22 lutego, 2024
2 sierpnia, 2023

Lekarze proponowali matce jedynie aborcję. Jej dziecko miało wiele wad rozwojowych. „Mama walczyła o mnie jak lwica”

(fot. pexels.com/Andrea Piacquadio/733872/zdjęcie ilustracyjne)

„Jestem przekonana, że Pan Bóg dawał mojej mamie siłę i wytrwałość do tej zaciętej walki o mnie… – powiedziała Agata. Młoda kobieta jest szczęśliwa, pięknie żyje, studiuje, realizuje swoje pasje, choć ma ograniczenia zdrowotne. Lekarze twierdzili, że jest trudnym przypadkiem i zalecali jej matce jedynie aborcję. 

Historia Agaty to niezwykłe połączenie nadziei i pewności, że medycyna nie ma ostatniego zdania. To historia odważnej matki Agaty, która do końca walczyła o swoje dziecko, które rozwijało się pod jej sercem.

Nie wolno nikomu odmawiać prawa do życia! – podkreśla Agata, która w czasopiśmie „Trwajcie w miłości” pozostawiła osobiste świadectwo.

Dziś ta młoda kobieta pięknie żyje, pomimo różnych ograniczeń, które wiążą się ze stanem jej zdrowia, realizuje swoje pasje i marzenia. Jest przede wszystkim szczęśliwa i wdzięczna, że jej matka nie zgodziła się na aborcję, choć takie były zalecenia lekarzy.

Agata miała zdiagnozowane poważne wady rozwojowe. Lekarze poinformowali o tym jej matkę już na początku ciąży. Kobieta usłyszała od medyków, że jej córka może urodzić się z bardzo poważnymi wadami rozwojowymi. Lekarze, mimo, iż dziecko było duże, wciąż zalecali matce skorzystanie z aborcji, sugerując, że „takie” dziecko będzie dla kobiety obciążeniem.

Matka Agaty nie zgodziła się na aborcję. Dziewczynka urodziła się w połowie siódmego miesiąca życia. Lekarze stwierdzili, że rokowania są złe.

Gdy już przyszłam na świat, okazało się, że choruję na dziecięce porażenie mózgowe. Lekarze mówili, że będę „martwą roślinką”, ale moja mama walczyła jak lwica – mówi.

Jednak dziecko wbrew wynikom medycznym rozwijało się i rosło. 

Jestem przekonana, że Pan Bóg dawał mojej mamie siłę i wytrwałość do tej zaciętej walki o mnie… – wyznała Agata.

Lekarze nie widzieli jednak szans na dobre życie Agaty, byli jednak zaskoczeni wolą walki dziewczynki o życie i zdrowie. Agata, choć miało to nigdy nie nastąpić, w wieku czterech lat zaczęła stawiać pierwsze kroki.

Dziś studiuje, ale jest przede wszystkim szczęśliwa.

(…) zamiast leżeć bez ruchu na łóżku, utykam jedynie na lewą nogę i cieszę się pełnią zupełnie normalnego życia. Jestem radosną osobą, choć czasem przychodzą dni, gdy ból staje się nieznośny – mówi Agata.

AG/trwajciewmilosci.pl

 

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

Polityka prywatności i plików cookies

© Centrum Życia i Rodziny 2023