25 maja, 2024
26 maja, 2023

„Przynoszą radość społeczeństwu i miłość światu”. Pierwsza wspólnota zakonna dla sióstr z zespołem Downa

(fot. pixabay.com, Abbae de Senanque, g450bf1abc_1280, zdjęcie ilustracyjne)

W ojczyźnie Jérôme Lejeune, który odkrył anomalię zespołu Downa, istnieje pierwszy zakon kontemplacyjny, który tworzy wspólnota sióstr z trisomią 21. „To właśnie spotkanie z Véronique, dziewczyną z zespołem Downa, dało nam pomysł na nowy początek – mówi matka Line, przełożona Małych Sióstr Uczennic Baranka.

Véronique była młodą kobietą z zespołem Downa, która poczuła powołanie do życia konsekrowanego i to ona stała się inspiracją dla do powołania zgromadzenia.

Urodziłam się z niepełnosprawnością zwaną zespołem Downa, ale jestem szczęśliwa. Kocham życie. Modlę się, a Jezus sprawił, że wzrastam w Jego miłości – mówi dziś.

Przed laty drogi Véronique skrzyżowały się z Line, która prowadziła duchowe poszukiwania i poczuła powołanie do pracy z dziećmi.

Odwiedziłam kilka wspólnot, które przyjmowały osoby niepełnosprawne, ale widziałam, że nie mogły one znaleźć swojego miejsca w tych wspólnotach, ponieważ nie były one dla nich odpowiednie. To właśnie spotkanie z Véronique, dziewczyną z zespołem Downa, dało nam pomysł na nowy początek. Powiedziałam sobie, że muszę pomóc jej zrealizować jej powołanie ­– opowiada.

Z kolei, jak pisze portal Human Life International, wszystkie wspólnoty, do których Véronique zwróciła się, odmówiły jej przyjęcia. Prawo kanoniczne i reguły zakonne nie przewidywały przyjmowania do życia zakonnego osób z upośledzeniem umysłowym. 

Line i Véronique potrzebowały 14 lat, aby statuty tej wyjątkowej wspólnoty, o własnym, oryginalnym stylu, zostały uznane. Dzięki wsparciu trzech arcybiskupów, którzy prowadzili ich sprawę w Rzymie i uważali ich wspólnotę za źródło życia i radości w okolicy, uzyskali ostateczne uznanie w 2011 roku – czytamy nahli.org.pl.

Dziś we wspólnocie Małych Sióstr Uczennic Baranka jest dziesięć sióstr, osiem z nich ma zespół Downa. Przeżywają razem Mszę Świętą, zajmują się tkactwem i garncarstwem, a ostatnio stworzyły ogród roślin leczniczych. Wyrażają swoje powołanie w zwykłych rzeczach życia, w pokorze służby, podążając za duchowością „małej drogi” objawionej przez świętą Teresę z Lisieux. 

Są rozmodlone duchem, bardzo blisko Jezusa. Matka Line widzi w ich prostocie proroczy znak dla naszych czasów. Ich dusze nie są upośledzone! Wręcz przeciwnie, są bliżej Pana, łatwiej się z Nim komunikują. Podziwiam ich zdolność do przebaczania i zachęcania. Przynoszą radość społeczeństwu i miłość światu – mówi matka Line.

AG/hli.org.pl, CNE

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

Polityka prywatności i plików cookies

© Centrum Życia i Rodziny 2023