29 listopada 2022
4 października 2022

Eutanazja w Kanadzie. Zastrzeżenia do nieludzkich przepisów pojawiają się nawet w mediach głównego nurtu

(for. pixabay.com)

Kanadyjski dziennikarz Ian Austen na łamach mainstreamowego amerykańskiego dziennika „The New York Times” omówił obowiązujące w jego ojczyźnie od 1,5 roku skrajnie nieludzkie przepisy dotyczące eutanazji. Okazuje się, że zmiany legislacyjne o charakterze postępowym stały się w tym kraju powodem żywych dyskusji na temat eutanazji. Coraz więcej ludzi mówi, że posunięto się za daleko.

Kanada od kilku lat wprowadza wszelkie antyludzkie, antyrodzinne i antycywilizacyjne rozwiązania „prawne”. Kraj rządzony przez Justina Trudeau chce być w awangardzie postępu i pragnie osiągnąć cel za wszelką cenę. Okazuje się jednak, że postępowość zmiany z marca roku 2021 na nowo otworzyła dyskusję o przepisach ułatwiających zakończenie życia.

Kanada już wcześniej dopuszczała tzw. samobójstwo wspomagane. Na mocy tamtych przepisów w latach 2016-21 zginęło ponad 31,5 tys. osób, z czego 224 nie cierpiały na żadną śmiertelną chorobę (co często podkreśla się przy dyskusji na temat legalizacji eutanazji). Od roku 2021 Kanada poszła jednak znacznie dalej w nieetyczności rozwiązań.

Zmiany spowodowały, że dyskusje odżyły nawet w środowiskach akademickich. Nie brak oczywiście osób zachwyconych nowymi przepisami. Wielu krytykuje jednak zmiany.

Sceptycy podkreślają, że samobójstwo wspomagane stało się w Kanadzie w zasadzie standardową procedurą medyczną i nie jest traktowane jako coś wyjątkowego oraz stosowanego w szczególnych sytuacjach. Taki pogląd wyraża m.in. profesor Trudo Lemmens, prawnik z Uniwersytetu w Toronto. Zauważa on także, że system niemalże wykluczył „inne opcje” oraz nie jest bezpieczny dla osoby chorej.

Niezadowolenia z przepisów nie kryją także bliscy osób, które zmarły w wyniku realizacji nowych przepisów. Zauważają, że ofiary eutanazji odeszły zbyt szybko. Wszystko dlatego, że obecnie rodzina nie ma wpływu na decyzję o śmierci.

Kanada: Ponad 10 tys. eutanazji w 2021 roku

Ian Austen zauważa przy tym, że nie brak osób uznających przepisy za atak na niepełnosprawnych, mających problemy ekonomiczne, bezdomnych i wszystkich, którzy rezygnują z życiowej walki. Problem ma dotyczyć także osoby umysłowo chorych.

Co więcej, potrzebę zmian sygnalizuje ministerstwo zdrowia. W resorcie powstał komitet sugerujący konieczność nowelizacji przepisów, aby lepiej chronić osoby chore psychicznie oraz z demencją. Podważa się także zasadność dopuszczenia nieletnich do procedury.

MWł /tvp.info

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2022