5 grudnia 2022
14 lipca 2021

Rodzina wbrew zaleceniom lekarzy nie zgodziła się na eutanazję. 30-latek żyje i staje się coraz bardziej samodzielny

(fot. pixabay.com, zdjęcie ilustracyjne)

Daily Mirror donosi, że 30-letni Sean Chilvers był hospitalizowany i podłączony do aparatury podtrzymującej życie po tym, jak prawie sześć miesięcy wcześniej doznał zatrzymania akcji serca. Dziś Anglik wraca do zdrowia w sposób, którego lekarze nie mogli przewidzieć.

Chilvers zdrowy i aktywny młody człowiek, nagle doznał ataku serca, gdy był sam w swoim mieszkaniu. Jego matka, Michelle, znalazła go, gdy był już formalnie martwy od 30 minut. Zrozpaczona Michelle wezwała sanitariuszy i została poinstruowana jak przeprowadzać resuscytację krążeniowo-oddechową, która uratowała życie jej synowi.

Mimo to, brak tlenu doprowadził do urazu mózgu, którego zakres lekarze wciąż próbują ustalić. Kiedy Sean trafił do szpitala, lekarze wprowadzili go w stan śpiączki farmakologicznej, podczas gdy starali się ustalić, co sprawiło, że ten pozornie zdrowy młody człowiek tak zachorował.

Po przeprowadzeniu badań i ocen lekarze odkryli, że Chilvers miał niezdiagnozowaną ukrytą chorobę, która spowodowała zbyt wysoki poziom potasu we krwi. Podwyższony poziom potasu doprowadził do niewydolności nerek, co z kolei spowodowało atak serca.

Jak podaje Daily Mirror, lekarze stwierdzili, że tak poważny stan powinien wywołać niezdolność do chodzenia i mówienia, co doprowadziłoby w rezultacie do zatrzymania akcji serca. Według przyjaciół i rodziny, w przypadku Seana tak się nie stało. Do samego zdarzenia czuł się dobrze.

Lekarze nie rokowali dobrze chłopakowi. Zachęcali rodzinę do porzucenia nadziei i odłączenia aparatury podtrzymującej życie, podczas gdy Sean znajdował się w śpiączce farmakologicznej. 

Niestety, ten przedwczesny pośpiech w usuwaniu podtrzymującego życie leczenia i opieki jest powszechny w wielu szpitalach. Wielu pacjentom, takim jak Chilvers, poprawia się stan zdrowia i wracają oni do zdrowia w sposób, którego lekarze nie mogli przewidzieć. Kiedy przedwcześnie rezygnuje się z podtrzymywania życia osobie w stanie krytycznym, decyzja ta może spowodować śmierć, podczas gdy dalsza opieka przyniosłaby poprawę.

Bliscy Anglika zdecydowali się na kontynuację opieki i, w przeciwieństwie do wielu podobnych przypadków, mieli prawo zażądać jej kontynuacji. Po tym, jak lekarze pozwolili Chilversowi kontynuować drogę do wyzdrowienia, zamiast zakończyć jego życie, nastąpiła u niego zaskakująca poprawa. Zaledwie pięć miesięcy po 30-minutowej śmierci, Chilvers był już przytomny, był zdolny do mówienia i wykonywania podstawowych czynności.

On jest naszym małym cudem i sprawię, że zobaczy, jak bardzo jest kochany. Chcę tylko, żeby wrócił do domu – powiedziała matka chłopaka w rozmowie z Daily Mirror.

Sean żyje, jednak doznał trwałych urazów mózgu. Ma również problemy zdrowotne związane z bardzo niskim poziomem odporności.

Ale on wciąż tu jest, po prostu musimy zaakceptować, że część Seana odeszła, bez względu na to, jak bardzo się stara, ale kochamy go bez względu na wszystko – wyznaje siostra Seana, Amy.

Historie takie jak ta Seana Chilversa pokazują, że szpitale nie powinny mieć prawa do interwencji i narzucania śmierci poprzez usunięcie opieki podtrzymującej życie wbrew woli pacjenta i jego rodziny. 

Ponieważ ktoś nie jest w stanie robić wszystkiego, co kiedyś robił lub dziecko może nie być w stanie nigdy dorosnąć do wykonywania czynności, które są uważane za część normalnego życia, ludzie zakładają, że ich życie nie jest warte życia. Takie spojrzenie na ludzkie życie jest nie tylko nieetyczne, ale i jawnie fałszywe. Bez względu na niepełnosprawność czy wyzwania, ludzie, którzy żyją, są w pełni ludźmi, w pełni zdolnymi do prowadzenia pełnego i znaczącego życia i w pełni zasługują na Prawo do Życia – podkreśla portal TexasRightToLife.com.

 

AM/TexasRightToLife.com

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2022