5 marca, 2024
30 maja, 2023

Gdy się urodził, Reggie był tak mały, że obrączka jego mamy była dla niego bransoletką. Teraz chłopiec jest wesołym dwulatkiem

(Fot.: pixabay.com/ Zdjęcie ilustracyjne)

Syn Kate i Matta Sturgessów urodził się jako wcześniak w zaledwie 26 tygodniu ciąży. Lekarze dawali mu mniej niż 10% szans na przeżycie. Ale historia chłopca to kolejny dowód na to, że o każde dziecko warto walczyć!

Kate i Matt Sturgess z Southampton mieli już pięcioro dzieci, gdy w maju 2020 roku dowiedzieli się, że wkrótce do ich rodziny dołączy kolejny maluch. Ciąża przebiegała prawidłowo, a gdy w październiku rodzice dowiedzieli się, że spodziewają się chłopca, postanowili, że nadadzą mu imię Reggie. Niestety w szóstym miesiącu ciąży, w ciągu zaledwie kilku chwil, sprawy przybrały bardzo niekorzystny obrót.

Był wieczór 27 listopada, gdy Kate oglądała telewizję, odpoczywając po całym dniu. Nagle zaczęła jednak odczuwać dziwny ból, który bardzo ją zaniepokoił. To był dopiero 26 tydzień ciąży i z pewnością na skurcze porodowe było jeszcze za wcześnie.

Gdy bóle nie ustępowały, Kate i Matt zdecydowali się pojechać do szpitala, ale jeszcze w drodze, w ciągu zaledwie 10 minut, Kate zaczęła odczuwać skurcze parte. Małżeństwo zadzwoniło z wyprzedzeniem do szpitala, a gdy tam przybyli, czekał już na nich cały zespół lekarzy. Kate natychmiast trafiła na salę operacyjną.

Lekarze gorączkowo próbowali wyczuć bicie serca u dziecka, a Kate zasnęła pod wpływem znieczulenia. Gdy obudziła się dwie godziny później, dowiedziała się, że jej dziecko urodziło się żywe, ale przebywa na oddziale intensywnej terapii.

W ciągu kilku godzin przeszłam od oglądania telewizji do urodzenia krytycznie chorego dziecka, podłączonego do aparatury podtrzymującej życie – wspomina mama.

Stan chłopca był ciężki. Ważył zaledwie 900 gramów i był tak drobny, że obrączka ślubna jego mamy swobodnie mieściła się na jego rączce.

To wykracza poza wszystko, co sobie wyobrażasz – mówi Kate. – Był jak ptak, który właśnie wykluł się z jaja, a jego skóra była przezroczysta, więc widoczne były wszystkie jego małe kości.

Niestety delikatna budowa i niska waga nie były jedynym zagrożeniem. Zaraz po narodzinach chłopiec musiał być aż trzykrotnie reanimowany. Okazało się też, że przyczyną tak przedwczesnego porodu było prawdopodobnie zakażenie wewnątrzmaciczne. Teraz mały Reggie zmagał się z sepsą, co stanowi poważne zagrożenie życia. Lekarze poinformowali matkę, że maluch ma mniej niż 10% szans na przeżycie.

Bałam się go zobaczyć, ponieważ bardzo go kochałam, ale bałam się, że go stracę – opowiada Kate. – Powiedzieli, że jego szanse na przeżycie były mniejsze niż 10 procent. Byłam w szoku i przerażona. Nic nie przygotowuje cię na to, jak bardzo bezbronne są takie dzieci.

Dopiero po kilku godzinach, około północy, mama mogła pierwszy raz zobaczyć swojego synka, leżącego w inkubatorze. Niestety ze względu na ówczesne warunki, tata Reggiego nie mógł być obecny w szpitalu i Kate musiała radzić sobie ze wszystkim sama.

Gdy chłopiec przetrwał pierwsze trudne chwile, nadeszły kolejne. W wieku sześciu tygodni doświadczył zapadnięcia płuca, a w kolejnych tygodniach przeszedł wiele infekcji. Jak często zdarza się u wcześniaków, musiał także przejść laserową operację oczu. Mimo tych wszystkich trudności Reggie rósł i nabierał sił. Po siedmiu tygodniach został nawet przeniesiony z inkubatora do zwykłego łóżeczka.

Oprócz lekarzy i pielęgniarek opiekę nad maluchem cały czas sprawowała jego mama. Kate bardzo zależało na tym, aby karmić syna piersią. Przez kilka tygodni odciągała więc mleko, a następnie Reggie był karmiony za pomocą sondy.

Wreszcie chłopiec był na tyle silny, że mógł pojechać ze swoją mamą do domu. Co ciekawe, wyszedł ze szpitala w dniu, w którym przypadał jego pierwotny termin porodu – 3 marca 2021 r.

Po maleńkim dziecku z przezroczystą skórą, na którego rączce mieściła się obrączka, dziś nie ma już śladu. Choć Reggie nadal musi korzystać z tlenoterapii, to rozwija się prawidłowo i – jak mówią jego rodzice – jest bardzo wesoły.

Jesteśmy bardzo, bardzo szczęśliwi, że mogliśmy wrócić z naszym dzieckiem do domu, a on wiedzie teraz radosne i pełne życie – zapewniają państwo Strugess.

Reggie uwielbia bawić się ze starszym rodzeństwem, trzema braćmi i dwiema siostrami. I choć ze względu na trudne początki opieka nad nim nieco różni się od tego, do czego rodzice przyzwyczaili się ze starszymi dziećmi, to państwo Strugess przyznają, że to dla nich piękne doświadczenie.

Cała starsza piątka dzieci urodziła się w terminie. Urodzenie tak maleńkiego dziecka to całkiem co innego – przyznaje Kate. – On jest absolutnie niesamowitym małym chłopcem. To niezwykłe móc patrzeć na niego, gdy robi wszystko to, co zawsze mieliśmy nadzieję, że będzie robił.

***

W obronie każdego, nawet najmniejszego i chorego życia, chcemy wspólnie przejść w Narodowym Marszu dla Życia i Rodziny. Już 18 czerwca wyruszymy ulicami Warszawy pod hasłem “Dzieci przyszłością Polski”. Zachęcamy wsparcia organizacji tego wydarzenia poprzez darowiznę.

AAG/uk.news.yahoo.com/righttolife.org.uk

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

Polityka prywatności i plików cookies

© Centrum Życia i Rodziny 2023