13 sierpnia 2022
26 września 2021

Gdy mężczyzna decyduje się chronić kobietę i dziecko, zmienia się jej serce. Nie ma już mowy o aborcji

(Fot. T. Ozdoba, arch. CentrumŻycia i Rodizny, ks. Tomasz Kancelarczyk)

Rozmowa z ks. Tomaszem Kancelarczykiem, pomysłodawcą i prezesem Fundacji Małych Stópek.

Proszę Księdza, tegoroczny Narodowy Marsz Życia i Rodziny skupia się na postaci i powołaniu ojca rodziny. Jak duży jest dziś problem braku ojca w rodzinie?

To bardzo poważny problem i mogę z całą pewnością powiedzieć, że gdyby ojcowie byli obecni przy rodzinie – mówię o walecznym sercu – tak brzmiało hasło naszego marszu w Szczecinie – gdyby ci mężczyźni byli, prowadzili, chronili, opiekowali się, nie byłoby problemu aborcji, albo byłby on w skali minimalnej. Prawie wszystkie trudne sytuacje kobiet, z którymi spotykamy się w naszej Fundacji, wiążą się z brakiem mężczyzny. Kiedy mężczyzna ucieka od odpowiedzialności, kobieta nie widzi przyszłości i możliwości poradzenia sobie z trudnościami.

Jednak kiedy nawraca się serce mężczyzny i on decyduje się chronić kobietę i dziecko, zmienia się też serce kobiety i już nie ma mowy o aborcji. Wręcz przeciwnie, zmienia się wtedy też język mówienia o ciąży – to już jest „moje kochane maleństwo”.

Dziś mamy kryzys męskości i o tym trzeba mówić. To kryzys mężczyzny, który ma swoje źródło w dzieciństwie. Trochę to zjawisko „błędnego koła”, ponieważ brakuje mężczyzn, którzy byliby przykładem dla swoich synów. Później, ci chłopcy, którzy nie mieli wzoru ojca i męża uczą się na swoich błędach. A potem to jest przyczyną często bolesnego czasu dla kobiet i samych mężczyzn, którym postawa – odrzucenia odpowiedzialności, odejścia od kobiety i nienarodzonego dziecka, ta postawa tchórzostwa – podcina też skrzydła, odbiera siły i męskie serce. To wspólna tragedia kobiety, dziecka i tego mężczyzny, a w szerszej perspektywie, to także tragedia społeczeństwa.

Jakie wyzwania i zadania stoją więc i przed nami, przed społeczeństwem, rodzinami, może instytucjami, aby zmieniać te sytuacje i wspierać prawidłowy rozwój chłopców i mężczyzn?

Myślę, że dobry sygnał popłynął już z Kościoła, kiedy ogłoszono Rok św. Józefa. Potrzebujemy wizerunku mężczyzny – opiekuna. Mężczyzny, który chroni, tego, który pracuje mozolnie na swoją rodzinę. Myślę, że powinniśmy promować właśnie taki wizerunek, a niestety tak się nie dzieje. Dziś promuje się mężczyzn „ładnie ubranych”, a nie takich, którzy bronią i osłaniają swoim ciałem kobietę i dziecko.

Sądzę, że promowanie wizerunku mężczyzny broniącego i opiekującego się rodziną to wielkie i trudne wyzwanie. Ważne jest więc wskazywanie wzorców nie tylko św. Józefa, ale i mężczyzn – walecznych serc – którzy są wokół nas. Tylko czy widzimy wokół siebie tych mężczyzn, którzy są odważni, wytrwali, którzy nie boją się życia i trudów? Niestety dziś ten wzór prawdziwego mężczyzny nie jest tożsamy z medialnym wizerunkiem, a powinien być, ponieważ także media, w trosce o przyszłe pokolenia, powinny promować właściwe wzorce mężczyzn i ojców.

Chciałabym Księdza zapytać o osobiste świadectwo, często mówi się o duchowym macierzyństwie i ojcostwie. Czego Ksiądz doświadcza walcząc o ocalenie życia nienarodzonego jeszcze człowieka, ale i o matkę, która – będą w kryzysie, opuszczona często i przez najbliższych – rozważa aborcję? Niesie Ksiądz pomoc kobietom w tych najtrudniejszych chwilach, oferując im wsparcie materialne, duchowe, co zwykle jest zadaniem ojca.

Chciałbym pozostawić to świadectwo wszystkim, szczególnie mężczyznom. Choć sam fizycznie nie jestem ojcem, nie mam biologicznych dzieci – to dzieci mam dużo i doświadczenie ojcostwa jest mi bardzo bliskie.

To ogromna radość, która, mimo tego, że jestem twardy, sprawia, że często pojawia się wzruszenie i łzy w oczach, gdy widzę, że to dziecko, które miało zostać abortowane – żyje. W jakimś stopniu to też moje dzieci.

Mama jednego z nich, o które bardzo długo walczyłem, by się urodziło, wysłała mi fotografię tego pięknego dziecka i napisała: „Dziękuję, gdyby nie Ksiądz, nie miałabym tak wspaniałej istotki”. To piękne świadectwo. Przypisuje się je się mnie, a ja z kolei przypisuję je wszystkim darczyńcom Fundacji Małych Stópek, ponieważ nie mógłbym działać, jeśli nie miałbym tego wsparcia. Nie pomógłbym tej dziewczynie, gdyby np. nie pewna pani z Warszawy, która zgłosiła się i zaoferowała opłacenie jej mieszkania. Bez tej pomocy tej młodej mamie byłoby naprawdę bardzo, bardzo ciężko.

Mnie też czasem jest trudno, ponieważ niekiedy obiecuję coś czego w danej chwili jeszcze nie mam, ale to tak jak w przypadku mężczyzn, ojców, którzy mówią do swojej żony i matki swojego dziecka: „będzie dobrze”. On w tej chwili też jeszcze nie ma narzędzi, ale zrobi wszystko, by rozwiązać problemy. Nie ma jeszcze pieniędzy, ale je zarobi, na mieszkanie, na wyżywienie, dziecko otrzyma wszystko, co jest potrzebne. I ja też tak rozwiązuję te trudności. Zapewniam, że nigdy nie miałem reklamacji, teraz też nie będę miał. 

To właśnie jest moje doświadczenie bycia w jakimś stopniu rodzicem. Wszystkim, którzy działają w Fundacji Małych Stópek mówię, że nasza pomoc jest częściowo rodzicielstwem, zadbaniem o sprawy, które są przyziemne i codzienne, a przytulenie i radość z dziecka zostawmy już jego mamie. Poza tym, często zdarza się, że po pewnym czasie i ojciec tego dziecka się odnajduje i to jest też wielka radość.

Bycie takim ojcem i matką to zadanie dla nas wszystkich. To jest nasz zachwyt nad ewangelią życia, o której pisał św. Jan Paweł II.

Czego możemy życzyć ojcom i rodzinom?

Naszym rodzinom życzę, by miały sercu Boga. Jeśli rodziny będą Bogiem silne, to w trudnych chwilach znajdą w Nim oparcie. A kiedy przyjdą bardzo dobre chwile, kiedy będzie się powodzić, to rodziny w Bogu znajdą też rozsądek, by nie zejść z właściwej drogi. Tylko w  Świętej Rodzinie, św. Józefie i Maryi nasze rodziny mogą znaleźć oparcie i umocnienie.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Agnieszka Gracz

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2021