4 grudnia 2021
26 września 2021

Gdy mężczyzna decyduje się chronić kobietę i dziecko, zmienia się jej serce. Nie ma już mowy o aborcji

(Fot. T. Ozdoba, arch. CentrumŻycia i Rodizny, ks. Tomasz Kancelarczyk)

Rozmowa z ks. Tomaszem Kancelarczykiem, pomysłodawcą i prezesem Fundacji Małych Stópek.

Proszę Księdza, tegoroczny Narodowy Marsz Życia i Rodziny skupia się na postaci i powołaniu ojca rodziny. Jak duży jest dziś problem braku ojca w rodzinie?

To bardzo poważny problem i mogę z całą pewnością powiedzieć, że gdyby ojcowie byli obecni przy rodzinie – mówię o walecznym sercu – tak brzmiało hasło naszego marszu w Szczecinie – gdyby ci mężczyźni byli, prowadzili, chronili, opiekowali się, nie byłoby problemu aborcji, albo byłby on w skali minimalnej. Prawie wszystkie trudne sytuacje kobiet, z którymi spotykamy się w naszej Fundacji, wiążą się z brakiem mężczyzny. Kiedy mężczyzna ucieka od odpowiedzialności, kobieta nie widzi przyszłości i możliwości poradzenia sobie z trudnościami.

Jednak kiedy nawraca się serce mężczyzny i on decyduje się chronić kobietę i dziecko, zmienia się też serce kobiety i już nie ma mowy o aborcji. Wręcz przeciwnie, zmienia się wtedy też język mówienia o ciąży – to już jest „moje kochane maleństwo”.

Dziś mamy kryzys męskości i o tym trzeba mówić. To kryzys mężczyzny, który ma swoje źródło w dzieciństwie. Trochę to zjawisko „błędnego koła”, ponieważ brakuje mężczyzn, którzy byliby przykładem dla swoich synów. Później, ci chłopcy, którzy nie mieli wzoru ojca i męża uczą się na swoich błędach. A potem to jest przyczyną często bolesnego czasu dla kobiet i samych mężczyzn, którym postawa – odrzucenia odpowiedzialności, odejścia od kobiety i nienarodzonego dziecka, ta postawa tchórzostwa – podcina też skrzydła, odbiera siły i męskie serce. To wspólna tragedia kobiety, dziecka i tego mężczyzny, a w szerszej perspektywie, to także tragedia społeczeństwa.

Jakie wyzwania i zadania stoją więc i przed nami, przed społeczeństwem, rodzinami, może instytucjami, aby zmieniać te sytuacje i wspierać prawidłowy rozwój chłopców i mężczyzn?

Myślę, że dobry sygnał popłynął już z Kościoła, kiedy ogłoszono Rok św. Józefa. Potrzebujemy wizerunku mężczyzny – opiekuna. Mężczyzny, który chroni, tego, który pracuje mozolnie na swoją rodzinę. Myślę, że powinniśmy promować właśnie taki wizerunek, a niestety tak się nie dzieje. Dziś promuje się mężczyzn „ładnie ubranych”, a nie takich, którzy bronią i osłaniają swoim ciałem kobietę i dziecko.

Sądzę, że promowanie wizerunku mężczyzny broniącego i opiekującego się rodziną to wielkie i trudne wyzwanie. Ważne jest więc wskazywanie wzorców nie tylko św. Józefa, ale i mężczyzn – walecznych serc – którzy są wokół nas. Tylko czy widzimy wokół siebie tych mężczyzn, którzy są odważni, wytrwali, którzy nie boją się życia i trudów? Niestety dziś ten wzór prawdziwego mężczyzny nie jest tożsamy z medialnym wizerunkiem, a powinien być, ponieważ także media, w trosce o przyszłe pokolenia, powinny promować właściwe wzorce mężczyzn i ojców.

Chciałabym Księdza zapytać o osobiste świadectwo, często mówi się o duchowym macierzyństwie i ojcostwie. Czego Ksiądz doświadcza walcząc o ocalenie życia nienarodzonego jeszcze człowieka, ale i o matkę, która – będą w kryzysie, opuszczona często i przez najbliższych – rozważa aborcję? Niesie Ksiądz pomoc kobietom w tych najtrudniejszych chwilach, oferując im wsparcie materialne, duchowe, co zwykle jest zadaniem ojca.

Chciałbym pozostawić to świadectwo wszystkim, szczególnie mężczyznom. Choć sam fizycznie nie jestem ojcem, nie mam biologicznych dzieci – to dzieci mam dużo i doświadczenie ojcostwa jest mi bardzo bliskie.

To ogromna radość, która, mimo tego, że jestem twardy, sprawia, że często pojawia się wzruszenie i łzy w oczach, gdy widzę, że to dziecko, które miało zostać abortowane – żyje. W jakimś stopniu to też moje dzieci.

Mama jednego z nich, o które bardzo długo walczyłem, by się urodziło, wysłała mi fotografię tego pięknego dziecka i napisała: „Dziękuję, gdyby nie Ksiądz, nie miałabym tak wspaniałej istotki”. To piękne świadectwo. Przypisuje się je się mnie, a ja z kolei przypisuję je wszystkim darczyńcom Fundacji Małych Stópek, ponieważ nie mógłbym działać, jeśli nie miałbym tego wsparcia. Nie pomógłbym tej dziewczynie, gdyby np. nie pewna pani z Warszawy, która zgłosiła się i zaoferowała opłacenie jej mieszkania. Bez tej pomocy tej młodej mamie byłoby naprawdę bardzo, bardzo ciężko.

Mnie też czasem jest trudno, ponieważ niekiedy obiecuję coś czego w danej chwili jeszcze nie mam, ale to tak jak w przypadku mężczyzn, ojców, którzy mówią do swojej żony i matki swojego dziecka: „będzie dobrze”. On w tej chwili też jeszcze nie ma narzędzi, ale zrobi wszystko, by rozwiązać problemy. Nie ma jeszcze pieniędzy, ale je zarobi, na mieszkanie, na wyżywienie, dziecko otrzyma wszystko, co jest potrzebne. I ja też tak rozwiązuję te trudności. Zapewniam, że nigdy nie miałem reklamacji, teraz też nie będę miał. 

To właśnie jest moje doświadczenie bycia w jakimś stopniu rodzicem. Wszystkim, którzy działają w Fundacji Małych Stópek mówię, że nasza pomoc jest częściowo rodzicielstwem, zadbaniem o sprawy, które są przyziemne i codzienne, a przytulenie i radość z dziecka zostawmy już jego mamie. Poza tym, często zdarza się, że po pewnym czasie i ojciec tego dziecka się odnajduje i to jest też wielka radość.

Bycie takim ojcem i matką to zadanie dla nas wszystkich. To jest nasz zachwyt nad ewangelią życia, o której pisał św. Jan Paweł II.

Czego możemy życzyć ojcom i rodzinom?

Naszym rodzinom życzę, by miały sercu Boga. Jeśli rodziny będą Bogiem silne, to w trudnych chwilach znajdą w Nim oparcie. A kiedy przyjdą bardzo dobre chwile, kiedy będzie się powodzić, to rodziny w Bogu znajdą też rozsądek, by nie zejść z właściwej drogi. Tylko w  Świętej Rodzinie, św. Józefie i Maryi nasze rodziny mogą znaleźć oparcie i umocnienie.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Agnieszka Gracz

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Możesz już teraz wesprzeć działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2021