8 grudnia 2022
25 sierpnia 2022

Światowe Forum Ekonomiczne: Istnieją „solidne powody”, aby wszczepiać dzieciom mikrochipy

(fot. unsplash.com/brian-kostiuk, zdjęcie ilustracyjne)

Autorka tekstu wymieniła, jakie, jej zdaniem, istnieją zalety wszczepiania ludziom chipów ciała i mózgu, przyznając jednocześnie, że mogą one zostać zhakowane.

Światowe Forum Ekonomiczne (WEF) opublikowało artykuł, w którym autorka proponuje, że istnieją „solidne, racjonalne powody” do wszczepiania dzieciom mikrochipów. Zasugerowała ona również nieuchronność ich powszechnego używania. 

Kontrowersyjne twierdzenie pojawiło się w opinii na temat „ulepszenia” człowieka, napisanej przez Kathleen Philips, wiceprezes ds. badań i rozwoju w Międzyuniwersyteckim Centrum Mikroelektroniki. Rozpoczęła ona tekst od wizji dzieci zdobywających „supermoce” dzięki pomocy technicznej.

Choć Philips przyznała, że kontrola nad technologiami wspomagającymi człowieka, może zostać przejęta przez niepożądane osoby, co rysuje dość przerażającą perspektywę, autorka tekstu przekonywała, że wszczepianie implantów dzieciom jest pożądane na przykład ze względów „bezpieczeństwa”, ponieważ pozwala rodzicom śledzić ich położenie.

Zakres ulepszania technologicznego obejmuje m.in. pomoce przywracające słuch czy możliwość chodzenia niepełnosprawnym, wyjaśniła Philips.

System miałby zawierać również akcesoria zewnętrzne, jak gogle, komputer połączony z mózgiem, aparaty słuchowe i wzrokowe, które mogłyby pomóc np. uczniom z zaburzeniami koncentracji uwagi.

Technologia w ciele

Philips wskazała, że implanty wszczepiane w ludzkie ciało „płynnie integrowałyby się z otoczeniem” poprzez bezprzewodowe połączenie np. z „czujnikami w krześle”.

Tak jak przerażająco mogą brzmieć implanty chipowe, stanowią one część naturalnej ewolucji – przekonywała autorka, sugerując, że takie implanty staną się „towarem” jak aparaty słuchowe czy okulary.

Według Kathleen Philips, chipy wszczepiane bezpośrednio do mózgu, takie jak te opracowane przez firmę Neuralink Elona Muska, byłyby przydatne w leczeniu wyniszczających chorób neurologicznych, takich jak epilepsja i choroba Parkinsona, a także bardziej powszechnego, „stale rosnącego problemu” depresji.

W rzeczywistości implanty z interfejsem mózg-komputer, które pomagają osobom cierpiącym na choroby neurodegeneracyjne, takie jak ALS (stwardnienie zanikowe boczne czy choroba Lou Gehriga), są już testowane w Australii i Stanach Zjednoczonych.

Philips próbowała rozwiać powszechne obawy dotyczące niebezpieczeństw związanych z taką technologią, zapewniając czytelników, że:

(…) większość zastosowań pozostanie oparta na konieczności medycznej, a nie narzędziu do czytania w myślach. (…) implanty mózgu mogą nie być pierwszym wyborem w naszym ulepszonym społeczeństwie.

Jednakże, autorka poszła dalej argumentując, że takie implanty mózgowe są naturalnym następnym krokiem po lekach wpływających na mózg, które już bierzemy „bez pytania”, takich jak antydepresanty lub leki stymulujące dla ADD (zespół deficytu uwagi).

Co z hakerami?

Powołując się na modyfikację rozrusznika serca byłego wiceprezydenta USA Dicka Cheney’a, aby „zapobiec hakerstwu”, podkreśliła, że dbanie o bezpieczeństwo i etykę pozostają priorytetem tego typu technologii.

Rozwiązaniem proponowanym przez Philips jest wskazanie „nadrzędnych lub niezależnych instytucji”, które pomogą stworzyć „etyczne ramy” otaczające taką technologię, takie jak plan działania zainicjowany już przez Radę Europy.

Paul Joseph Watson z Summit News zauważył, że oddanie władzy nad etyką tak poważnej technologii w ręce władzy, mogłoby się skończyć źle. Wskazał on, że to ci sami ludzie, „którzy desperacko próbują ocenzurować Internet, aby nie można było ich krytykować”. 

Watson zwrócił uwagę na wzmiankę WEF do połączenia ludzkiej i sztucznej inteligencji w celu cenzurowania „mowy nienawiści” i „dezinformacji”.

Brytyjczyk zwrócił uwagę, że założyciel i szef Światowego Forum Ekonomicznego, Klaus Schwab, napisał w swojej książce „Wielki Reset”, że czwarta rewolucja przemysłowa „doprowadzi do połączenia naszej fizycznej, cyfrowej i biologicznej tożsamości”. Według Watsona, Schwab wyjaśnił, że oznacza to „wszczepialne mikrochipy, które mogą czytać twoje myśli”.

Jak podaje LifeSiteNews, w 2016 roku w wywiadzie dla szwajcarskiej grupy nadawczej RTS, Schwab powiedział, że chipy mózgowe zostaną powszechnie wprowadzone „z pewnością w ciągu najbliższych 10 lat”.

I na początku będziemy je wszczepiać w nasze ubrania. A potem możemy sobie wyobrazić, że wszczepimy je w nasze mózgi, albo w naszą skórę. I w końcu, być może, będzie bezpośrednia komunikacja między naszymi mózgami a światem cyfrowym – przewidywał szef WEF.

AM/LifeSiteNews.com

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2022