6 grudnia 2022
30 grudnia 2021

Gwiazda serialu „Ojciec Mateusz” wychowuje dziecko nie skupiając się na jego „płci ani imieniu”?

(fot. youtube.com/Plotki Rozrywka, Julia Rosnowska)

Media podały, że Julia Rosnowska, która została mamą w 2018 roku, swoje pierwsze dziecko wychowuje bez określania jego płci. Ona sama pisze, że to kwestia prywatności, jednak po opisie sposobu wychowania aktorki, widać w nim wpływy ideologii gender. Kilka dni temu opublikowała też informację o urodzeniu drugiego dziecka.

Aktorka zyskała popularność dzięki roli w serialu „Jula”. Można ją było zobaczyć również w „Ojcu Mateuszu”, „Czasie honoru” czy „Plebanii”. Rosnowska jest córką aktorki Bernadetty Machały-Krzemińskiej i scenarzysty filmowego Stanisława Krzemińskiego.

Jak donosi „Super Express” mama 2,5 latka wychowuje go nie skupiając się na jego „płci ani imieniu”.

Nad ranem w naszym domu urodził się Mały Człowiek! Miałam przeczucie, że poród to będzie COŚ, ale w najśmielszych snach nie mogłam przewidzieć tego, jak będę się czuła po fakcie. A mianowicie jak absolutna superwoman. Jak dałam radę zrobić to, to absolutnie nic już nie może być „zbyt trudne”. Nagle całe zmęczenie i godziny porodu znikają, a kobieta to sama moc. Mały Człowiek jeszcze nie ma imienia. Powoli go poznajemy, przyglądamy się i zastanawiamy się, na kogo wygląda – napisała gwiazda na Instagramie w 2018r.

Kilka dni temu aktorka umieściła na swoim Instagramie zdjęcie, w którym dziękuje za szczęśliwe przyjście na świat „Mniejszego Człowieka”. Rosnowska zamieściła w mediach społecznościowych wpis, w którym dementuje doniesienia mediów o „bezpłciowym” wychowaniu dzieci.

Moje postanowienie o nieużywaniu publicznie płci wynika po prostu z poszanowania prywatności mojego dziecka. Z tego samego powodu nie używam na instagramie imienia i nie pokazuję twarzy. Jednocześnie NIE oznacza to, że nie zwracam się do mojego dziecka konkretnymi zaimkami osobowymi. (Nie. Prywatnie nie mówię o moim dziecku i do mojego dziecka per „ono”.) Prywatnie moje dziecko ma płeć, ma także imię i twarz – podkreśliła.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Julia Rosnowska (@julia.rosnowska)

1 września (…) Dziś świętuję, że moje dziecko ma jeszcze kilka lat do rozpoczęcia szkoły i może do tego czasu wszystkie małpy wrócą do lasu, gdzie ich miejsce. Na razie, przez te parę najbliższych lat, będę proponowała mojemu dziecku inne wartości, niż te narzucane przez naszych polityków – napisała w tym roku.

Gwiazda telewizyjna stwierdza jednak w dalszej części wpisu, że pozwala dziecku ubierać się, wybierać zabawki oraz nosić fryzurę, jaka mu się tylko podoba. Napisała, że „jak chce malować ze mną paznokcie i usta, wyciągam lakiery i szminki, a potem jeździmy po salonie autkami”. Aktorka zaznacza również, że nie uczy dziecka o stereotypach płciowych, czyli „gdy czytamy książeczkę i na obrazku jest dziecko z długimi włosami i w różowej bluzce, to nie zakładamy od razu, że to dziewczynka. A gdy dziecko na ilustracji ma krótkie włosy i niebieskie szorty – nie sugeruję od razu, że to chłopiec”.

