13 sierpnia 2022
10 maja 2022

Kobieta zachęcana na forum dla matek do aborcji?! [TYLKO U NAS]

(fot. unsplash.com/danie-franco, zdjęcie ilustracyjne)

Pewna kobieta, mama dwójki dzieci, anonimowo podzieliła się swoją trudną sytuacją oraz poprosiła o radę innych obserwujących portal dla matek na Facebook’u. Napisała, że rozważa aborcję. Wśród odpowiedzi pojawiły się komentarze wspierające kobietę w wyborze życia dla malucha oraz oferty konkretnej pomocy. Niestety przerażająco dużo wpisów promowało Aborcyjny Dream Team czy też wyjazd do innego kraju w celu zabicia dziecka.

Na profilu „Mama to wie” na Facebook’u administrator publikuje anonimowo pytania od użytkowniczek. Opis profilu wskazuje, że rady udzielają mamy innym mamon, jednak pod postem każdy użytkownik portalu może wyrazić swoją opinię. 

W poście opublikowanym 6 maja matka dwójki dzieci pyta użytkowników o radę w swojej trudnej sytuacji. Kobieta skorzystała już z pigułki wczesnoporonnej „dzień po”, ale ta nie zadziałała, dlatego matka rozważa aborcję.

 

 

Niestety autorka zapytania, jak wiele osób w Polsce, padła ofiarą zmanipulowanego przekazu nt. śmierci zarówno Izabeli z Pszczyny, jak i Agnieszki z Częstochowy. Kobieta używa też języka, który jest propagowany w mediach i przekazie proaborcyjnych aktywistów, a który przekłamuje rzeczywistość. Procederu uśmiercającego dziecko nie nazywa się już nawet aborcją, a „zabiegiem”, a fakt, że bycie w ciąży nie jest „stanem”, który można „przerwać” bez żadnych konsekwencji, jest ignorowany. Do tego nazywanie dziecka rozwijającego się pod sercem kobiety „płodem” oraz podkreślanie egoistycznych pobudek, jak to, że kolejne dziecko to wydatek, a ważnym czynnikiem w decyzji o aborcji jest to, że kobieta nie chce „się kłuć”.

 

 

 

 

To wszystko wpisuje się dokładnie w retorykę przemysłu aborcyjnego, który nie chce, aby dla kobiety było jasne, że od momentu zapłodnienia nosi w sobie nowe życie. Nie „potencjalnego człowieka”, który w jakiś magiczny sposób zyska człowieczeństwo po urodzeniu, ale dziecko, które czuje i rozwija się. Ten sam przemysł, który zarabia na zabijaniu dzieci, chce, żebyśmy uwierzyli, że nasz komfort, kariera i brak ograniczeń do robienia, co nam się podoba, jest najwyższą wartością. Wyższą nawet niż ludzkie życie. 

 

 

 

Znalazło się sporo głosów, które w tym samym duchu skomentowały post zdesperowanej mamy. Nie brakowało zapewnień, że każda decyzja będzie dobra, że kobieta powinna zastanowić się jedynie, na co ona ma ochotę. 

 

 

 

 

 

 

 

Kilkakrotnie padła też nazwa organizacji aborcyjnych, które łamią polskie prawo, oraz oferty wyjazdów za granicę w celu tzw. „pozbycia się problemu”. Niestety do aborcji zachęcają również postronni mężczyźni. A jak pokazują oficjalne dane, kobiety rezygnują z pomysłu dokonania aborcji, kiedy mają wsparcie swoich mężów i partnerów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Niestety znalazły się też matki, które opisując swoje trudne doświadczenia, poczyniły zatrważające wyznania, że gdyby wiedziały, co je czeka, zabiłyby swoje dziecko.

 

 

 

Znalazła się też inna użytkowniczka, która przyznała się do trzech aborcji, zachęcając autorkę zapytania do tego samego.

 

 

Całe szczęście w dyskusji pojawiały się również wpisy broniące prawa do życia każdego dziecka i zniechęcające matkę do aborcji. 

 

 

 

 

 

 

W komentarzach pojawiły się też słowa wsparcia, zapewnień o modlitwie oraz osoby, które dodawały otuchy kobiecie i zachęcały ją do wybrania życia dla swojego trzeciego dziecka. 

 

 

 

Komentujące kobiety wskazywały również na rzecz oczywistą, o której jednak dzisiejsze społeczeństwo nie chce pamiętać – nasze czyny mają swoje konsekwencje i trzeba ponieść za nie odpowiedzialność.

 

 

 

Niektóre użytkowniczki postanowiły podzielić się swoimi świadectwami. Ciąże trudne, zagrożenie życia, niepełnosprawność dziecka, samotne wychowywanie – nic z tych rzeczy nie sprawia, że te kobiety stwierdziłyby, że żałują urodzenia swoich pociech. 

 

 

 

 

 

 

Warto też podkreślić to, na co zwróciła uwagę jedna z komentujących kobiet, że żadna forma aborcji – ani farmakologiczna, ani chirurgiczna – nie jest bezpieczna. Przyjęcie tabletek poronnych, które głodzą dziecko na śmierć, a później wydalają jego martwe ciało z macicy, jest nie tylko traumatycznym przeżyciem dla matki, ale i często niebezpiecznym dla jej zdrowia, a nawet życia. Również aborcja chirurgiczna, tzw. łyżeczkowanie, czyli mechaniczne rozerwanie dziecka na kawałki i wyjęcie go z ciała matki, nie jest niczym ani „rutynowym”, ani „bezpiecznym”, jak próbują to przedstawiać aborcjoniści. 

 

 

 

AM/Facebook.com

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2021