6 lipca 2022
20 kwietnia 2022

Świadectwo amerykańskiego biskupa. Miał urodzić się z licznymi wadami. Lekarze zalecali matce aborcję

(fot. youtube.com/Dioc. Crockstone, bp Andrew Cozzens)

Chłopiec miał urodzić się niepełnosprawny. Matce zalecono jedynie aborcję. „Moi rodzice rozmawiali ze mną o swoich przekonaniach w obronie życia, przypominając mi: Lekarz kazał nam Ciebie abortować. Mówili też, że Bóg ocalił moje życie, ponieważ miał dla mnie konkretny plan” – wspomina bp Cozzens.

Bp Andrew Cozzens, nowy ordynariusz Crookston w Minnesocie, USA, podzielił się w wywiadzie osobistą historią ocalenia od aborcji.

To wydarzenie wpłynęło na jego życie i wybory m.in. zaangażowania się w obronę dzieci zagrożonych aborcją. Andrew, jako młody chłopak, protestował przed klinikami aborcyjnymi, jeszcze kiedy blokowanie wejść do placówek aborcyjnych nie było kwalifikowane jako przestępstwo federalne.

To było pierwsze dziecko pary. W 20. tygodniu ciąży młodej kobiecie odeszły wody płodowe. Lekarz prowadzący doradzał aborcję poprzez wywołanie porodu. Ponadto, poinformował matkę, że testy wskazują na niepełnosprawność dziecka, na poważne deformacje. To będzie „dziwoląg”, przekonywał.

Mimo to, rodzice, ludzie głębokiej wiary, nie chcieli zgodzić się na aborcję i szukali lekarza, który uratuje ich dziecko. Inny położnik podjął się prowadzenia ciąży i twierdził, że dziecko może urodzić się zdrowe.

Ubezpieczenie moich rodziców nie pokrywało kosztów leczenia mojej mamy, ale wydarzyło się coś zabawnego. Mianowicie ten drugi lekarz, który zaopiekował się moją mamą, założył się z jej pierwszym lekarzem, że urodzę się zdrowy. Stawką było pokrycie kosztów leczenia – opowiadał biskup w wywiadzie dla Catholic Word Report.

Chłopiec przyszedł na świat bez wad wrodzonych, jedynie z dość poważną alergią, która pozostała.

Moi rodzice wielokrotnie rozmawiali ze mną o swoich przekonaniach w obronie życia, przypominając mi: „Lekarz kazał nam Ciebie abortować”. Mówili też, że Bóg ocalił moje życie, ponieważ miał dla mnie konkretny plan. Dorastałem więc z silnym poczuciem powołania – wspomina słowa rodziców.

Młoda kobieta nie mogła mieć więcej dzieci, dlatego małżonkowie zdecydowali się na adopcję rodzeństwa dla swojego syna. Natomiast ich świadectwo skłoniło młodego Andrew do zaangażowania w obronę innych nienarodzonych dzieci, którym grozi śmierć w aborcji.

Podczas nauki w Benedictine College bp Cozzens, jak czytamy na hli.org.pl, związał się z organizacją obrony życia Operation Rescue. Zaczął brać udział w inicjatywach, które polegały na blokowaniu wejść do placówek aborcyjnych w celu ochrony życia nienarodzonych dzieci. Był aresztowany siedem razy. Dziś ta forma protestu jest uznana za przestępstwo federalne.

 

AG/hli.org.pl

Udostępnij

Spodobał Ci się ten artykuł? Wesprzyj działanie naszego portalu swoim datkiem.

Wybierz kwotę
inna kwota
Wesprzyj portal

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Liczba komentarzy : 0

© Centrum Życia i Rodziny 2021