3 lipca 2022
5 maja 2021

Marsz pozostawi ślad pokolenia obrońców życia, które broniło prawdziwych interesów Meksykanów!

(Żródło arch. Alison González Andrade)

W obliczu nieoczekiwanych scenariuszy, takich jak utrata pracy, choroba czy niechciana ciąża, kolejny krok nie musi być katastrofalny i chaotyczny. Obowiązkiem każdego z nas jest wyciągniecie dłoni, do tego, kto tej pomocy potrzebuje, a aborcja nie jest żadnym rozwiązaniem – mówi w rozmowie z Marsz.info Alison González Andrade, Dyrektor Generalna Pasos por la Vida, organizatora Marszów dla Życia w Meksyku.

 

 „Każdy krok jest tego wart” pod tym hasłem Meksykanie spotkali się na jubileuszowym Marszu dla Życia w Meksyku. Jak wspominasz to wydarzenie, które odbyło się tym razem w przestrzeni wirtualnej?

Przygotowanie Marszu dla Życia jest dla nas zawsze wielkim wyzwaniem. Już w minionym roku musieliśmy zmodyfikować format spotkania i przeprowadzić je w formie online. Bez wątpienia mogę powiedzieć, że mieliśmy konkretny program, którym podzieliliśmy się ze wszystkimi uczestnikami, dbając o jakość wydarzenia i jego transmisję. Fakt, że Marsz dla Życia ma charakter cyfrowy otwiera nam szansę na udział znacznie większej liczby osób, które często były ograniczone barierami fizycznymi. W tym 10. Marszu, w którym łączyliśmy się przez Facebook i Youtube, było z nami blisko 190 tys. osób.

Jaka jest postawa Meksykanów wobec rodziny i życia? Myślę, że większość Polaków postrzega Twoich rodaków, jako silnie przywiązanych do wartości rodzinnych …

Dla nas Meksykanów życie i rodzina są częścią najważniejszych wartości, które nas charakteryzują. Jesteśmy krajem, który ma ugruntowane korzenie w religii katolickiej i żyjemy tymi wartościami, które szanują życie, a także otaczają troską rodzinę. To prawda, że ​​czasy się zmieniają i za każdym razem widzimy, jak różne mniejszości próbują wyrwać te wartości z naszych serc, ale wierzę, że to się nie uda, ponieważ w obronę życia zaangażowanych jest bardzo wielu ludzi.

Zapraszając na Marsz Życia podkreślaliście wielokrotnie, że jest to bardzo ważny wydarzenie, dlaczego?

Marsz dla życia jest nie tylko ważny, ale i bardzo potrzebny. Jest też tym wydarzeniem w roku, które łączy większość stowarzyszeń i organizacji obrońców życia. To jest właśnie ten dzień w roku, w którym możemy zobaczyć cały trud i owoce tej cichej, codziennej pracy tak wielu ludzi i instytucji. Poza tym, marsz jest zawsze głosem obywateli, którzy odważnie domagają się, aby ich władze zatroszczyły się o życie wszystkich Meksykanów, począwszy właśnie od dzieci w łonach matek, a skończywszy na człowieku na rożnych etapach rozwoju. Marsz to również forma tworzenia kultury życia i z czasem pozostawi nam ślad pokolenia obrońców życia, które ze wszystkich sił broniło prawdziwych interesów Meksykanów. Aborcja nigdy już nie będzie koniecznością ani rozwiązaniem legalnym lub nielegalnym. Będziemy nadal wychodzić na marsze, ale już po to, aby celebrować piękno życia.

Tegoroczny marsz odbył się 24 kwietnia w dniu, w którym przed kilkunastu laty (2007 r.) w Dystrykcie Federalnym w Meksyku zalegalizowano aborcję. Jak wiele dzieci straciło życie od tego czasu?

Władze Dystryktu Federalnego Meksyku oficjalnie podają liczbę ponad 231 tys. aborcji. Nie znamy natomiast liczby aborcji wykonywanych w klinikach prywatnych i oczywiście tych wykonywanych potajemnie. Te działania miały na celu pilną potrzebę legalizacji uśmiercania dzieci, bez zwracania uwagi na komplikacje, jakie niesie ze sobą aborcja.

W jednym z wywiadów wspomniałaś o ogromnych wysiłkach na rzecz promowania aborcji dzieci nienarodzonych, nasilających się również ze względu na zbliżające się wybory parlamentarne. Czy możesz podać nam kilka przykładów?

