30 maja, 2024
4 lutego, 2023

„Jakim dzieckiem nas Bóg obdarzył, takie wychowamy. Najważniejsze, żeby żył”. Świadectwo uzdrowienia Rafała

(fot. pixabay.com, zdjęcie ilustracyjne, Matka Boża Częstochowska)

Poród Henryki był bardzo trudny. Stan zdrowia matki i dziecka był poważny. Lekarze nie dawali chłopcu wielkich szans na życie, jednak jego matka do końca ufnie prosiła Matkę Bożą Jasnogórską o łaskę życia i zdrowia dla swojego syna.

Dziś, w pierwszą sobotę miesiąca, kiedy w wielu kościołach w Polsce odbywają się nabożeństwa maryjne w intencji wynagrodzenia za grzechy popełnione przeciw Niepokalanemu Sercu Maryi, warto przypomnieć świadectwo uzdrowienia Rafała.

Jego rodzina nie ma wątpliwości, że chłopiec żyje dzięki wstawiennictwu Matki Bożej Jasnogórskiej.

Matka Boska Częstochowska, Królowa Polski, zajmuje w sercu narodu polskiego szczególne miejsce. W najtrudniejszych momentach historii chroniła Polaków i otaczała nas płaszczem swojej opieki. Jest również wiele indywidualnych świadectw osób, które opowiedziały o łaskach, których doświadczyły. Paulini gromadzą świadectwa cudów i łask, jakie wierni otrzymują od Maryi. 

Jednym z nich jest świadectwo młodej mamy, która w 1986 roku urodziła chłopca. Syn był drugim wyczekiwanym i wymodlonym dzieckiem.

Mamo, kiedy będę miał braciszka albo siostrzyczkę? – to pytanie każdego dnia padało z ust synka Henryki.

Im bardziej rodzice pragnęli, im bardziej starali się o drugie dziecko, tym większe przeżywali rozczarowania, kiedy okazywało się, że młoda mama nie może zajść w ciążę. Dlatego kobieta postanowiła pojechać na pielgrzymkę na Jasną Górę, by prosić o łaskę potomstwa.

Henryka pielgrzymowała do Matki Bożej już piąty raz, gdy okazało się, że oczekuje na dziecko. Niedługo przed rozwiązaniem kobieta ponownie udała się na Jasną Górę, by prosić o łaskę szczęśliwego porodu. Młoda mama zamówiła Msze świętą i otrzymała obrazek Matki Bożej, który był potarty o Cudowny Wizerunek Matki Bożej Jasnogórskiej.

Rozwiązanie przyszło 12 października, a poród był bardzo ciężki i pojawiły się liczne komplikacje.

Dziecko zaklinowało się barkami. Henryka straciła przytomność. Po dwóch godzinach lekarzom udało się wydostać chłopczyka na świat. Choć ważył prawie pięć kilogramów, to wyciągnęli go zsiniałego, miał wywichnięte ze stawów rączki, a serduszko biło zbyt wolno. Na dodatek nie mieścił się do inkubatora. Lekarze podejrzewali, że dziecko może mieć poważne uszkodzenie mózgu – czytamy w świadectwie opublikowanym w książce „Cuda dzieją się po cichu”.

Stan matki również był niepokojący, pojawiła się infekcja dróg rodnych.

 Musi się pan przygotować na najgorsze – mówili lekarze mężowi kobiety.

Gdy stan zdrowia kobiety poprawił się, zdrowie i życie małego Rafała było pod znakiem zapytania. Henryka pokładała cała ufność w Maryi, modliła się na różańcu, wierząc, że skoro Matka Boża odpowiedziała na jej modlitwy, teraz również jej nie opuści.

Jakim dzieckiem nas Bóg obdarzył, takie wychowamy. Najważniejsze, żeby żył – mówiła, kiedy lekarze stawiali najtrudniejsze diagnozy.

W obawie przed śmiercią dziecka, chłopczyk został ochrzczony. Ojciec trzymał przy Rafale obrazek Matki Bożej Jasnogórskiej, który jego żona zabrała z Jasnej Góry, i modlił się syna. W tym momencie noworodek zaczął poruszać paluszkami, co wywołało reakcję personelu medycznego, zwłaszcza pielęgniarek, które uznały to za cud Matki Bożej.

Rafał, mimo złych prognoz lekarzy, żył i zaczął wracać do zdrowia, po pół roku, sztywność paluszków zupełnie ustąpiła i dziecko rozwijało się normalnie, choć jeszcze wymagało rehabilitacji.

Rodzice nie mają wątpliwości, że życie i zdrowie swojego drugiego, tak wyczekiwanego syna Rafała, zawdzięczają właśnie Matce Bożej Jasnogórskiej.

AG/niedziela.pl

Św. o. Stanisław Papczyński – wybitny kapłan, patriota, patron dzieci nienarodzonych, godności i świętości życia

 

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

Polityka prywatności i plików cookies

© Centrum Życia i Rodziny 2023