17 sierpnia 2022
18 lipca 2022

Trzy głośne dzieciobójstwa z historii Rosji – kraju nadal mordującego dzieci narodzone i nienarodzone

(fot. wikimedia.commons.org, CC 0, Miejsce, w którym bolszewicy rozstrzelali carską rodzinę Romanowów)

16 lipca przypadały trzy rocznice z historii Rosji, które wiążą się z dzieciobójstwem i innymi formami gnębienia najmłodszych. Uwagę na tę fakt zwrócił redaktor Grzegorz Górny na portalu wPolityce.pl. Warto też w tym miejscu dodać, że mówimy o dziejach kraju, który od wielu dekad dokonuje największej liczby aborcji na świecie, a obecnie morduje dzieci na Ukrainie.

16 lipca 1614 roku w Moskwie powieszono Iwana Dymitrowicza zwanego Łotrzykiem. Ów przydomek nie ma jednak związku z faktami. Chłopiec miał bowiem zaledwie 3 lata i nie wyrządził nikomu krzywdy. Był jednak zagrożeniem dla nowej dynastii. Oto bowiem kilka lat wcześniej na moskiewskim tronie zasiadł ród Romanowów. Wybór na władcę Michała Fiodorowicza kończył epokę wielkiej smuty.

Po czasie dymitriad pozostał jednak nadal żyjący Iwan, syn Dymitra Samozwańca II i polskiej szlachcianki Maryny Mniszkówny. I choć dziś brzmi to absurdalne, to chłopiec mógłby w przyszłości powoływać się na swoje prawa do tronu jako „legalny potomek” Iwana Groźnego. Wszak Dymitr Samozwaniec II podszywał się pod Dymitra Samozwańca I, ten zaś pod Dymitra – prawdziwego, ale zmarłego w młodości syna Iwana Groźnego, a nie brakowało ludzi wierzących w taką historię. I to właśnie oto pochodzenie, choć niedorzeczne i absurdalne, nowa rosyjska dynastia uznawała za groźne dla swoje władzy. Dlatego właśnie niewinny, biedny i przerażony tym co się dzieje Iwan Dymitrowicz został powieszony i umierał w męczarniach. Cierpiał, gdyż był… zbyt mały do sprawnego wykonania kary śmierci.

Dzieciobójstwem zaczęła się historia Romanowów na rosyjskim tronie i dzieciobójstwem się zakończyła, choć akurat kres władzy rodu oznaczał, że ofiarami padli m.in. młodzi przedstawiciele carskiej rodziny. Co ciekawe, i oni zginęli 16 lipca (w nocy z 16 na 17). Chodzi o zbrodnię dokonaną przez bolszewików Lenina w roku 1918 w Jekaterynburgu. Zamordowano wtedy cara Mikołaja II, jego żonę Aleksandrę oraz piątkę dzieci. Najstarsza córka, Olga, miała niespełna 23 lata. Kolejna, Tatiana, 21. Maria – 19. Anastazja – 17. Syn i dziedzic Aleksy – 14.

Pomiędzy tymi zbrodniami doszło do jeszcze jednego aktu przemocy na dziecku oraz zbrodni dokonanej na nim już w wieku dorosłym. Chodzi o cara Iwana VI, prawnuka cara Iwana V panującego (o czym rzadko się pamięta) wspólnie z Piotrem I Wielkim. Tu cierpienie dziecka zaczęło się w wieku kilku miesięcy. Młody Iwan został bowiem ogłoszony władcą tuż po narodzinach, jednak zmiana sytuacji politycznej spowodowała, że w wieku 15 miesięcy aresztowano go. I tak spędził całe życie, co przełożyło się na wystąpienie u niego choroby psychicznej. Chwilami rygor przetrzymywania go był nieco mniejszy, ale caryca Katarzyna II zarządziła, aby strażnicy pilnujący Iwana IV zamordowali go w sytuacji próby uwolnienia młodego cara-więźnia. I tak stało się w nocy z 15 na 16 lipca roku 1764, a więc 150 lat po powieszeniu jego imiennika, Iwana zwanego Łotrzykiem. Iwan VI co prawda w chwili śmierci nie był już dzieckiem, miał 24 lata, ale więziono go od najmłodszych lat i dręczono niewinne dziecko dlatego, że mogło przejąć rosyjski tron jako potomek cara – inaczej niż Katarzyna II czy jej mąż Piotr III. Caryca była Niemką, a małżonek, którego władzę obaliła, był luźno spokrewnionym z Romanowami Niemcem.

Te wydarzenia pokazują, że złe traktowanie dzieci i gotowość do ich mordowania są fatalnym, ale niestety nieodłącznym elementem rosyjskiej historii. Widać to po porażających i rekordowych w skali globalnej wskaźnikach aborcji (50 aborcji na 100 urodzeń, a w czasach sowieckich nawet 300 aborcji na 100 urodzeń), jak i brutalnym mordowaniu dzieci podczas wojny na Ukrainie.

MWł/wPolityce.pl, ObserwatorGospodarczy.pl

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2021