6 grudnia 2022
23 listopada 2022

Ma zgodzić się na wspomagane samobójstwo, bo opieka nad nim jest zbyt droga. Niepełnosprawny Kanadyjczyk złożył pozew

(fot. pixabay.com, zdjęcie ilustracyjne, wózek inwalidzki)

Ciężko niepełnosprawny mężczyzna z Ontario pozwał rząd Kanady i lokalną służbę zdrowia za złą opiekę i naciskanie na niego, by zgodził się na eutanazję.

Roger Foley w rozmowie z gazetą „The New York Post” wyznał:

Naciskano na mnie, abym popełnił wspomagane samobójstwo. Pytali, czy chcę wspomaganej śmierci. [Odpowiedziałem] Nie. Powiedziano mi, że będę obciążony kwotą 1 800 dolarów kanadyjskich [ok. 6 125 zł] dziennie [za opiekę szpitalną]. Mam rachunki warte 2 miliony dolarów [kanadyjskich]. Pielęgniarki tutaj powiedziały mi, że powinienem zakończyć swoje życie. To mnie zszokowało.

Foley twierdzi, że do zdarzenia doszło w Victoria Hospital, ośrodku finansowanym głównie przez rząd w London, Ontario (Kanada). Wcześniej mężczyzna pracował jako menedżer krajowy ds. e-biznesu dla Royal Bank of Canada, ale przez ostatnie sześć lat przebywał w Victoria Hospital Health Services Centre.

Szpital odmówił komentarza w tej sprawie. Rzecznik placówki powiedział dziennikowi:

Nie możemy udzielić komentarza dotyczącego tego pacjenta, by zapewnić prywatność i poufność (…). Zgodnie z prawem kanadyjskim, nasze zespoły opieki zdrowotnej są przygotowane do prowadzenia rozmów dotyczących Pomocy Medycznej w Umieraniu [MAiD] z pacjentami, którzy werbalnie wyrażają zainteresowanie poznaniem tej opcji (…). Jeśli pacjent nie wyrazi werbalnie zainteresowania lub zmieni zdanie, nasz zespół opieki zdrowotnej nie będzie angażował się w te rozmowy.

Foley cierpi na ataksję móżdżkową, chorobę, która atakuje mózg i mięśnie. Ma tylko niskie ubezpieczenie medyczne, które pokrywa podstawową opiekę medyczną i usługi ratunkowe. Jest jednak niepełnosprawny i przykuty do łóżka, a obecnie potrzebuje stałej pomocy przy codziennych czynnościach: spożywaniu posiłków, myciu czy siedzeniu.

Eutanazja w Kanadzie. Zastrzeżenia do nieludzkich przepisów pojawiają się nawet w mediach głównego nurtu

W pozwie stwierdzono, że szpital posunął się nawet do zatrudnienia agencji windykacyjnej, aby wywrzeć presję na Foleya, aby zapłacił, odszedł lub zgodził się na wspomagane samobójstwo.

Foley nie może liczyć na wsparcie społeczne.

Nie mam żadnej rodziny w mieście, w którym mieszkam i bardzo mało rodziny w ogóle. Jestem w zasadzie zdany na siebie. Zawsze tak było. Dorastałem z ojcem, a on odszedł w 1999 roku. Mam brata, ale jest w Ottawie. Nie widuję go zbyt często. Ludzie mają swoje własne życie – wyznał. 

Dodał w rozmowie z The New York Post, że:

(…) istnieje presja [wywierana na niepełnosprawnych] ludzi, którzy powinni być traktowani równo i doceniani za ich siłę, różnorodność i odmienność. Społeczeństwo uznaje, że lepiej, żebyśmy byli martwi. Musimy uzasadnić bycie żywym i [dla zwolenników eutanazji] nasze życie nie ma znaczenia.

Tim Stainton, dyrektor Canadian Institute for Inclusion and Citizenship na University of British Columbia, określił kanadyjskie prawo dot. eutanazji jako „prawdopodobnie największe egzystencjalne zagrożenie dla osób niepełnosprawnych od czasu programu nazistów w Niemczech w latach 30-tych”.

„Nie chcę umierać”: 54-letni Kanadyjczyk stojący w obliczu bezdomności złożył wniosek o wspomagane samobójstwo

AB/bioedge.org

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2022