3 marca, 2024
31 sierpnia, 2022

Homoseksualizm a Kościół. Ważne słowa abp. Gądeckiego!

(Fot. Screenshot YouTube – Biuro Prasowe Konferencji Episkopatu Polski)

„Przyszłość Kościoła i społeczeństwa zależy od rodziny, która jest pierwszym domowym Kościołem odpowiedzialnym za przekaz wiary” – powiedział przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki. W rozmowie z Polską Agencją Prasową odnosił się tym samym do opublikowanej w miniony czwartek syntezy fazy diecezjalnej synodu, która trwa od października ubiegłego roku.

Arcybiskup wskazał, że poprzedni synod o rodzinie pozostawił wskazania jeśli chodzi o to, co należy do rodziców, a co do wspólnot czy parafii jeśli chodzi o dbanie o wiarę młodych. Wskazywał, że mamy obecnie do czynienia z pokoleniem, dla którego rodzina już nie jest ważna, a na pierwsze miejsce wysuwa się „korzystanie i zmienność”. Mówił też o tych, którzy potrzebują kierownictwa duchowego oraz grupie zagubionych, która nie oczekuje niczego od społeczeństwa i Kościoła:

[…] ponieważ są przekonani, iż w życiu poradzą sobie sami, opierając się wyłącznie na materializmie.

PAP w rozmowie z arcybiskupem poruszył też kwestię „marginalizacji” pewnych grup osób jak żyjący w związkach niesakramentalnych, uwikłani w nałogi czy osoby identyfikujące się ze środowiskiem LGBT. Poza wspomnieniem o istniejących już duszpasterstwach wielu grup, abp Gądecki dodał:

Gdy idzie o osoby o skłonnościach homoseksualnych, to trzeba najpierw je dostrzec, poznać ich potrzeby, poglądy, talenty oraz być gotowym do pomocy w sposób skuteczny i z poszanowaniem ludzkiej godności.

Rozróżnił tu wspomnianą grupę na te osoby, które aprobują nauczanie Kościoła i chcą żyć w czystości oraz tych, którzy promują ideologię, której celem jest propagowanie homoseksualnego stylu życia. Jeśli chodzi o pierwszą z nich, arcybiskup wskazał na konieczność prowadzenia duszpasterstwa indywidualnego. W przypadku drugiej grupy osób, hierarcha wskazał, że:

Takie osoby, w punkcie wyjścia wykluczają same siebie z jakiegokolwiek duszpasterstwa, a nam pozostaje modlitwa w ich intencji.

Odniósł się też do pomysłów błogosławienia związków homoseksualnych. Stwierdził, że nierzadko motywacje są szczere i wynikają z pragnienia przyjęcia oraz towarzyszenia takim osobom. Jednocześnie przypomniał, że błogosławieństwa mają związek z sakramentami i wobec tego nie może być mowy o uznaniu ich za dozwolone. Powodem jest fakt, że stanowiłyby one naśladowanie czy analogiczne odniesienie do błogosławieństwa zaślubin.

Arcybiskup podkreślił, że chrześcijanie są wezwani do przyjmowania osób o takich skłonnościach z szacunkiem i delikatnością. Jednocześnie dodał, że Kościół nie błogosławi i nie może błogosławić grzechu:

On błogosławi grzesznika, aby ten uznał, że jest częścią Jego planu miłości i pozwolił się przemienić przez Niego.

ds/PAP,Niedziela.pl

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

Polityka prywatności i plików cookies

© Centrum Życia i Rodziny 2023