6 grudnia 2022
21 lipca 2021

Była ateistka, teraz mama 6 dzieci opowiada o swoim sukcesie jako stand-uper

(fot. instagram.com/jenniferfulwiler)

Jennifer Fulwiler, była ateistyczna blogerka, a obecnie katoliczka, matka sześciorga dzieci, poświęciła się całkowicie komediowej formie artystycznej w postaci monologu przed publicznością, zwanej potocznie „stand-up”. Opowiada, jak jej gorliwe nawrócenie doprowadziło ją do sukcesu na dużej platformie streamingowej. 

Jennifer Fulwiler jest matką sześciorga dzieci, pisarką i prezenterką, która obecnie pracuje na pełen etat jako komik, a wkrótce będzie gwiazdą swojego własnego programu komediowego zatytułowanego „Jen Fulwiler: The Naughty Corner”, na platformie Amazon Prime.

Gdybym nie miała przekonania, że jestem do tego stworzona i że stand-up jest rodzajem posługi, która ma na celu podnoszenie ciężarów innych ludzi i pomaganie im, nie wiem, jak bym się dostała do tego programu – wyznała Jennifer.

Fulwiler powiedziała National Catholic Register, że jej kariera jako komika rozpoczęła się po porzuceniu ateizmu na rzecz katolicyzmu. Swoją historię nawrócenia opisała w książce „Something Other Than God: How I Passionately Sought Happiness and Accidentally Found It” (ang. „Coś innego niż Bóg: jak namiętnie szukałam szczęścia i przypadkowo je znalazłam”).

Ludzie lubili [moją audycję] głównie z powodu humoru. Lubili, gdy używałam dowcipu – mówiła Fulwiler o tym, jak praca w radiu pomogła jej odkryć talent komediowy.

Po opublikowaniu jednej ze swoich książek kobieta była niespokojna z powodu nieustającej intuicji, że musi coś zrobić, więc zaczęła się modlić i dzięki Bożemu natchnieniu odkryła swoje powołanie do komedii.

Niespodziewany sukces

Powiedziałem do Boga: „Zabierz ten brak pokoju w moim życiu albo powiedz mi, co mam zrobić”. I pomysł po prostu przyszedł mi do głowy. Siedziałam przy biurku po skończonej audycji radiowej. I nagle pojawiło się bardzo nagłe i bardzo silne natchnienie, żeby robić stand-up. Od tamtego dnia nigdy nie obejrzałam się za siebie – wspomina Jennifer.

Po porzuceniu innych zajęć, by całkowicie poświęcić się komedii, Fulwiler zaczęła szybko rozwijać swoją karierę. Dzień po rozeznaniu w modlitwie, odważyła się na swój pierwszy „open mic”, amatorski występ stand-upowy. To tam poznała swojego obecnego partnera komediowego, który towarzyszy jej we wszystkich trasach.

Bóg zaczął otwierać drzwi bardzo szybko, gdy tylko poszłam tą drogą – wyznała Jennifer, mówiąc, że traktuje sztukę stand-up „bardzo poważnie”.

Wspominała, że robiła wykresy w arkuszach kalkulacyjnych Excela, aby ocenić każdy żart według reakcji publiczności, aż miała godzinny materiał, który zaczęła oferować w teatrach.

„Gdybym nie była w stanie sprzedać biletów, stanęlibyśmy w obliczu bankructwa”, ale bilety się sprzedały i „stąd wziął się mój komediowy special”. Występ został następnie sfilmowany przez Spirit Juice „z ośmiu kamer i w 4K”, czyli w wyższej jakości niż gdyby zrobił to Netflix, który używa tylko trzech kamer.

Źródło: Instagram.com/JenniferFulwiler

Szóstka dzieci nie była przeszkodą, ale zaletą

Powiedziała, że bycie matką sześciorga dzieci jest wielką zaletą w świecie komedii, mimo że wiele osób mówiło jej, że to wada lub coś „bardzo dla ciebie trudnego”. Wyjaśniła, że ponieważ jej rodzina jest liczna, zawsze na show przychodzi wiele osób, które stają się jej publicznością, a to pozwala jej na szybkie tworzenie swoich własnych pokazów.

To naprawdę pomogło, że byłam w tej katolickiej kulturze posiadania dużej rodziny, bo robiłam coś, co nazywam „komedią garażową” – Fulwiler wyjaśniła, że zapraszała swoje dzieci, przyjaciół i sąsiadów do garażu, aby przeczytać im swoje komedie, a następnie wręczała im ankiety i prosiła, aby szczerze ocenili jej dowcipy.

