29 listopada 2022
28 września 2022

Nowojorski sędzia: Związki poliamoryczne mają prawo do takiej samej ochrony prawnej, jak małżeństwo

(fot. unsplash.com/betzy-arosemena, zdjęcie ilustracyjne, trans, lgbt)

Sędzia Sądu Cywilnego Nowego Jorku Karen May Bacdayan zakwestionowała podstawę prawną, która ogranicza małżeństwo w swojej definicji do związku dwóch osób. 

Sędzia Bacdayan wydała decyzję w sprawie, która dotyczyła współlokatorów Markyusa O’Neilla, Scotta Andersona i „męża” Andersona, Roberta Romano.

Kiedy Anderson zmarł, firma mieszkaniowa zabroniła O’Neillowi przedłużenia umowy najmu, ponieważ nie było na niej jego nazwiska, a dwójkę mężczyzn uznawano jedynie za współlokatorów.

Sąd uznał, że rozstrzygnięcie sprawy wymagałoby ustalenia, czy rzeczywiście byli oni w związku poliamorycznym, czy też nie. W swojej opinii sędzia Bacdayan zakwestionowała podstawy ograniczenia uznawanych związków do dwóch osób, powołując się na „Obergefell kontra Hodges”, orzeczenie Sądu Najwyższego USA z 2015 roku, które zmusiło wszystkie 50 stanów do uznania za „małżeństwa” związki osób tej samej płci.

Dlaczego więc, poza bardzo realną możliwością domniemanego sprzeciwu społecznego, ograniczenie do dwóch osób jest wprowadzane do definicji związku rodzinnego w celu otrzymania takiej samej ochrony przed eksmisją przyznawanej prawnie sformalizowanym lub związkom krwi? Czy „dwa” to „słowo-klucz” dla monogamii? Dlaczego osoba musi być oddana jednej osobie tylko w pewien określony sposób, aby cieszyć się stabilnością w mieszkaniu po odejściu ukochanej osoby? Dlaczego związek musi charakteryzować się „wyłącznością”? Dlaczego utrzymywanie przed społecznością, że jest się rodziną, jest czynnikiem? – orzeczenie sędzi cytuje portal LifeSiteNews.

Bacdayan ubolewała, że w decyzji „Obergefell” do tej pory „trzyma się większościowego, społecznego poglądu, że tylko dwie osoby mogą mieć związek podobny do rodzinnego”.

Na poparcie przytoczyła opinię sędziego Johna Robertsa, który zauważył, że w decyzji Sądu Najwyższego w sprawie „Obergefell” nie ma podstaw, aby twierdzić, że skoro w definicji małżeństwa można było zmienić wymóg, aby składało się ono z kobiety i mężczyzny, można również zmienić wymów co do liczby osób w związku. 

Podczas gdy profesor prawa Uniersytetu Kalifornijskiego Eugene Volokh podkreśla, że Bacdayan jest „tylko jedną sędzią w stosunkowo niskim sądzie”, decyzja podkreśla ekspansyjne tendencje aktywistów LGBT.

AM/LifeSiteNews.com

Ustawa o „małżeństwach jednopłciowych” wymagałaby od rządu USA… uznania poligamii w niektórych stanach

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2022