Moje dziecko na razie faktycznie nie rozumie koncepcji płci. I gdy to się zmieni, być może zmieni się także moje nastawienie do używania jej publicznie. Na razie daję mojemu dziecku przestrzeń, którą może samo określić. Ale umówmy się – ta przestrzeń którą ma w domu i tak jest tylko kroplą w morzu, bo codziennie w parku spotyka się z komentarzami na temat swojego wyglądu, ubrań – płci. I jestem pewna, że któregoś dnia, pewnie już niedługo, wróci z przedszkola lub szkoły i ciśnie ulubioną rzecz (ciuch, dodatek, zabawkę…) w kąt bo ktoś powiedział, że to dla chłopca/dziewczynki. A mi wtedy po cichu serce pęknie – podsumowała.

Rosnowska angażowała się też w ruch pro-aborcyjny, m.in. uczestnicząc w tzw. „Strajku Kobiet”. W swoich mediach społecznościowych publikowała kilkakrotnie w 2017 i 2018 roku posty wyrażające poparcie dla legalnego zabijania dzieci. Logo feministek spod znaku pioruna umieściła na swoim profilu na Instagramie już po urodzeniu pierwszego dziecka. 

Cała ciąża i sam poród przebiegły na moich zasadach. Miałam ogromne szczęście – ciąża była fizjologiczna, a sam płód zdrowy oraz – miałam pieniądze. Stać mnie było na to, żeby wykonać bardzo drogi test wykrywający najczęstsze wady genetyczne płodu, stać mnie było na to, żeby wybrać lekarzy którzy prywatnie wykonają i opiszą usg, a ja będę miała pewność, że usłyszę to co powinnam usłyszeć, a nie tylko to co chcą mi powiedzieć ze względu na własne przekonania lub strach. I wreszcie – stać mnie było na to, żeby urodzić w wymarzony sposób. Sposób który sama wybrałam, który dawał mi poczucie bezpieczeństwa w tym absolutnie granicznym momencie, jakim jest każdy poród – stwierdziła aktorka.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Julia Rosnowska (@julia.rosnowska)

Pozostawianie dziecku „wyboru” co do swojej płci wydaje się być coraz większym trendem wśród celebrytów. WP.pl donosi, że potomek Elona Muska i Grimes ma samemu ustalić, czy będzie kobietą, czy mężczyzną. Na wychowanie „neutralne płciowo” zdecydowały się również takie gwiazdy jak Kate Hudson, Adele, Angelina Jolie, Zoe Saldana oraz Will Smith

Z kolei aktorka Jamie Lee Curtis twierdzi, że dzięki „zmianie płci” swojego syna doszła do wniosku, że „płeć jest płynna” i dopinguje 25-latka w jego transformacji. Curtis ujawniła, że „patrzyła z podziwem i dumą” jak jej „syn stał się naszą córką Ruby”. 

Informowaliśmy też o matce z Wielkiej Brytanii, która twierdzi, że jej trzyletni syn Logan próbował odciąć sobie genitalia i to zdarzenie oraz fakt, że chłopiec bawi się lalkami i „zawsze chętnie patrzył, jak ubierają się mama i młodsza siostra”, przekonało kobietę, że Logan jest dziewczynką. Obecnie 8-latek czeka na operację „zmiany płci”, która bezpowrotnie go okaleczy i pozbawi możliwości posiadania własnych dzieci w przyszłości.

W Stanach Zjednoczonych sprawy niestety idą o wiele dalej. Jeff Younger zorganizował akcję Save James (ang. ocalić Jamesa). Mama Jamesa Youngera uważa, że jest on dziewczynką i narzuca zmianę płci. Ojciec chłopca, przez swój sprzeciw wobec kastracji syna ma obecnie zakaz wypowiadania się w obronie syna i w jakichkolwiek kwestiach politycznych. Postanowił jednak zignorować sąd i uchronić swoje dziecko przed nieodwracalną operacją, nawet jeśli miałoby to doprowadzić do jego aresztowania.

 

AM/gwiazdy.wp.pl, instagram.com, Marsz.info

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 2

© Centrum Życia i Rodziny 2022