Jennifer przyznała, że ludzie z branży dziwili się, że udało jej się otrzymać propozycję nagrania własnego programu dla Amazon Prime. Podobno to „bardzo nietypowe”, gdyż nawet komikom „z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem, stworzenie materiału zajmuje co najmniej rok”.

Komediantka powiedziała, że w swojej ostatniej książce “Your Blue Flame: Drop the Guilt and Do What Makes You Come Alive” zachęca kobiety z dziećmi, aby nie porzucały “niebieskiego płomienia”, który dał jej Bóg, a który jest jedynym sposobem, w jaki mogą “dodać miłości do świata”.

W książce krytykuje pogląd, że „kobiety powinny zawiesić swoje życie” i przestać wykorzystywać swoje talenty, gdy mają małe dzieci. Zapewniła, że „to działa tylko wtedy, gdy żyjesz w kulturze, która wierzy, że posiadanie więcej niż jednego dziecka jest nieodpowiedzialne i podejmujesz kroki, aby upewnić się, że nie będziesz go mieć. Ale dla moich ludzi, dla wielu z nich, posiadanie większej rodziny było właściwą decyzją”.

[Urodzenie 6 dzieci w ciągu 8 lat] nie tylko nie umniejszyło mojego powołania jako żony i matki, ale wręcz je wzmocniło; dało mi to więcej energii, więcej życia i więcej miłości, którą mogłam dzielić się z moją rodziną. To było przesłanie, które chciałam przekazać w tej książce: kiedy szukasz swojej pasji, odkrywasz ją i wykorzystujesz, twoja rodzina naprawdę na tym skorzysta. Jest to przysługa dla współmałżonka i dzieci – podkreśliła Jennifer.

Źródło: Instagram.com/JenniferFulwiler

Komedia jest dobra dla życia duchowego

Fulwiler powiedziała, że komedia jest jej powołaniem, ponieważ jest to „rodzaj posługi, która pomaga zdjąć ciężar z ludzi, którzy są przytłoczeni problemami, z którymi żyją” i to właśnie motywuje ją do dalszej pracy jako stand-uper.

Nie zrezygnowała z pracy nawet w bardzo trudnych chwilach, takich jak odejście jej ojca. Powiedziała, że tragiczna wiadomość dotarła do niej na kilka godzin przed występem w Atlancie i że go nie odwołała. 

To jest większe ode mnie. Tak, coś złego mi się przytrafiło. Ale założę się, że wielu osobom na widowni przytrafiło się coś złego, a ja muszę odłożyć na bok swój własny smutek i ból i zrobić to, po co Bóg mnie tu dziś przysłał – wyznała kobieta.

Fulwiler powiedziała, że „komedia jest bardzo dobra dla życia duchowego, ponieważ opiera się na pokorze”, a ta „jest kluczową cnotą”.

Jeśli się nad tym zastanowić, to kiedy jest się pełnym pychy, dumy, nie można się śmiać; jest się za bardzo wypełnionym sobą, żeby się śmiać. Śmiech przypomina nam, że możemy się śmiać, ponieważ [jesteśmy mali], a Bóg rządzi i ma wszystko pod kontrolą. A gdyby Bóg nie istniał, a ciężar świata spadłby na nasze barki, to nic nie byłoby zabawne: świat byłby zbyt straszny i zbyt poważny; wtedy nie byłoby nadziei – powiedziała Jennifer.

Dodała, że komedia pomogła jej poradzić sobie z trudnymi sytuacjami, kiedy np. prawie umarła przy szóstym dziecku. Podkreśla, że jest to służba, w której uwalnia od obciążeń innych, zwłaszcza katolików. Fulwiler skrytykowała te występy, które naśmiewają się z ludzi wierzących i samego Kościoła. 

Fulwiler zauważyła, że wielu katolików po osiągnięciu sławy cierpi na duchowe kryzysy. Według kobiety, dzieje się tak, „gdy zbytnio przywiązujesz się do wyników świata doczesnego”, jest też wiele innych przyczyn.

To naprawdę może doprowadzić cię do szaleństwa i być bardzo szkodliwe dla twojego życia duchowego. Musisz więc odpuścić sobie to wszystko i pozwolić, by wyniki zależały od Boga, ale po pierwsze, zaczyna się od bycia pokornym i postrzegania wszystkiego, co robisz, jako służby – wyznała Jennifer, podkreślając, że codziennie mówi Bogu, że jej kariera i wyniki „zależą od Niego”.

 

AM/ACIPrensa.com

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2022