9 grudnia 2022
27 czerwca 2022

W piątek SN Stanów Zjednoczonych uchylił decyzję w sprawie „Roe kontra Wade” z 1973 r., która legalizowała aborcję na terenie kraju. To rozwścieczyło aktywistów aborcyjnych. 

Obecnie każdy stan USA może decydować samodzielnie o ustawodawstwie związanym z regulacją kwestii aborcji. W kilku stanach natychmiast po opublikowaniu decyzji SN w życie weszły ustawy pro-life. 

Protesty, demonstracje, groźby wobec sędziów oraz dewastacje ośrodków pomocy kobietom w ciąży mają miejsce już od maja. To wtedy wyciekł projekt ogłoszonej w piątek decyzji Sądu. 

Od tego momentu w odpowiedzi aborcjoniści wykazują się agresją i dopuszczają aktów wandalizmu w całym kraju – paląc ośrodki pomocy kobietom w ciąży, niszcząc siedzibę stacji Fox News, a nawet terroryzując stanowych ustawodawców w Kapitolu stanowym.

Usiłowanie zabójstwa policjantów

W Los Angeles, w Kalifornii, podczas jednego z wielu odbywających się w ostatnich dniach protestach zwolenników aborcji, doszło do eskalacji przemocy. 

Zdecydowana większość uczestników zamieszek była pokojowo nastawiona i przestrzegała prawa, jednak znacznie mniejsza grupa osób wyszła na ulice z zamiarem wywołania chaosu i zniszczenia – poinformował komendant Departamentu Policji Los Angeles Michel Moore.

Do starcia protestujących z policją doszło po tym, jak zablokowali oni autostradę w piątek, zamykając tym ruch uliczny. Policja ogłosiło zgromadzenie jako nielegalne.

 

Aresztowano kilka osób, w tym 30-letniego Michaela Ortiza, który usłyszał również zarzut próby zabójstwa funkcjonariusza policji. 

Ortiz miał rzucić prowizorycznym miotaczem ognia w policjanta, w skutek czego doznał on poparzeń i wymagał interwencji medycznej. 

Potępiam przemoc wobec funkcjonariuszy, która miała miejsce wczoraj w nocy i dzisiaj. (…) Osoby uczestniczące w tego typu działaniach przestępczych nie korzystają ze swoich praw (…), ale zachowują się jak przestępcy. Departament będzie stanowczo ścigał te osoby – podkreślił Michel Moore w komunikacie prasowym.

Aresztowania podczas demonstracji

W Greenville, w Karolinie Południowej ponad 400 osób zebrało się podczas demonstracji, gdzie po przeciwnych stronach ulicy stali demonstranci pro-life i proaborcyjni.

Według doniesień Departament Policji w Greenville 6 osób zostało aresztowanych pod zarzutem utrudniania pracy policji, zakłócania porządku i stawiania oporu przy aresztowaniu.

Pikieta została uznana za nielegalne zgromadzenie, a funkcjonariusze rozproszyli obie strony – dodała policja.

Ataki się nasilają

W Longmont, w stanie Kolorado, na północ od Denver, aktywiści aborcyjni zdewastowali i podpalili centrum pomocy kobietom w ciąży Life Choices.

Jak podaje New York Post, około 3 nad ranem policja odkryła, że budynek placówki pro-life podpalono i pokryto graffiti z hasłami proaborcyjnymi.

Jeśli aborcja nie jest bezpieczna, wy też nie jesteście – brzmiał jeden z napisów, któremu towarzyszył symbol anarchistów.

To zdanie namalowano już na dziesiątkach ośrodków ratujących życie kobiet i ich dzieci od maja, kiedy to wyciekł projekt decyzji Sądu Najwyższego USA. 

Jednym z nich był ośrodek Blue Ridge Pregnancy Center w Lynchburgu, w stanie Wirginia, na wejściu którego namalowano słowa groźby.

Podobno wybito również wiele okien, a kamery bezpieczeństwa zarejestrowały cztery zamaskowane osoby zaangażowane w ten akt wandalizmu.

Za niektórymi z aktów agresji po majowym wycieku decyzji Sądu Najwyższego stoi grupa Jane’s Revenge. Ruch ten opublikował niedawno manifest wzywający do „akcji” przeciwko ruchowi pro-life.

Przed wydaniem orzeczenia przez SN, Jane’s Revenge przyznała się do aktu wandalizmu, który polegał na wyłamaniu drzwi wejściowych i wybiciu szyb w biurowcu należącym do organizacji pro-life i biura kampanii wyborczej republikanina z Michigan.

AM/LifeNews.com, DailyWire.com

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2022