23 lutego, 2024
4 lutego, 2023

„Jeśli nie da się normalnie, to trzeba opiłować”. Nitras znów atakuje katolików

(Fot. Flickr.com/Sławomir Nitras – CC BY 2.0)

Sławomir Nitras został wyznaczony przez Donalda Tuska do tego, by zorganizować obywatelski ruch kontroli wyborów. W ocenie posła Koalicji Obywatelskiej Jarosław Kaczyński jest w stanie rozniecić niepokoje społeczne jeśli PiS przegra wybory. W rozmowie z Wirtualną Polską atakował też Kościół katolicki zarzucając mu sianie zgorszenia.

Głównym tematem rozmowy były zbliżające się wybory parlamentarne. Nitras poza krytykowaniem partii rządzącej i jej reform ocenił między innymi, że po utracie władzy przez Prawo i Sprawiedliwość Zbigniew Ziobro, Jarosław Kaczyński czy Daniel Obajtek mogą szukać schronienia poza Polską.

Przeprowadzający rozmowę z politykiem Michał Wróblewski z Wirtualnej Polski zapytał też o słowa, jakie swego czasu padły z ust Nitrasa na temat pozycji katolików w Polsce. Polityk mówił wówczas o konieczności „opiłowywania” ich przywilejów. Teraz stwierdził, że ma nadzieję, że wypowiedź ta będzie się za nim ciągnęła. Zapowiedział, że skończy się to w momencie, gdy uregulowane zostaną:

[…] zgodnie ze standardami państwa demokratycznego w centrum Europy w XXI wieku patologiczne dziś relacje między państwem a Kościołem katolickim.

Dodał, że wtedy nikt nie będzie miał wątpliwości co do tego, kto mówił o tym w sposób zdecydowany. Dodał, że nie żałuje mówienia o „opiłowywaniu” przywilejów katolików, ponieważ w jego ocenie większość Polaków, także katolików, nie akceptuje „patologicznych relacji” między „państwem PiS a Kościołem”. Dalej stwierdził, że:

Swoją drogą, jestem zdziwiony, że większe zainteresowanie budzi jedno słowo, a nie sedno problemu. Problem leży w relacjach państwo-Kościół, a nie w moich wypowiedziach, w dodatku zmanipulowanych.

Swoją krytykę Kościoła argumentował mówiąc o „częstych” według niego przypadkach pouczania ludzi na temat tego, jak mają żyć, przez „niewykształconego księdza”. Pojawił się też niezwykle często używany przez osoby wrogie Kościołowi argument, wedle którego ów ksiądz nie ma przecież pojęcia o życiu tych ludzi. W wywiadzie mówił też o sztucznym przedłużaniu przez sądy procesów rozwodowych w Polsce, w czym również widzi wpływy Kościoła.

No kto dał takie prawo Kościołowi czy PiS-owi, żeby ingerować w kwestie rozwodu?! Czy my tego naprawdę chcemy? – pytał Nitras.

Ocenił, że jest to zupełnym archaizmem, z którym należy skończyć. Tu ponownie użył słowa, z którego najwidoczniej chce zostać zapamiętany:

Jeśli nie da się normalnie, to trzeba opiłować.

Na koniec dodał, że konieczne jest wprowadzenie zmian w sposób „gwałtowny i zdecydowany”. Choć przyznał, że wychowywali go bardzo religijni rodzice, twierdzi że nie potrzebuje dziś „instytucjonalnego Kościoła”, ponieważ ten „traktuje go jak idiotę, który nie wie co ma robić”. Stwierdził, że Kościół winien pełnić społeczne użyteczną rolę, ale dziś jest „spatologizowany” i „sieje zgorszenie”.

ds/wp.pl

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

Polityka prywatności i plików cookies

© Centrum Życia i Rodziny 2023