27 listopada 2022
27 maja 2021

Kardynał Müller: Inscenizacja pseudo-błogosławieństw homoseksualnych par to bluźnierstwo

(fot. flickr.com/Presse.Nordelbien /Bischof Muller)

Kardynał Gerhard Ludwig Müller, były prefekt Kongregacji Nauki Wiary, opublikował w tym tygodniu obszerny artykuł, w którym stanowczo skrytykował praktykę niemieckich księży. „Ta inscenizacja pseudo-błogosławieństw homoseksualnych par męskich i żeńskich jest, teologicznie rzecz biorąc, bluźnierstwem – cynicznym zaprzeczeniem świętości Boga” – podkreślił.

Po tym jak Kongregacja Nauki Wiary wydała w lutym oświadczenie, w którym jednoznacznie uznaje za niedozwolone udzielanie błogosławieństwa związkom osób tej samej płci, w ramach sprzeciwu ponad stu niemieckich księży 10 maja udzieliło takich błogosławieństw.

Kardynał Müller opublikował artykuł, w którym wyjaśnił, dlaczego aktywny homoseksualizm jest grzechem, opierając się na fragmentach z Pisma Świętego. To wszystko, aby dokładnie wytłumaczyć, dlaczego nie popiera tendencji, jakie tworzą się obecnie w niektórych środowiskach kościelnych.

Spektakl błogosławieństw osób tej samej płci nie tylko podważa prymat Piotrowego urzędu nauczycielskiego, który opiera się na objawieniu, ale także kwestionuje autorytet samego Bożego objawienia – czytamy w tekście, który ukazał się na portalu First Things.

Szukając u źródła

Sięgając do Księgi Rodzaju, kardynał analizował pochodzenie i znaczenie błogosławieństwa, a także przypomniał, że „każda jednostka zrodzona i wychowywana przez ojca i matkę, jest objawieniem chwały Bożej, a to pokazuje, że stworzona różnica między kobietą i mężczyzną oraz ich komunia w małżeństwie są błogosławieństwem dla nich, dla Kościoła Trójjedynego Boga i dla całej ludzkości”. 

Dalej zaznaczył, że celem związku małżeńskiego jest otwarcie się na dzieci i podkreślił wagę i wyjątkowość błogosławieństwa, jakiego kapłan udziela narzeczonym w katolickim rycie sakramentu małżeństwa. 

Błogosławieństwo zaślubin nie jest podobne do innych błogosławieństw i konsekracji. Nie może być oderwane od jego specyficznego związku z sakramentem małżeństwa i zastosowane do związków pozamałżeńskich lub, co gorsza, nadużywane dla usprawiedliwienia grzesznych związków – napisał Müller.

Stanowcze NIE

Niemiecki kardynał po szczegółowym wyłożeniu prawd zapisanych w Biblii, dotyczących tematu, jednoznacznie krytykuje wszelkie głosy niezgody względem opublikowanego w lutym oświadczenia.

Oświadczenie Kongregacji Nauki Wiary z 22. lutego po prostu wyraziło to, co wie każdy chrześcijanin wyznania katolickiego, który został pouczony o podstawach naszej wiary: Kościół nie ma władzy, aby błogosławić związki osób tej samej płci – zaznaczył kardynał Müller.

Müller zwraca też uwagę na absurdalność faktu, iż wielu biskupów nalega na „naglącą duszpastersko potrzebę błogosławienia par homoseksualnych na terenach, gdzie przez wiele miesięcy wierni byli pozbawieni otuchy i łaski sakramentów w czasie koronawirusa”.

Jeśli biskupi zakazali uczestnictwa we Mszy świętej, odwiedzania chorych przez kapłanów i udzielania ślubów kościelnych z powodu ryzyka zakażenia, to ich twierdzenie, że istnieje pilna potrzeba błogosławienia par tej samej płci, nie jest w najmniejszym stopniu wiarygodne – dodał kardynał.

Niemiecki antykatolicyzm?

Zwrócił też uwagę na motywacje kierujące krytykami Stolicy Piotrowej. Według niemieckiego kapłana wcale nie chodzi o dobro poszczególnych osób, ani o troskę o ich zbawienie.

Zamiast tego, jesteśmy świadkami heretyckiego zaprzeczenia katolickiej wiary w sakrament małżeństwa oraz zaprzeczenia antropologicznej prawdzie, że różnica między mężczyznami i kobietami wyraża wolę Bożą w stworzeniu – kategorycznie napisał Müller.

Kardynał przytacza pewne fakty związane z niemiecką historią, które tłumaczą, dlaczego naród ten ma skłonność do ciągłego kwestionowania tego, co głosi Rzym. Müller mówi też o „głupiej wrogości wobec papieża jako następcy Piotra” i ostro krytykuje niemieckich biskupów, gdyż zwodzą ludzi, afirmując swoim autorytetem coś, co jest potępione przez Kościół.

Prawa pro-gejowskie, wspierane przez wielomiliardowe lobby gejowskie, nie mogą zniszczyć prawdy o ludzkiej naturze. Błogosławieństwo Boga może być przekazane tylko przez Jego Kościół – napisał były prefekt Kongregacji Nauki i Wiary.

Stanowczą krytykę niemieckiego kościoła i postępowania tamtejszych biskupów Müller podsumował, przypominając o tym, że przede wszystkim jesteśmy powołani do miłości.

A miłość to nie jest to, co czyni człowieka szczęśliwym, co zaspokaja moje instynkty, znieczula mój nihilizm i chwilowo łagodzi chorobę mojej duszy – zaznaczył.

Kardynał przytacza te słowa z Listu do Galatów, jako najważniejsze: Wy zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności. Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni, służcie sobie wzajemnie (Gal 5,13).

Dla dobra prawdy Ewangelii i jedności Kościoła Rzym nie może przyglądać się w milczeniu, mając nadzieję, że sprawy nie przybiorą zbyt złego obrotu, albo że Niemcy dadzą się spacyfikować taktyczną finezją i małymi ustępstwami. Potrzebujemy jasnej deklaracji zasad z praktycznymi konsekwencjami. Jest to konieczne, aby po pięciuset latach podziału nie doszło do rozpadu resztek Kościoła katolickiego w Niemczech, co miałoby katastrofalne skutki dla Kościoła powszechnego – skonkludował Kardynał Gerhard Ludwig Müller, były prefekt Kongregacji Nauki Wiary.

Źródła: FirstThings.com, wPolityce.pl

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2022