4 grudnia 2021
20 października 2021

Mama dziecka z zespołem Downa: „To moja największa praca na rzecz obrony życia”

(fot. instagram.com/willsjourney21)

Catherine Daub, ze Stanów Zjednoczonych, przyznała, że wychowywanie syna z zespołem Downa, jest jej największym dziełem pro-life. Obecność takiej osoby w rodzinie obaliło negatywne założenia na temat tej niepełnosprawności, które społeczeństwo i media narzuciły Zachodowi.

William to jej ósme żyjące dziecko i był niespodzianką dla Catherine oraz całej jej rodziny. Mając za sobą dziewięć poronień, Catherine wierzyła, że nie będzie miała więcej dzieci.

Jednak w 2019 roku zostali pobłogosławieni właśnie Williamem – okazało się, że w wieku 49 lat Catherine jest w ciąży po raz kolejny.

Kilka miesięcy później mama usłyszała diagnozę, która dla wielu jest powodem do strachu, smutku, czy nawet zaważa o tym, czy kobieta chce urodzić takie dziecko, czy decyduje się na zabicie go. Istniało 99% szans, że William ma zespół Downa.

Nie miałam nic przeciwko tej wiadomości. Naprawdę. Mieliśmy już siostrzenicę i dobrego przyjaciela z zespołem Downa, a mój mąż miał brata z zespołem Downa, więc znałam sekret… Wiedziałam, że będzie nam towarzyszył nowy rodzaj spokoju i radości – opowiadała Catherine.

Kobieta przyznała jednak, że mimo wszystko informacja była dla niej szokiem i wywołała dużo strachu.

Poszukiwanie w Internecie większej ilości informacji na temat zespołu Downa stworzyło wrażenie, że było więcej powodów do strachu niż do radosnego wyczekiwania. Catherine była narażona na dużą ilość negatywnych i przerażających historii, co zwiększyło jej niepokój o Williama.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez William Daub (@willsjourney21)

W momencie narodzin jej ósmego dziecka, wszelkie obawy zniknęły.

Był piękny. Obawy z ostatnich dziewięciu miesięcy po prostu zniknęły– a przynajmniej nie miały już znaczenia… Był idealny… Teraz wiedziałam na pewno, patrząc w tę anielską, małą twarz, że Bóg powołał nas do najwspanialszej pracy pro-life, jakiej kiedykolwiek mogliśmy być częścią – wspomina Catherine.

Rzecznik Towarzystwa Ochrony Nienarodzonych Dzieci (SPUC) stwierdził, że Catherine i jej rodzina nie są odosobnionym przypadkiem. Bardzo wiele rodzin, które słyszą, że dziecko, na które czekają, ma zespół Downa, zostaje „zbombardowanych” negatywnymi informacjami.

Ale jak widzimy, nie ma się czego obawiać. A bycie pro-life oznacza, między innymi, że dostrzeganie w dziecku z zespołem Downa to, czym jest: błogosławieństwem, które jest tak samo wartościowe i zasługuje na życie, jak każde inne dziecko – dodał rzecznik SPUC.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez William Daub (@willsjourney21)

 

 

AM/LifeNews.com

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Możesz już teraz wesprzeć działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2021