu Salvar el 1 porusza i jest mocnym argumentem przeciwko aborcji. 

Byłam jedyną córką starszych już rodziców. Moja matka urodziła mnie, gdy miała prawie 40 lat, tak samo mój ojciec. Mama była bardzo nadopiekuńcza, a ojciec zawsze był nieobecny.

Kiedy miałam 12 lat oboje rozpoczęli działalność gospodarczą, której poświęcili się w 100 proc. i zdecydowali się zostawiać mnie samą w domu. Zawsze byłam bardzo cicha i uległa, co wynikało z wychowania, jakie dała mi moja matka.

Miałam umiarkowaną nadwagę więc, mając dużo wolnego czasu, zapisałam się na siłownię. Moi rodzice zgodzili się i tam poznałam 17-letniego chłopaka z „gangu”, który miał za sobą narkotyki, więzienie, znęcanie się, zaniedbanie w domu, a teraz trenował boks z powodu niemożności kontrolowania swojego gniewu. Coś zupełnie mi nieznanego, a co było dla mnie atrakcyjne, bo był bardzo charyzmatyczny i sympatyczny.

Pewnego dnia zaprosił mnie na randkę, a ja, z niską samooceną i głodna uwagi, zgodziłam się. Wszyscy mi mówili, żebym na niego uważała, bo jest bardzo agresywny, ale ja głupia powiedziałam, że nie jest taki wobec mnie. 

Tego dnia spotkaliśmy się i zabrał mnie w nieciekawe miejsce… Nigdy wcześniej nie chodziłam z chłopakiem i nie wiedziałam absolutnie nic o tym, jak się zachować, co powiedzieć, co zrobić, a czego nie. Moja mama nigdy ze mną o tym nie rozmawiała… Poszliśmy do jakiegoś ciemnego i zaniedbanego parku… i tam pocałował mnie w grubiański sposób, który mi się nie podobał, ale myślałam, że tak właśnie jest. Potem odprowadził mnie do domu. Czułam się nieswojo i smutno, bo to nie było tak, jak myślałam…

Po tym doświadczeniu ukrywałam się przed nim, ale pewnego dnia spotkaliśmy się ponownie i powiedział mi, żebym się z nim umówiła, a ja się zgodziłam, bo nie wiedziałam, jak mu odmówić.

Spotkaliśmy się na placu i powiedział mi, że zabierze mnie w niesamowite miejsce, a potem przedstawi mnie swojej rodzinie.

Szliśmy i szliśmy, aż dotarliśmy do ciemnych uliczek, gdzie nie było ludzi. Powiedziałam mu, że lepiej będzie jak wrócimy, a on się zdenerwował, że mu nie ufałam. Poszliśmy dalej, aż dotarliśmy do bezludnego i całkowicie ciemnego miejsca, do pola uprawnego, gdzie zaczął mnie dotykać, powiedziałam, że nie chcę i że lepiej będzie jak wrócimy. Oczywiście nie chciał i rzucił mnie na ziemię… Sama poszłam na rzeź… To było straszne, bolesne, upokarzające… Było po wszystkim i czułam się jak najbrudniejsza kobieta na świecie. On tylko powiedział mi, że to tak wygląda…

Wróciłam do domu, wzięłam kąpiel i zaczęłam się izolować, aż po kilku miesiącach moja mama zorientowała się, że nie dostałam okresu. Myśl, żeby nie urodzić mojej córki, nigdy nie przeszła mi przez głowę. Typ nękał mnie przez wiele miesięcy, szukał mnie, śledził. To było straszne, kiedy moi rodzice dowiedzieli się, że jestem w ciąży, ale zdecydowałam się urodzić dziecko.

Moi rodzice bardzo, bardzo płakali, ale po bardzo trudnych miesiącach niejedzenia, niewyspania i codziennego płaczu, urodziła się moja córeczka. Moi rodzice pokochali ją od pierwszego dnia, przyszła, by dać radość po miesiącach bólu i płaczu. Teraz jest 28-letnią, wesołą młodą kobietą z bardzo obiecującą przyszłością.

Czy to było łatwe? NIE.

Zwłaszcza, że ludzie etykietują cię jako „gorącą” dziewczynę, bo nie znają całego kontekstu nastoletniej ciąży. Rodzina mnie osądzała, odwracała się ode mnie, krytykowała.

Mam szczerą nadzieję, że moja historia pomoże komuś, kto przechodzi przez taką sytuację jak ja. Aborcja nigdy nie jest rozwiązaniem.

 

AM/SalvarEl1.blogspot.com

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2022