30 maja, 2024
10 maja, 2023

Taka przyszłość czeka Japonię? Wstrząsający film o eutanazji

(Zrzut ekranu z youtube.com/ “Plan 75” trailer/ Screen International)

Wstrząsającą wizję społeczeństwa, które znalazło rozwiązanie problemu starzejącej się populacji, przedstawia w swoim nowym filmie „Plan 75” Chie Hayakawa. Tytułowy Plan 75 to program dobrowolnej, promowanej przez państwo eutanazji dla osób powyżej 75 roku życia. O swoim dziele Chie Hayakawa mówi, że jest to film „zbyt realistyczny, by mógł być science-fiction”.

Japończycy są najstarszym społeczeństwem świata. W 2022 r. odsetek osób powyżej 75 roku życia przekroczył w tym kraju 15%, co oznacza, że w ciągu zaledwie roku liczba takich osób wzrosła aż o 720 tys. Jednocześnie rekordowy jest też odsetek osób powyżej 65 roku życia, czyli kwalifikujących się jako „seniorów” – stanowią oni już 29,1% społeczeństwa (to aż 36,27 mln osób, niemal tyle, co cała populacja Polski). Demografowie przewidują, że do 2040 roku seniorzy będą stanowić ponad 35% populacji, co oznacza poważny kryzys demograficzny, odczuwalny dla całego systemu państwa.

Podejmowanie tematu starości i możliwych rozwiązań nadciągającej katastrofy spowodowanej starzeniem się społeczeństwa jest więc jak najbardziej zasadne. Proponowane m.in. w kulturze rozwiązania są zaś tyleż wstrząsające, co – niestety – całkiem realistyczne.

Film „Plan 75” przedstawia Japonię, w której wszyscy obywatele w wieku powyżej 75 lat są zachęcani do sponsorowanej przez państwo eutanazji, aby nie byli „ciężarem” dla reszty społeczeństwa. 

Zamiast być ciężarem, kłopotem, uciążliwością wyczerpującą zasoby, każdy w wieku 75 lat może po prostu oddać się w spokojne, sprawne ręce państwa i bezboleśnie odejść. Ci, którzy mają pieniądze i rodzinę, mogą to zrobić na koniec dwudniowego pakietu premium, po zabiegach spa i specjalnych posiłkach. Ci, którzy nie mają pieniędzy, otrzymują wystarczającą ilość gotówki, aby pokryć podstawowe koszty pogrzebu, zanim położą się na pryczy w ciemnym, cichym pokoju oddzielonym zasłonami, gdzie po cichu godzą się na zagazowanie – opisuje obraz The Guardian.

Reżyser flmu Chie Hayakawa twierdzi, że obserwując od dekady kierunek, w którym zmierza japońskie społeczeństwo, jest coraz bardziej zaniepokojony. Jego zdaniem japońska koncepcja samoodpowiedzialności stała się dla obywateli obsesją. 

Oznacza to, że musimy dbać o siebie, zamiast polegać na rządzie lub być ciężarem dla społeczeństwa – i to stworzyło rodzaj nienawiści wobec osób starszych i słabych – mówi Hayakawa.

Idea samoodpowiedzialności jest jednym z motywów filmu. Została przedstawiona przez główną bohaterkę, Mishi Kakutani, graną przez aktorkę Chieko Baisho. Kakutani jest tak zaniepokojona faktem, że może być dla kogokolwiek ciężarem i tak bardzo chce uniknąć życia z zasiłku, że podejmuje niebezpieczną pracę, kierując ruchem w środku nocy wokół robót drogowych na autostradzie.

Według Hayakawy film stawia pytania o społeczeństwo, „które może być tak nieludzkie, by oferować śmierć zamiast sposobu, aby pomóc bezbronnym ludziom poczuć się mniej odizolowanym lub przestraszonym. Aby dać im powód do życia zamiast sposobu na śmierć”.

Co najbardziej szokujące, wielu komentatorów w samej Japonii wyraziło poparcie dla przedstawionego w filmie pomysłu, sugerując, że tego rodzaju schemat był dokładnie tym, czego kraj potrzebuje. Przygotowując się do filmu, reżyser odkrył, że ​​większość starszych kobiet, z którymi rozmawiał, z zadowoleniem przyjęłaby Plan 75.

Tak bardzo martwią się starością i nie chcą nikomu przeszkadzać, w tym ich dzieciom lub rodzinie. Powiedziały, że jeśli zaczną cierpieć na demencję lub będą poważnie chore, chciałyby tej możliwości.

Hayakawa powiedział, że oprócz tego, że są ciężarem, wiele kobiet obawia się „kodokushi”, czyli samotnej śmierci: coraz powszechniejszego scenariusza, w którym ludzie umierają samotnie i przez długi czas nie zostają odkryci.

Zdaniem Hayakawy ludzie powinni bardziej zastanowić się nad tym problemem, ponieważ „kiedy mamy taki system, jest pewna grupa ludzi, którzy czują, że nie mają innego wyjścia, jak tylko go przyjąć”. 

Ukazane w filmie powody dążenia do eutanazji, takie jak strach przed byciem ciężarem lub przed samotnością, są często wymieniane jako powody decyzji o wspomaganym samobójstwie lub eutanazji w krajach, w których te procedury są legalne.

17,3% osób w Kanadzie, które zakończyły swoje życie w ten sposób, podało „izolację lub samotność” jako powód chęci śmierci. W 35,7% przypadków pacjenci uważali, że są „ciężarem dla rodziny, przyjaciół lub opiekunów”.

Filmowa wizja Chie Hayakawy jest więc w istocie realna.

Film miał swoją premierę podczas ubiegłorocznego festiwalu filmowego w Cannes. Jak dotychczas był dystrybuowany jedynie w Japonii oraz na Filipinach.

AAG/righttolife.org.uk

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

Polityka prywatności i plików cookies

© Centrum Życia i Rodziny 2023