20 czerwca, 2024
25 stycznia, 2023

Niemcy: Krok ku normalizacji pedofilii? Berliński teatr wystawi oburzający spektakl

(cinema-2093264__480)

Berliński teatr Theater unterm Dach przygotował dla swoich widzów spektakl, którego przesłanie wprawia w zdumienie. „MAP’s Tale” to historia nastolatka, który odkrywa w sobie skłonności pedofilskie. Ale ci, którzy spodziewają się mocnego potępienia pedofilii, będą zawiedzeni – sztuka bowiem ukazuje ją w nieomal pozytywnym świetle. Czy to kolejny krok ku normalizacji wykorzystywania dzieci czyniony przez postępowy Zachód?

„MAP’s Tale” to adaptacja prawdziwej historii młodego człowieka, który w okresie dorastania orientuje się, że pociągają go dzieci. Mając 14 lat, Adam zmaga się ze zrozumieniem swoich uczuć, próbą uzyskania dostępu do leczenia, a przede wszystkim odnalezienia swojego miejsca w społeczeństwie. Historia pierwowzoru postaci została udokumentowana w podcaście „This American Life” autorstwa dziennikarza Luke’a Malone’a.

Widzowie zobaczą swoistą retrospekcję życia Adama, wyrażoną poprzez „strumień świadomości” (jak określają to twórcy), podczas której wspólnie z bohaterem będą mogli przeżyć jego okres dojrzewania, przechodząc przez poszczególne etapy mierzenia się ze swoją odmiennością. Prześledzą jego zmagania z pragnieniami, ale też próby uzyskania profesjonalnego leczenia.

I choć zgodnie z zapewnieniami twórców spektakl ma na celu podniesienie świadomości na temat pedofilii i profilaktykę wykorzystywania dzieci, można mieć wątpliwości, czy nie przyniesie jednak zgoła innych skutków. Pokazywany w nim obraz pedofilii i pedofilów, a ponadto używana terminologia, prowadzą raczej do normalizacji tego zjawiska i ukazania go w pozytywnym świetle.

Takie wskazówki daje już sam tytuł. Pod skrótem „MAP” kryje się bowiem określenie „osoby przyciągane przez małoletnich” (ang. minor-attracted people), co ukazuje nam nową kategorię: pedofil, który nie popełnia przestępstw wobec dzieci. W spektaklu pedofilia nazywana jest „zaburzeniem pociągu płciowego”, ale także… „orientacją seksualną”.

Obraz, który otrzymuje widz, to więc niegroźny pedofil, który po prostu kocha dzieci (może wręcz bardziej niż inni). To osoba, której powinniśmy okazać współczucie, bo zmaga się z własnymi upodobaniami, o których wie, że są powszechnie potępiane.

Zagłębiając się głęboko w psychologię wewnętrznych zmagań Adama, utwór ujawnia nadmierne uproszczenia, kategoryzacje i cenzurujące przekonania, które obecnie kształtują nasze postrzeganie wszystkich MAP – opisują twórcy.

Wniosek? Jako społeczeństwo mamy powszechnie krzywdzące nastawienie do pedofilów, kształtowane tylko przez pryzmat tych spośród nich, którzy popełniają okropne przestępstwa. Powinniśmy natomiast zmienić nasze postrzeganie. Bo pedofilia to tylko jedna z „orientacji seksualnych”, a te są przecież równe. Skoro orientacja homoseksualna nie jest gorsza od heteroseksualnej, to chyba podobny znak równości należy postawić w stosunku do pedofilii?

W czasie spektaklu widzom przedstawione zostaną także opinie naukowców oraz autentyczne fragmenty podcastu „This American Life”. Jego twórca ukazuje pedofilię jako godną naszego współczucia, a także zarysowuje porównania między ruchem na rzecz praw osób homoseksualnych i ruchem na rzecz pedofilów.

I chyba rzeczywiście nietrudno się takich porównań doszukać: to, co serwuje widzom „MAP’s Tale”, to przecież dokładnie znany już z historii normalizacji homoseksualizmu punkt programu. Ocieplenie wizerunku, pokazanie, że w tej „orientacji” nie ma nic groźnego, a pedofile są wokół nas. Jak bowiem przekonują twórcy:

Statystycznie jest prawdopodobne, że każdy z nas zna przynajmniej jedną osobę, która jest pedofilem. 

Jedynym problemem jest więc nasz, wypaczony przez przypadki kryminalne, sposób postrzegania:

Nauczono nas, że wszyscy pedofile dopuszczają się przestępstw seksualnych wobec dzieci. Ale tak nie jest. Niektórzy to zrobią, ale wielu nie. Musimy dowiedzieć się więcej o tych, którzy się tego dopuszczają i co popycha ich do przekroczenia granicy.

Spektakl „MAP’s Tale” wyreżyserowała Rebecca Scott, która niejednokrotnie podnosiła już podobnie kontrowersyjne tematy, jak choćby rasizm i tzw. białą supremację. Produkcji podjął się zaś berliński kolektyw teatralny Monstress Mess, który „bada problemy społeczne i ludzkie zachowania z kobiecej perspektywy”.

Duże wątpliwości może także wzbudzać dofinansowanie przedsięwzięcia. Spektakl uzyskał bowiem wsparcie ze strony rządu federalnego i Senatu Berlina. Nie jest to więc kultura niszowa, ale przekaz, zdaje się, popierany przez organy państwa.

Wśród instytucji wspierających powstanie „MAP’s Tale” znalazły się też inne organizacje, m.in. Prevention Network Dunkelfeld. Stowarzyszenie, powstałe w 2005 r., stawia sobie za cel zmniejszenie stygmatyzowania pedofilii, aby zachęcić pedofilów do szukania profesjonalnej pomocy i terapii. To właśnie ta organizacja spopularyzowała określenie „osoba przyciągana przez małoletnich”. Czystość jej intencji wzbudza jednak ogromne wątpliwości. Jednym z założycieli Dunkelfeld jest bowiem Michael Melsheimer, skazany za gwałt na dziecku pedofil, który przyznawał, że jego celem nie jest bynajmniej ochrona małoletnich przed wykorzystaniem, ale normalizacja pedofilii.

Wzbudzający tak duże kontrowersje spektakl będzie miał swoją premierę już 24 lutego. Niestety, mimo ubrania całego przedsięwzięcia w piękną otoczkę „tolerancji” wobec kolejnej dyskryminowanej mniejszości, wiele wskazuje na to, że prawdziwe intencje twórców są zupełnie inne. A patrząc na inne inicjatywy społeczne, z którymi mieliśmy już do czynienia w przypadku naszych zachodnich sąsiadów, można chyba wysunąć podejrzenie, że państwowe wsparcie dla tego projektu może nie być zwykłym „wypadkiem przy pracy”.

 

Aleksandra Gajek

theateruntermdach-berlin.de/indiegogo.com/reduxx.info

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

Polityka prywatności i plików cookies

© Centrum Życia i Rodziny 2023