15 lipca, 2024
1 lutego, 2023

Upadek kobiecego sportu? Pod presją lobby LGBT to możliwe

(Fot. Pixabay, zdjęcie ilustracyjne)

Agendy LGBT już od lat wywierają wpływ na środowiska związane ze sportem. Coraz bardziej absurdalne posunięcia powodują, że rzekoma równość, o którą zabiegają genderyści, staje się de facto coraz bardziej postępującą dyskryminacją.

Dyskwalifikacja zawodnika możliwa jest jedynie w przypadku, gdy znajdą się dowody na „niesprawiedliwą i nieproporcjonalną przewagę”. A wyjaśnieniem takiego „przypadku” mają się zająć urzędnicy odpowiedzialni za poszczególne dyscypliny.

Dalekosiężne skutki

Wg oświadczenia Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) z 16 grudnia 2022 r.,

sportowcy powinni mieć możliwość rywalizacji w kategorii, która najlepiej odpowiada ich samodzielnie określonej tożsamości płciowej.

Ale to tylko najnowszy etap procesu zmian dokonujących się w polityce dotyczącej sportsmenek, który trwa już od dziesięcioleci. Jednak skutki takich posunięć mogą wykraczać daleko poza ramy olimpiady. To właśnie decyzje MKOl często wpływają na sposób kształcenia fizycznego w szkołach średnich oraz na ustalanie zasad lig uniwersyteckich na całym świecie.

Wspomniane oświadczenie jest także próbą uzasadnienia decyzji MKOl z listopada 2021 r. dotyczącej transpłciowych sportowców. Neguje „domniemane przewagi” zawodników, którzy urodzili się jako mężczyźni a zadeklarowali jako kobiety i startowali w kobiecych kategoriach. Skutkiem tego wywołała wiele kontrowersji i spotkała się z protestami zawodniczek.

Nowe stanowisko MKOl nie zawiera jednak żadnych ważnych wyjaśnień, powoduje jeszcze większy dysonans i kolejne protesty.

Niesprawiedliwa przewaga

Zawodniczki mają uzasadnione obawy, że możliwość startu biologicznych mężczyzn w kobiecych kategoriach sportowych przyczyni się do zupełnego zaniku kobiecego sportu. Osoby transpłciowe startujące w kobiecych kategoriach uzyskują przewagę w praktycznie każdej dyscyplinie.

Badania wskazują jasno, że biologiczni mężczyźni dominują nad kobietami w wielu aspektach. Przede wszystkim pod względem szybkości, siły, wytrzymałości, jak i wielu innych. Jest to związane z budową ciała i funkcjonowaniem organizmu. Przewaga ta nie znika po dokonaniu tzw. tranzycji i nadal wpływa na osiągane przez nich wyniki.

To wpływa zniechęcająco na kobiety, które chcą uprawiać sport, nie pozwala wyłaniać kolejnych talentów, osłabia także ogólny poziom aktywności fizycznej wśród kobiet. 

Wobec takich posunięć MKOl protestuje m.in. brytyjska mistrzyni maratonu Mara Yamauchi. Sportsmenka potępiła stanowisko MKOl, wskazując na „całkowite lekceważenie kobiet i dziewcząt”. Zachęca także do podpisania listu otwartego, który wyraża obawy co do uczciwości wobec kobiet startujących w lekkoatletyce.

Radość transaktywistów

MKOL broni się twierdzeniem, że nowe zasady zostały przyjęte po konsultacjach ze „wszystkimi sportowcami, w tym trans i zróżnicowanymi płciowo, a także ekspertami w dziedzinie praw człowieka, prawa, nauki i medycyny”.

Taka decyzja komitetu cieszy oczywiście „transaktywistów”. Wśród transpłciowych sportowców są przede wszystkim biologiczni mężczyźni.  Po latach słabych wyników w męskiej kategorii danej dyscypliny odkrywają nagle, że są kobietami. Tak udaje im się osiągać sukcesy, spychając z podium zawodniczki płci żeńskiej.

MZ/nowyswiat24.pl

Sędzia pływacka rezygnuje po 30 latach, ponieważ „ideologia trans” niszczy kobiecy sport

 

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

Polityka prywatności i plików cookies

© Centrum Życia i Rodziny 2023