9 grudnia 2022
1 sierpnia 2021

Jego żona została brutalnie zgwałcona. Historia męża, który dał wyjątkowe świadectwo dojrzałości

(fot. zdjęcie ilustracyjne/unsplash)

Żona Jeffa przeżyła brutalny gwałt, później okazało się, że jest w ciąży. Mimo to, Jeff ani przez chwilę nie myślał o abortowaniu dziecka, przyjął je. – Nasz wyjątkowy syn, który ma 3 lata począł się w wyniku niegodziwego zła, ale jest naszym cennym darem, jest drogą uzdrowienia i odpowiedzią na koszmar – mówi.

Jeff przekazał ważne świadectwo, będące głosem sprzeciwu wobec obecnych poglądów mówiących, że tragedia gwałtu i jego konsekwencje to sprawa wyłącznie skrzywdzonej kobiety. Mężczyzna przyznał, że dramat brutalnego gwałtu jego żony Jennifer także bardzo wpłynął także na jego życie.

Nie próbuję porównywać mojego doświadczenia z jej udręką, ale uważam za swój obowiązek wypowiadanie się w imieniu mężczyzn, którzy w jakiś sposób zostali dotknięci napaścią seksualną na swoją żonę, na kobietę, którą kochają. My też jesteśmy zranieni – wyznaje.

Mężczyzna opowiada, że po traumatycznych doświadczeniach Jennifer chciał być silnym dla żony silnym wsparciem, którego tak bardzo potrzebowała. W samotności przeżywał też dramat, jaki dotknął ich rodzinę.

Nie mogłem znieść myśli, że nie było mnie obok niej, czułem się odpowiedzialny za to, co się stało, że w tamtym momencie nie mogłem jej ochronić – podkreśla.

Niewinne dziecko – droga uzdrowienia i wybaczenia

Po pewnym czasie okazało się, że Jennifer jest w ciąży. Kobieta wciąż była w traumie, kiedy dowiedziała się, że w wyniku gwałtu poczęło się dziecko. Wspomina, że lekarze pozostawili ją na obserwacji, obawiając się jej reakcji. Kiedy kobieta poinformowała o tym męża usłyszała, że przejdą to razem i nie można skrzywdzić dziecka, które się poczęło. 

Ten okrutny gwałciciel pozostawił nie jedną, ale dwie ofiary swojej zbrodni: kobietę i życie poczęte w tym straszliwym czynie – podkreśla.

Jeff podkreśla, że chłopiec został przyjęty w rodzinie z takim szacunkiem i radością, z jaką było przyjmowane każde dziecko.

On nas leczy, uczy i dodaje nam odwagi. Zmusza nas do spojrzenia poza nas samych. Jest to niezwykła możliwość, która jest dana nam rodzicom: przynieść na ten świat duszę pełną miłości. On nie jest naszym dzieckiem: jest najmłodszym z pięciorga. Podobnie jak inne nasze dzieci pojawił się w naszym życiu z woli Boga, który powierzył nam go w opiekę – wyznaje. 

Mężczyzna podkreśla, że rodzeństwo chłopca zna prawdę o jego poczęciu i bezwarunkowo zaakceptowało brata, bardzo go kocha i opiekuję się nim. To dodało jeszcze więcej sił małżonkom w roli rodziców.

 Nasz wyjątkowy syn, który ma 3 lata począł się w wyniku niegodziwego zła, ale jest naszym cennym darem, jest drogą uzdrowienia i odpowiedzią na koszmarmówi Jeff.

Aborcja pogłębia dramat gwałtu

Jeff podkreśla, że nie osądza kobiet, które dokonały aborcji dziecka poczętego w wyniku gwałtu. Mówi, że to bardzo trudny czas radzenia sobie z emocjami, pytaniami dlaczego to się stało? Przyszłość może wydawać się mroczna.

Jennifer przypomina, że „od przeszłości nie ma nie ma odwrotu, ale zawsze jest droga naprzód”. Jest szansa, aby zaakceptować nową rzeczywistość i nauczyć się nią żyć dzień po dniu.

Człowiek, który rozwija się w twoim łonie jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Nie jesteś sama. Tak, twoje życie drastycznie się zmieniło, ale ta nienormalność była winą złoczyńcy, który cię zgwałcił, a nie dziecka, które rośnie w tobie. Ono jest także ofiarą – zaznacza Jeff.

Mężczyzna wskazuje, że to co stanie się po urodzeniu dziecka zależy od kobiety. Jeśli nie może go zatrzymać, może go oddać do adopcji, by było kochane, by czuło się bezpiecznie.

Świadectwo Jeffa i Jennifer jest niewątpliwie przesłaniem nadziei, dla tych kobiet, które doświadczyły podobnej tragedii gwałtu i wahają się, czy urodzić dziecko, czy poddać się aborcji.

Jennifer daje przykład w jaki sposób poradzić sobie z traumą gwałtu i wyjść z niej, a nie pogłębić ten dramat zabiciem niewinnego dziecka w aborcji. 

Jeff przywołał też fragment z proroka Izajasz 61,3 który umocnił go, a który mówi, że Bóg pocieszy tych, którzy się skarżą i da im „wieniec zamiast popiołu, olej radości zamiast szaty smutku, pieśń chwały zamiast zgnębienia na duchu”.

Moja żona lubi mówić, że nasz syn dał jej nadzieję, dał jej cel w życiu. Ten płomień miłości zabłysnął w jego sercu. Wiedziałem, że bez tego dziecka zrodzonego z przemocy, bez tej czystej duszy, którą by chroniła i karmiła, czułaby się na zawsze samotna, będąc ofiarą – mówi.

Ważną częścią wielkości ludzkiego życia jest to, że zawsze mamy możliwość zmiany kierunku, naprawiania rzeczy w ciągu życia. Bóg może nas zmienić. Po prostu musimy mu na to pozwolić – konkluduje.

AG/it.alateia.org

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2022