27 listopada 2022
19 lipca 2021

Feministki chcą więcej aborcji w serialach i filmach, aby „znormalizować” zabijanie dzieci

(fot. unsplash.com/markus-winkler)

Normalna, nudna opieka zdrowotna – tak aktywiści aborcyjni chcą, aby przemysł rozrywkowy przedstawiał zabijanie nienarodzonych dzieci podczas aborcji.

Chociaż coraz więcej scenarzystów telewizyjnych i filmowych przyłącza się do żądań ruchu proaborcyjnego, aby „znormalizować” aborcję, niektórzy aktywiści aborcyjni twierdzą, że to nie wystarczy.

W artykule w Marie Claire, francusko-brytyjskim miesięczniku międzynarodowym, zwolennicy aborcji przekonują, że programy telewizyjne i filmy wciąż nie pokazują wystarczająco dużo aborcji, zwłaszcza wśród kobiet, które już są rodzicami.

Wciąż brakuje dokładnego przedstawienia najczęstszych pacjentów aborcyjnych, rodziców– ze szkodą dla matek (…) i osób dokonujących aborcji, które się nimi opiekują – czytamy w artykule, jak podaje LifeNews.com.

W tekście znajdziemy również ubolewanie ze względu na fakt, iż zbyt wiele wątków związanych z aborcją obraca się wokół nastolatków. W ciągu ostatnich dwóch dekad wskaźniki ciąż i aborcji wśród nastolatek gwałtownie spadły.

Jednym z głównych sposobów, w jaki ludzie poznają informacje i doświadczenia, jest telewizja i film, szczególnie jeśli chodzi o seks i opiekę zdrowotną (…) Większość ludzi, którzy dokonują aborcji, jest już rodzicami, ale w telewizji i filmie jest to prawie zawsze ktoś młody, biały i zamożny, który stara się uniknąć rodzicielstwa – mówi dla Marie Claire Renee Bracey Sherman, dyrektor wykonawczy grupy proaborcyjnej We Testify.

Celem aktywistów aborcyjnych jest sprawienie, by aborcja wydawała się normalna – nawet „nudna” – dla kobiet z różnych środowisk.

Merritt Tierce, autorka scenariuszy telewizyjnych (m.in. „Orange Is the New Black”), a zarazem aktywistka aborcyjna z Teksasu, chce, aby jej widzowie postrzegali aborcję jako zwykłą część opieki zdrowotnej.

Tierce wskazuje, że trudno jest z powodzeniem włączyć wątek aborcji do serialu lub filmu, zwłaszcza w sposób, który jest autentyczny, ponieważ większość aborcji jest, z braku lepszego słowa, nudna. Programy telewizyjne i filmy opierają się na dramacie i konflikcie: rzeczywistość aborcyjna jest taka, że większość ludzi nie ma konfliktu co do swojej decyzji, a procedura, czy to aborcja chirurgiczna czy farmakologiczna, jest niezwykle bezpieczna i szybka.

Myślę, że najbardziej radykalna zmiana myślenia, która musi się wydarzyć w odniesieniu do aborcji, zwłaszcza wśród rodziców, którzy dokonali aborcji, polega na uświadomieniu ludziom, że dokonanie aborcji może być poważnym aktem miłości. A dla ludzi, którzy mają dzieci, jest to najważniejszy czynnik decyzyjny. Jeśli czują, że nie poradzą sobie z kolejnym dzieckiem, to ich decyzja jest podyktowana chęcią zapewnienia dzieciom, które już mają, jak najlepszego życia – mówiła działaczka proaborcyjna.

Bracey Sherman mówi, że pokazywanie w telewizji kobiet dokonujących aborcji w najróżniejszych okolicznościach może „budować empatię” i „tworzyć zmianę”.

Ta „zmiana” jednak polega również na wymazaniu empatii dla nienarodzonego dziecka, które jest celowo i brutalnie zabijane w aborcji. Wiąże się to z odrzuceniem rzeczywistości, że wiele matek i ojców żałuje aborcji swoich nienarodzonych dzieci, że wiele matek przeżywa konflikt, kiedy wchodzi do ośrodka aborcyjnego. I zaprzecza prawdzie, że aborcja nie leczy choroby ani nie sprawia, że matka jest zdrowsza.

 

AM/LifeNews.com

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2022