6 grudnia 2022
10 sierpnia 2021

Łączenie macierzyństwa i sportu na najwyższym poziomie? To możliwe! Poznaj historie 7 olimpijek

(fot. Facebook, Alison Felix z córką)

Macierzyństwo nie jest dla nich ani udręką ani przeszkodą do uprawiania zawodowego sportu na najwyższym, olimpijskim poziomie. Oto historie 7 matek, które niekiedy musiały przezwyciężać trudności, by łączyć swoje powołanie z pasją. Odniosły jednak sukces!

Zakończone w niedzielę Igrzyska olimpijskie w Tokio obfitowały nie tylko w sportowe emocje. Na turnieju bowiem wielokrotnie podnoszono sprawy społeczne – na szczęście jednak nie tylko w duchu rewolucji obyczajowej. Dzięki presji matek zmieniono chociażby przepisy, dzięki czemu kobiety karmiące swoje dzieci w końcu mogły przybywać z nimi na imprezę. Owo anachroniczne rozwiązanie, które nie służyło w zasadzie niczemu odeszło. Pozostały jednak inne trudności, w tym mentalność sugerująca, że będąc kobietą nie da się mieć dziecka i osiągać sportowe sukcesy. To nieprawda!

Błędności takiego poglądu dowodzi chociażby historia Allyson Felix – lekkoatletki z USA, wielokrotnej złotej medalistki olimpijskiej, która jako jedna z pierwszych upomniała się o prawa matek-zawodniczek. W roku 2019 wywierała ona presję na jedną z firm, aby zmienić politykę wobec macierzyństwa. Z kolei przed Igrzyskami w Tokio ogłosiła powstanie funduszu finansującego opiekę nad dziećmi w trakcie sportowego startu ich mam. – Nie ma powodu, dla którego nie możesz osiągnąć swoich najlepszych występów po tym, jak zostałaś matką czy też wykonywać swojej pracy w najlepszy sposób – stwierdziła Felix w rozmowie z „Romper”.

Z kolei długodystansowa biegaczka z USA Kara Goucher walczyła, by polityka sponsoringowa firm chroniła ciężarne i rodzące kobiety. Sama bowiem straciła fundusze gdy zaszła w ciążę.

Bokserka z Kanady Mandy Bujold poinformowała z kolei, że urlop macierzyński uniemożliwił jej udział w IO w Tokio i musiała walczyć z MKOl o prawo do startu. Jak podkreśla, dziecko nie jest przeszkodą, a błogosławieństwem.

Gwiazda kobiecej koszykówki Skylar Diggins-Smith z USA podkreśla natomiast, że zawsze chciała mieć dzieci w trakcie kariery sportowej i ważnym dla niej jest, by jej syn mógł widzieć, jak gra, by była dla niego inspiracją.

Dla swojej córki startuje natomiast Amerykanka Mariel Zagunis (szermierka), która nie ukrywa, że powrót do sportu po ciąży był wyzwaniem.

Biegaczki z USA Alysiy Montaño (uczestniczki IO w 2012) ósmy miesiąc ciąży nie powstrzymał przed startem w Lekkoatletycznych Mistrzostwach Stanów Zjednoczonych w roku 2014.

W ramach kontraktów, jeśli zaszłaś w ciążę, twoje wynagrodzenie było zmniejszane lub całkowicie obcięte. Musiałam więc zabezpieczyć [stabilność finansową] i dalej ciągnąć tę historię, aby otworzyć drogę dla przyszłych kobiet, które również rozważają macierzyństwo – mówi.

Foluke Akinradewo Gunderson, amerykańska siatkarka z trzema olimpijskimi medalami na koncie – w tym najnowszym, złotym z Tokio – w roku 2019 urodziła dziecko. Jak podkreśla, pragnęła łączyć macierzyństwo i sport. Udało jej się spełnić marzenie i dziękuje matkom, które czyniąc to przed nią stały się inspiracją.

Historie przywołane wyżej pokazują, że jeśli macierzyństwo w sporcie jest problemem, to dotyczy on wyłącznie mentalności i dotyka innych, a nie samych matek.

MWł/opoka.news

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2022