5 lipca 2022
18 czerwca 2022

Matka Archiego Battersbee: „Nigdy nie zrezygnuję z walki o syna”.

(fot. Twitter.com/BBC Essex, Archie Battersbee)

Sąd Najwyższy na Wyspach zezwolił szpitalowi w Londynie na odłączenie Archiego Battersbee od aparatury wentylującej płuca oraz od kroplówek nawadniających i odżywiających. Rodzice nastolatka zapowiadają dalszą walkę o leczenie syna. „Jeśli chodzi o satysfakcję i jakość życia nie trzeba być całkowicie zdrowym, aby cieszyć się życiem. Archie ma niepełnosprawnego brata, który kocha swoje życie i jest bardzo szczęśliwym człowiekiem – zapewnia matka chłopca.

Brytyjski Sąd Najwyższy, jak można było przypuszczać, w imię „najlepszego interesu” pacjenta zezwolił lekarzom jednego z londyńskich szpitali na odłączenie 12-letiego Archie Battersbee od aparatury podtrzymującej życie.

W wywiadzie dla włoskiego portalu La Nuova Bussola Quotidiana Holly Dance, matka chłopca, powiedziała, że informację o orzeczeniu Sądu Najwyższego, wydanym 13 czerwca, otrzymała w chłodnym komunikacie przesłanym pocztą elektroniczną.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez ArchiesArmy (@spreadthepurplewave)

W orzeczeniu stwierdzono, że dziecko nie ma szans na powrót do zdrowia, a w takim stanie jego życie nie jest zadowalające. Co więcej, sędzia uznała, że chłopiec zmarł 31 maja i jest sztucznie wentylowany.

Nie wiem, jak mogą powiedzieć, że Archie nie żyje. Utrzymuje ciśnienie krwi, temperaturę, tętno, przyswaja pokarm, wydala kał i mocz. Walczył już z infekcją, a obecnie walczy z sepsą, której nabawił się w szpitalu z powodu złej higieny. Ma napięcie mięśniowe, trzyma mnie za rękę i otwiera oczy, chociaż jest bardzo śpiący od środków uspokajających. Istnieją również różnice w jego ciśnieniu krwi i tętnie, gdy przyjmuje gości. Nigdy nie słyszałam, żeby martwe ciało to robiło – powiedziała matka chłopca w rozmowie z La Nuova Bussola Quotidiana.

Matka nie może zgodzić się ze stwierdzeniem sędzi i przedstawiła krótki filmik, na którym chłopiec chwycił ją za rękę.

Holly Dance przypomniała, że tuż po tym, jak znalazła syna rozpoczęła reanimację. Niedotlenienie, jak mówi, mogło trwać trzy minuty, a nie jak później stwierdzono 40 minut.

W szpitalu w Southend, w rodzinnym mieście chłopca, Archie odzyskał na chwilę przytomność i otworzył oczy, jego serce biło samodzielnie. Tamtejsi lekarze, byli przekonani, że chłopiec może wrócić do zdrowia, jednak ich placówka nie dysponuje odpowiednią bazą, by zapewnić dziecku odpowiednią opiekę, dlatego zdecydowano o przewiezieniu Archiego do Londynu, do Royal London Hospital.

Zdaniem Holly Dance, londyńscy lekarze nie chcą podejmować próby ratowania jej dziecka, ponieważ uważają, że byłby on dobrym dawcą organów. Matka Archiego wspomina rozmowy, w których była pytana, czy nazwisko jej dziecka figuruje na liście dawców organów. Kiedy odpowiedziała, że jego nie ma go na tej liście, lekarze zmartwili się.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez ArchiesArmy (@spreadthepurplewave)