Praktycznie każdego tygodnia pojawiają się propozycje mające na celu depenalizację aborcji, mimo, że w 22 stanach na 32 prawo wewnętrzne chroni życie. Kilka miesięcy temu Sąd Najwyższy Meksyku uchylił orzeczenie sądu niższej instancji, który nakazał legislaturze stanu Veracruz dokonanie zmian w kodeksie karnym i depenalizację aborcji. Mamy też przypadek władz w mieście Puebla, w którym przez cały kwiecień 2021 roku trwał tzw: „Parlament Otwarty”, aby rozmawiać o zabijaniu dzieci nienarodzonych. Ponadto, sekretarz rządu Olga Sánchez Cordero, przy wielu okazjach dążyła do poruszania kwestii aborcji, nie tylko, aby ją depenalizować, ale zalegalizować w całym kraju. Ale im więcej takich ataków, tym więcej Meksykanów się budzi i włączą się w obronę życia.

Powiedz proszę jaka jest postawa młodzieży w tej sprawie?

Czasem dużo nas kosztuje uwierzyć w to, że w Meksyku w większości bronimy życia. Tych, którzy promują aborcję jest niewielu, ale za to są głośni. Dość interesujące dane o tym, co o aborcji myślą Meksykanie przedstawił El Financiero. Według sondażu 27 proc. kobiet stwierdziło, że prawo powinno dać kobiecie możliwość wyboru w sprawie aborcji, a natomiast 69 proc. ankietowanych było przeciwnych. Inne badania pokazują, że ta liczba „za” i „przeciw” jest zbliżona, nie ma poważnych badań, które wykazałyby, że zdecydowana większość Meksykanów opowiada się za uśmiercaniem dzieci nienarodzonych. Aborcja nie idzie w parze z naszym stylem życia, my jesteśmy tymi, którzy walczą i zawsze starają się iść do przodu.

Jaka jest sytuacja kobiet, które spodziewają się dziecka, ale chcą dokonać aborcji. Jak wiele ich jest. Dysponujcie statystykami.

Najwyższy odsetek kobiet w Meksyku, które dokonują aborcji to kobiety w wieku od 18 do 24 lat i jest to aż 45 proc. Z kolei w przedziale wiekowym od 25-29 lat ponad 23 proc. kobiet zabija swoje dzieci. Mamy tylko te dane, to nie wystarcza, aby dowiedzieć się czego doświadczają po tej stracie. W Meksyku nie ma prawa, które gwarantuje kobietom, że przeprowadzenie aborcji odbędzie się w warunkach higienicznych, a ciała dzieci nie zostaną wykorzystane przez firmy kosmetyczne i farmaceutyczne dla czerpania zysków.

W Twojej opinii, co możemy zrobić, aby promować kulturę życia i ratować przed śmiercią dzieci, ale też ich matki?

Wiele razy w ruchach obrony życia zapominamy, że tak, jak ważne jest to, abyśmy reagowali na działania mające na celu legalizację aborcji, tak samo ważne jest, abyśmy pozostawili spuściznę i proponowali rozwiązania, które pozwolą coraz większej licznie osób angażować się w ochronę tych najsłabszych. W tym kontekście marsze dla życia są naprawdę wielką formą budowania kultury życia. Rok za rokiem wychodzimy na ulice, aby usłyszano nasz głos, aby dać świadectwo wielkości życia. To wspólne świętowanie z rodziną, przyjaciółmi, piękne przeżywanie życia na każdym jego etapie jest okazją, by pokazać naszym władzom, że w obliczu nieoczekiwanych scenariuszy takich jak utrata pracy, choroba czy niechciana ciąża, kolejny krok nie musi być katastrofalny i chaotyczny. Obowiązkiem każdego z nas jest wyciągniecie dłoni, do tego, kto tej pomocy potrzebuje, a aborcja nie jest żadnym rozwiązaniem.

Alison, Pasos por la Vida organizują od początku Marsze dla Życia w Meksyku, powiedz proszę, jakie projekty jeszcze realizujecie?

Nasz organizacja Pasos por la Vida została powołana po tym, gdy doszło do depenalizacji aborcji w Meksyku. Była to forma zjednoczenia głosu mieszkańców konkretnym i jasnym komunikacie do władz naszego kraju, aby naprawdę działali na rzecz kobiet w ciąży i ich nienarodzonych dzieci.

Naszym największym projektem jest właśnie Marsz dla Życia. Cała nasza praca koncentruje się wokół tego wydarzenia. Mamy też różne programy formacji i wolontariatu, aby zachęcić młodych ludzi włączania się w obronę życia, współpracujemy także z innymi instytucjami, aby wzmocnić nasz ruch.

Agnieszka Gracz

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 1

© Centrum Życia i Rodziny 2021