2 grudnia 2022
10 czerwca 2021

Matce dwukrotnie kazano przerwać ciążę z powodu wady serca, która zniknęła pięć dni po urodzeniu

(fot. unsplash.com/gabe-pierce)

Mama, która odmówiła aborcji po tym, jak u jej syna wykryto wadę serca podczas skanu w 20 tygodniu ciąży, urodziła zdrowe dziecko. Stan serca maleństwa całkowicie zniknął zaledwie pięć dni później.

W 2019 roku 23-letnia Amber Casey zaszła w ciążę ze swoim drugim dzieckiem. Podczas badania w 20 tygodniu ciąży, powiedziano jej, że lewa strona serca jej dziecka była mniejsza niż prawa oraz że jej syn będzie potrzebował operacji na otwartym sercu po urodzeniu. Matka usłyszała również, że niektóre dzieci z tą wadą nie dożywają pięciu lat i zaproponowano jej aborcję.

Amber została wysłana ze swojego szpitala w Hemel Hempstead do Londynu na wizytę w Klinice Medycyny Prenatalnej. Tam zespół medyczny potwierdził diagnozę, dodając, że jej dziecko jest zagrożone wrodzoną wadą serca. Chcieli zbadać dziecko pod kątem nieprawidłowości chromosomalnych. Młodej matce po raz drugi zaproponowano aborcję.

Płakałam przez cały weekend, zadając sobie pytanie „Dlaczego ja? Dlaczego nasze dziecko?” i zastanawiałam się, co zrobiłam źle, że na to zasłużyłam. Chciałam, żeby ten ból się skończył – powiedziała Amber.

W Wielkiej Brytanii aborcja jest legalna aż do urodzenia, jeśli u dziecka zdiagnozowano niepełnosprawność.

Zadzwoniła pielęgniarka z medycyny prenatalnej i była naprawdę dużym wsparciem. Rozumiała, że jako matka nie wiedziałam, co czuć i wahałam się co do  przerwania ciąży. Powiedziała nam, żebyśmy zajrzeli do organizacji charytatywnych i grup na Facebooku. Byłam zdumiona, że dostałam wsparcie od par z całego świata. Opowiedzieli nam swoje historie i o życiu z dzieckiem z wrodzoną wadą serca po urodzeniu – wyznała Casey.

Po odrzuceniu propozycji aborcji, Amber miała kolejne badanie w 25 tygodniu ciąży. U jej syna zdiagnozowano zwężenie aorty, co oznacza, że lewa główna tętnica była zbyt wąska, aby umożliwić wystarczający przepływ krwi do innych narządów. Amber odmówiła dalszych badań diagnostycznych.

Ponownie zapytali nas, czy chcemy wykonać test na obecność nieprawidłowości chromosomalnych, ponieważ jelita Ortona były jasne, ale odmówiłam, bo nie chciałam ryzykować narażenia go na jakiekolwiek niebezpieczeństwo – wspomina Amber.

U kobiety wywołano poród w 37. tygodniu ciąży, a jej syn Orton urodził się 10 stycznia 2020 roku ważąc prawie 3 kg. Po leczeniu infekcji, Orton został ponownie zbadany po pięciu dniach. Lewa strona jego serca „przypadkowo rozszerzyła się” do rozmiaru prawej i działała „doskonale”.

Nasz szpital i specjalista kardiologii noworodkowej nie potrafili nam wytłumaczyć, dlaczego tak się stało i nikt nigdy wcześniej tego nie widział – to był prawdziwy cud – powiedziała szczęśliwa mama.

Catherine Robinson, rzeczniczka Right To Life UK, brytyjskiej organizacji pro-life podkreśliła, że w pewnym sensie zachowanie lekarzy w przypadku Amber Casey, było „po prostu naturalnym wynikiem dyskryminacji głęboko zakorzenionej w naszym prawie, które zezwala na aborcję aż do urodzenia w przypadku dzieci niepełnosprawnych”.

Jest to kolejna ujmująca historia odważnej kobiety, która zignorowała rady, aby dokonać aborcji. Oferta lekarzy dotycząca aborcji jest bezpośrednią dyskryminacją niepełnosprawnych dzieci, na którą nie powinno być przyzwolenia. Okazało się, że mały Orton może wyzdrowieć ze swojej choroby, ale nawet gdyby tak się nie stało, nie byłoby to usprawiedliwieniem dla zakończenia jego życia – zaznaczyła Catherine Robinson z Right to Life UK.

 

Źródło: RightToLife.org.uk

AM

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2022