W wywiadzie dla włoskiego portalu matka chłopca stawia wiele pytań m.in. o dopełnienie, bądź nie, wszystkich obowiązkowych procedur medycznych, czy motywacje szpitala, by leczyć dziecko. Jak powiedziała, rodzinie odmówiono przedstawienia drugiej opinii lekarzy, odmówiono możliwości przeprowadzenia badań neurologicznych, a te, które były przeprowadzane, zostały wykonane, kiedy chłopiec był pod wpływem środków zwiotczających mięśnie. Lekarze stwierdzili martwicę 10 proc. mózgu, podczas gdy nie ma dowodów, że pacjenci z takim urazem nie wracali do zdrowia. Poza tym, dokumentacja medyczna zawiera luki, m.in. na niektórych brakowało danych chłopca, a na jednym z zdjęć rentgenowskich jest 8 zębów, podczas gdy chłopiec ma ich 13. Archie, który ma silny organizm, jest wysportowanym dzieckiem, cały czas dostaje silne leki, które nie pozwalają, by organizm sam podejmował reakcje, mówi Holly Dance. Chłopiec ma też mieć podawane duże ilości potasu, co może zaburzać rytm jego serca, a lekarze już zapowiedzieli, że nie będą podejmować reanimacji dziecka, jeśli serce przestanie bić.

Jak sędzia może powiedzieć, że on nie żyje, skoro Archie nie miał nawet szansy, by zdrowieć? (…) Jeśli chodzi o satysfakcję i jakość życia nie musi być całkowicie zdrowy, aby cieszyć się życiem. Archie ma niepełnosprawnego brata, który kocha swoje życie i jest bardzo szczęśliwym człowiekiem – zapewniła matka.

Matka chłopca, zwróciła uwagę, że kurator wyznaczona przez sąd pojawiła się w szpitalu, rozmawiała z matką przez pół godziny, ale jedynie przez 30 sekund spojrzała na dziecko, nawet się do niego nie zbliżyła, natomiast przez półtorej godziny wsłuchiwała się w argumentację lekarzy, którzy chcą odłączyć chłopca od aparatury. 

To ten sam szpital, w którym stwierdzono śmierć mózgu Charliego Garda i Tafidy Raqueeb. Zaledwie miesiąc temu inne dziecko zostało przeniesione do prywatnego szpitala i okazało się, że jest niedożywione. Wielu rodziców nie ma odwagi kwestionować diagnozy lekarzy, zamiast tego muszą wiedzieć, że jako rodzice mają prawa. Niektórzy rodzice powiedzieli mi, że żałują, że ulegli w szpitalu. Chcę pokazać rodzicom, że możecie walczyć o swoje prawa – powiedziała Holly Dance.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez ArchiesArmy (@spreadthepurplewave)

Rodzina nie zamierza zrezygnować z walki o dalsze leczenie dziecka. W wielu wypowiedziach rodzice i rodzeństwo prosili wszystkich o modlitwę w intencji powrotu do zdrowia ich syna i przede wszystkim dania mu szansy na leczenie. Matka podkreśla, że to zdarzenie zmieniło także ich rodzinę i umocniło jej wiarę. W Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego chłopiec został ochrzczony. Do przyjęcia sakramentu przygotowywał się od pewnego czasu, niestety nie zdążył go otrzymać przed wypadkiem. Także rodzeństwo Archiego zostało ochrzczone. 

Nie zaakceptuję decyzji [o odebraniu mu życia] dopóki nie będzie to wola Boża – mówiła Holly Dance, wskazując, że człowiek nie ma prawa odbierać nikomu życia.

Przypomnijmy, że na początku kwietnia mały Brytyjczyk stracił przytomność w domu. Media lakonicznie informowały najpierw o wypadku w domu, mówiono o zakrztuszeniu się dziecka. Później, pojawiła się informacja, że chłopiec mógł brać udział w niebezpiecznym wyzwaniu, jakie miało być zaproponowane przez młodzież w mediach społecznościowych. Wskutek podduszenia chłopiec stracił przytomność.

AG/lanuovabq.it, es. aleteia.org. 

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2021